Autor Wątek: 2 pytania i 1 propozycja  (Przeczytany 1342 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline czolgista1985

  • Chłop
  • Dołączył: 17 Gru 2008
  • Wiadomości: 4
  • Skąd: Poznań
2 pytania i 1 propozycja
« dnia: 17 Gru 2008, 10:38 »
Witam,

mam takie 2 pytania:

Na wstepie - ucze sie chinskiego 3 lata prywatnie (brzmi szumnie, ale faktem jest ze wczesniej chodzilem czasem w 4 osoby, pozniej 3, pozniej 2  - wiec bylo to w kratke) 1,5h w tygodniu. Faktem jest ze studiuje dziennie i pracuje wiec na studia sinologiczne juz znowu zdawac nie bede (raz probowalem - zabraklo 1,5 punkta)
Bylem ostatnio w Chinach na 10 dni zobaczyc co i jak, bo chce tam studiowac. Fakt ze rozumiem troche jak chinczycy mowia w wolniejszym tempie, sam tez potrafie troche pogadac na blache tematy - czasem brakuje mi pojedynczych slowek. Ale to nie jest ten poziom ktory chcialem osiagnac, wiec chce sie bardziej wziac do roboty
Teraz ucze sie sam z nowa nauczycielka (chinka) i jest to tez 1,5h tygodniowo - place za miesiac 200zl.
I teraz wreszcie pytanie pytanie- czy zwiekszyc spotkania do 3h tygodniowo (400zl/miesiecznie) czy moze lepiej  oprocz tych 1,5h/tyg zapisac sie moze do Instytutu Konfucjusza (90h - 950zl - 3 razy w tygodniu p o1,5h). Sam juz nie wiem co zrobic, moze ktos byl na takim kursie i wie jak jest?
Zasiegnalem paru opinii, poczytalem troche, na tym forum rowniez no i ludzie sie jednak wypowiadaja ze od pewnego czasu nauke chinskiego trzeba glownie realizowac samemu a reszta to mowienie i podczas tego nauczyciel cie poprawia...

Pytanie drugie- czy w Polsce mozna kupic translatory firmy Besta (podobno najlepsza firma tlumaczy ang-ch, ch-ang)?

I propozycja- przywiozlem sobie do Polski 2 i 3 czesc (jest ich 5 albo 7 nie pamietam)bardzo dobrych podrecznikow do samodzielnej nauki Chinskiego (1 zestaw to 3 ksiazki + dvd + 4cd) wydawnictwa (wg. mnie najlepszego) Beijing Language and Culture University Press (zdjecia wrzuce pozniej). Moge sprowadzic takie zestawy (i w sumie prawie kazda ksiazke i kazdy kurs multimedialny jaki ktos chce) ok. 30 stycznia. Jesli ktos ma jakies zyczenie to moge sprawdzic i podac cene - jak bedzie zainteresowanie moge sprowadzic.
"Honesta turpitudo est pro causa bona"

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Gru 2008, 14:34 »
Jesli masz mozliwosc wyjazdu do Chin i poswiecenia roku na kurs jezykowy, da Ci wiecej niz wszystko razem wziete w Polsce. Oczywiscie tu tez trzeba sie uczyc, wiedza wraz wdychanym powietrzem nie wchodzi. Ale postepy sa zaskakujaco szybkie.
Cena kursu wacha sie od 5000 do 10000 yuanow za semestr. I chyba warto.
W tej chwili uzywam translatora Casio EV-SP2900 http://www.casio.com.cn/product/dic/product/EV-SP2900.html  i jestem bardzo zadowolona. Dla mnie najwazniejesze jest to, ze mam funkcje wyszukiwania calego slowa w zapisie pinyin. Besta ma obiektywnie rzecz biorac lepszy slownik, ale nie ma tej funkcji. Moje doswiadzczenie pokazuje, ze najczesciej wlasnie tej funkcji uzywam, gdy nie rozumiem wyrazu podanego przez rozmowce. Rzadko korzystam z tlumaczenia odwrotnego. Bo swoje mysli, jesli nie dokladnym slowem, to poprzez opis sytuacji potrafie wyrazic.
Jesli chcesz moge ewentualnie pomoc w zakupie.
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline WangBin

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 21 Lis 2008
  • Wiadomości: 55
  • Skąd: Kraków
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Gru 2008, 19:16 »
Witam. Nie wiem jak w Ciebie w Poznaniu, ale tu, w Krakowie na kursach w Instytucie Konfucjusza panuje świetna atmosfera. Uczę się tutaj dopiero od października w grupie początkującej, ale wydaje mi się że już widzę bardzo ważne dla mnie wsparcie grupy. Co kilka dni spotykasz ludzi którzy myślą podobnie. Wymieniasz się wrażeniami, pomysłami a nawet linkami internetowymi, co rusz to ktoś powie coś ciekawego, wpadasz wspólnie z grupą ze swoją Laoshi na piwko albo urządzasz Wigilię klasową. Z czasem masz ich e-maile i prowadzicie forum mailowe. Rośniecie razem i rozwijacie się razem jak rodzina. Dla kogoś kto nie może sobie z wielu powodów pozwolić na wyjazd roczny albo studia stacjonarne jest to układ optymalny. Jestem też zdania że kurs powinien być maksymalnie drogi i płacony z Twojej ciężko zarobionej kaski. Im ciężej tym lepiej! Wtedy to będziesz się przykładał do odrabiania zadań a tylko to gwarantuje sukces. Języka trzeba nauczyć się samemu, a grupa jest jedną z form wsparcia.

Offline cwaniara

  • Chłop
  • Dołączył: 1 Lis 2008
  • Wiadomości: 8
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Gru 2008, 13:41 »
A czy uważasz, że przed studiami sinologicznymi, warto pochodzić na kurs do IK, czy to się mija  z celem??

Offline WangBin

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 21 Lis 2008
  • Wiadomości: 55
  • Skąd: Kraków
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Gru 2008, 23:25 »
Pewnie że warto. A nuż Ci się ta chińszczyzna nie spodoba i się rozmyślisz... Wtedy nie tracisz roku, startujesz gdzie indziej.  Możesz zawsze wpaść za friko na jedne zajęcia i posiedzieć, zobaczyć jak to wygląda. Ponoć w Krakowie ma ruszyć kurs podstawowy od lutego bo tylu chętnych nie zdążyło się "załapać" w październiku. Znajomość podstawowych zwrotów zawsze Ci się przyda na pierwszym roku studiów. Musisz jednak wiedzieć że gnamy z programem dość szybko i niebyt na kilku pierwszych zajęciach ciężko nadrobić. Aha, zajęcia są po angielsku albo w języku chinglisz - zależnie na jakiego lektora trafisz a raz na kilka zajęć jest polski lektor który wyjaśnia to, czego nie możemy zrozumieć.

Offline cwaniara

  • Chłop
  • Dołączył: 1 Lis 2008
  • Wiadomości: 8
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Gru 2008, 15:14 »
A na jakim poziomie jest ten angielski?? Czy wykładowcy mówią bardzo skomplikowanym językiem?? I osoby w jakim wieku chodza na ten kurs?

Offline WangBin

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 21 Lis 2008
  • Wiadomości: 55
  • Skąd: Kraków
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Gru 2008, 18:52 »
Ano na takim, że po angielsku jest książka, z której się uczymy. Nazywa się "Great Wall Chinese", W nim jest tłumaczenie słówek, słowniczek oraz płytka CD z której często korzystam w samochodzie stojąc w korkach. Jak zabraknie Ci kilku słowek - nie problem to Ci koleżanki lub koledzy z grupy pomogą i wtedy się podszkolisz również w angielskim, albo polski lektor wyjaśni za 2 tygodnie. Jak zamierzasz za tą sinologię się brać na poważnie to angielski na poziomie dużej biegłości będzie nieodzowny - przynajmniej mnie się tak wydaje. Zauważyłem że w chinach każdy biały człowiek jest domyślnie utożsamiany z władającym angielskim więc jak masz z nim kłopot to go szlifuj zawzięcie :).

Po miesiącu od rozpoczęcia zajęć przybył do nas kolega, który nie uczył się nigdy angielskiego, ponoć znał tylko niemiecki. Chyba zdał sobie sprawę że nie da rady bo się więcej na zajęciach nie pojawił.

Nie martw się tak bardzo tym co napisałem bo po kilku lekcjach i tak już zaczniesz mówić pierwsze zwroty po chińsku oraz wybierzesz swoje chińskie imię żeby Cię nauczyciel mógł jakoś nazywać.

Oprócz tego prowadzone są w IK zajęcia z kaligrafii chińskiej na które warto żebyś przychodziła skoro zamierzasz zgłębiać chińską kulturę. Kaligrafia dla Chińczyków jest tak ważna jak malarstwo dla człowieka zachodu a może i bardziej...

Aha i jeszcze drobna uwaga: zajęcia są prowadzone nie w kampusie UJ na Gronostajowej tylko na ul. Piłsudskiego - róg Czapskich. To dla niektórych decydująca informacja, której nie znajdziesz nz stronie IK.

Offline pyza

  • Chłop
  • Dołączył: 30 Gru 2008
  • Wiadomości: 7
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Gru 2008, 09:54 »
Cześć!

uważam, że im więcej lekcji, tym lepiej. Zależy to oczywiście od tego, ile czasu poświęcasz na chiński w domu i czy jesteś w stanie przyspieszyć tempo nauki. Jeżeli zwiększysz liczbę zajęć, to zwiększysz też dawkę materiału.
O Instytucie nie mogę się wypowiedzieć. Sądzę jednak, że jeżeli masz sprawdzoną Chinkę i lekcje odbywają się 1 na 1, to lepiej kontynuować naukę z nią niż w grupie. W ten sposób lekcje łatwiej dostosujesz do własnych wymagań i oczekiwań. 400 zł to ostatecznie nie jest dużo jak za naukę chińskiego.

Jeżeli jesteś zainteresowany, to mogę Ci polecić kilka kursów chińskiego w Chinach. Organizuję takie wyjazdy.
Jestem po sinologii i sama też uczę.
 ;D

Offline Bolanren

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 20 Lis 2008
  • Wiadomości: 118
  • Skąd: Tianjin
    • Raport z Panstwa Srodka
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #8 dnia: 30 Gru 2008, 17:49 »
Hi Pyza! A można się dowiedzieć coś więcej o tych kursach (jaki poziom , jakie miasto, jaki koszt, zakwaterowanie, terminy itd)
Z góry dzieki za informacje

Offline pyza

  • Chłop
  • Dołączył: 30 Gru 2008
  • Wiadomości: 7
Odp: 2 pytania i 1 propozycja
« Odpowiedź #9 dnia: 3 Sty 2009, 12:14 »
Heja,

kursy odbywają się na dwóch uczelniach chińskich: w Tianjin i w Chongqing. Organizowane są kursy długo i krókoterminowe. Te pierwsze trwają od 4 do 6 tygodni. Najbliższy kurs latem. Zapisy trwają.
Kursy długoterminowe trwają od I do II semestrów. Najbliższy taki zaczyna się w marcu - nabór trwa.

Zajęcia odbywają się na wszystkich stopniach zaawansowania. Wszystkie zajęcia prowadzą Chińczycy. Na poziomie początkującym większość z nich zna j. angielski jednak ze względu na zmuszenie studentów do szybkiego postępu najczęściej mówią powoli po chińsku. Oczywiście jeżeli student czegoś nie rozumie, jeżeli nauczyciel tłumaczy zagadnienia gramatyczne używa angielskiego.

Jest jeszcze możliwość wyboru lekcji indywidualnych. Wówczas ty decydujesz ile chcesz mieć zajęć i ile ma trwać sam kurs. Jest to najdroższa opcja.

Jeżeli decydujesz się na wyjazd organizowany przeze mnie to gwarantuję:

- opłacenie czesnego
- opłacenie akademika przez pierwszy miesiąc nauki lub całości jeżeli wybierasz kurs krótkoterminowy
- ubezpieczenie
- rezerwacja akademika
- rezerwacja biletu lotniczego
- pośrednictwo wizowe
- kontakt z uczelnią do twojego wyjazdu
- transfer na uniwersytet (zakup biletu kolejowego z Pekinu do Tianjin i odbór z dworca przez szkołę lub z lotniska z Chongqing i odbiór przez szkołę)
- opiekę chińskiego nauczyciela na miejscu oraz kontakt do opiekuna polskiego w Pekinie w nagłych przypadkach.

dostaniesz także krótki manual na temat uczelni, cen w Chinach, przydatnych zwrotów, itp.

Obie uczelnie są ciekawe:

Tianjin ze względu na poprawne putonghua i bliskość Pekinu (ok. 1h30min pociągiem) a Chongqing ze względu na jeden z najpiękniejszych kampusów, doskonały klimat oraz bliskość najpiękniejszych rejonów Chin. Chongqing to prowincja Sichuan.

Ceny kursów wahają się od 3.300 netto za kursy krótkoterminowe do 7 tys. za kursy długoterminowe.

Jeżeli jesteś zainteresowany możesz wejść na moją stronkę www.sina.pl i wejść w "kursy językowe". Poza tym mogę przesłać Ci dokładną ofertę cenową jeżeli zdecydujesz się na rodzaj kursu: długi lub krótki.

zostaw swój e-mail.






 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.076 sekund z 18 zapytaniami.