Autor Wątek: Japońska muzyka  (Przeczytany 2549 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vforvieslav

  • Chłop
  • Dołączył: 25 Lis 2008
  • Wiadomości: 18
    • Galeria sztuki 白伟-owej
Japońska muzyka
« dnia: 29 Lis 2008, 20:53 »
Hej! A co z nihonno rokku i w ogóle z 日本音乐 - tzw. żybeńskim mjuzikiem?!
Widziałem że były jakieś propozycje, ale nie doszły do skutku... Jako zacięty słuchacz muszę poruszyć ten wątek, bo uzależnienie jest wciąż zbyt silne!
Nie jestem znawcą od strony organizacyjnej, ale mnie się wydaje, że w Japonii jest największy rynek muzyczny na świecie. Jeżeli komuś tam dziwaczne ubieranie się i 'fryzury' (bo na jednej głowie jest ich zwykle więcej niż 1) nie wystarcza, to atencję może uzyskać łącząc to jeszcze z muzykowaniem - wtedy droga do zauważenia jest krótsza. Niestety zamiast przykładać wagę do dźwięku, większa część wykonawców skupia się na strefie wizualnej (stąd tez chyba VisualKey) i robi się gąszcz przebierańców, chlapiących się keczupem, zakładających skórzane kostiumy, robiących z siebie demony, bądź przebierających się za kobiety ery wiktoriańskiej (to akurat jest ciekawe:) ). Co do rynku - jeżeli Chińczycy jeszcze ich nie przegonili to na pewno to wkrótce nastąpi... przeraża mnie jednak ilość produkowanego kiczu - ale to chyba nieodłączny element zarówno muzyki jak i życia.
Co Wy o tym sądzicie? Czego dokładnie słuchacie? Co polecacie?

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Lis 2008, 11:21 »
Za japońską muzyką nie przepadam i jedynie kilka utworów naprawdę mi się podoba. Większość, tak jak napisałeś, to straszny kicz. Jrock mnie przeraża bo jeśli typowy japoński rockman ma różową perukę, kieckę od siostry i tipsy większe niż panie z solarium no to ja dziękuję za takiego wykonawcę. W dodatku oni w ogóle nie potrafią śpiewać ani grać! Zacharczą lub zapiszczą coś do mikrofonu i machną sobie dłonią po strunach tak by tipsów nie zniszczyć i już uważają, że robią dobrą muzę. Wiadomo, że są też zespoły dobre, ale większość to niestety ci żałośni przebierańcy.
Jeszcze gorzej prezentuje się jpop, bo tego typu „gwiazdeczkom” w większości chyba normalnego chłopa trzeba by przestały „śpiewać” i ubierać się jak 5-latki. Przeważnie te utworki to większe dno niż disco polo, a teksty prześcigają się w grafomanii. Choć trzeba też przyznać, że obecnie światowy pop to też kiła i mogiła.
Chyba najlepszy nurt japońskiej muzyki to muzyka z gier gdzie można wyhaczyć prawdziwe perełki, gdzie facet śpiewa jak facet (a nie sierota ze skurczonymi jądrami), a kobieta jak kobieta (a nie dziewoja z przedszkola).
Rynek muzyczny japoński to chyba 2 największy na świecie i wiadomo, że na taką ilość zespołów i utworów nie trudno natknąć się na syf totalny. Z tym, że w przypadku jmusic ciężko jest też natrafić na rzeczy dobre i tu jest problem bo wiele fanów m&a zaślepianych tymi wielkookimi postaciami z wodogłowiem, bierze za dobre wszystko co japońskie i sika pod siebie jak usłyszy byle gówno grane przez rockmanów z tipsami zamiast wyszukiwać czegoś lepszego.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Heri Varga Vinr

  • Chłop
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 11
  • Skąd: Iðavöllr / Ötükän / Chwarena / Cân Iâ / Sigil
  • Því at snotrs manns hjarta verðr sjaldan glatt...
    • You say you know me... Do you?
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #2 dnia: 5 Gru 2008, 13:20 »
Sigh jest całkiem ciekawy, jeśli się oczywiście lubi cięższe granie i jeśli się nie boi potwornych eksperymentów, dziwacznych zagrywek na pierwszy wrzut na ucho niestrawnych.

http://metal-archives.com/band.php?id=51

Z tymże ostatnie co ich słyszałem to Imaginary Sonicscape niestety.

A z stricte parapetowych klimatów, to rzeczy wydawane przez Matsuri Productions z różnych krain pochodzące, no i Prana, Joujouka i inne rzeczy pana Tsuyoshiego Suzukiego. Przynajmniej te starsze, bo jak to zwykle ze mną bywa, nowszych nie słyszałem, nie wiem, nie znam się.

No i jeszcze z motylowych klimatów Abigail

http://metal-archives.com/band.php?id=1282

jest niezłe całkiem, chyba że kogoś rażą wokale w stylu "ładziabaaa ładziabaaa" idące przez cały album. Mnie tam zawsze na chwilkę humor poprawiają, gdy świat się robi męczący i nudny.

A co do filmowej muzyki, to The Seatbelts rządzą, deptaj krzyże (lub inne dowolnie przez siebie wybrane symbole religijne).

Möngke Tenggeri-yin Küčün-dür!

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Sty 2009, 23:15 »
O proszę, to i ja dorzucę swoje trzy grosze, przy okazji.

Ostatnio zasłuchuję się w jednej z najlepiej znanych na Zachodzie japońskich kapel, grającej nic innego, tylko soczysty klasyczny heavy metal ;D

Panie i Panowie, przedstawiam 陰陽座 (Onmyo-Za):


I tak jak z reguły nie przepadam za klasycznym heavy metalem, to ten w japońskim wydaniu jest rzeczą całkiem interesującą :)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline vforvieslav

  • Chłop
  • Dołączył: 25 Lis 2008
  • Wiadomości: 18
    • Galeria sztuki 白伟-owej
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Sty 2009, 20:00 »
W sumie zapomniałem powiedzieć, czego ja słucham...

Pozostaję najwierniejszym fanem zespołu Rentrer En Soi (http://www.myspace.com/rentrerensoi), który jakoś się ostatnio rozszedł (lub niedługo to zrobi) i którego spośród 'japońców' usłyszałem jako pierwszy i wciąż słucham. Później Sound Horizon


 - lekka i ciekawa muzyka. Są oni dość dziwną grupą - ich koncerty to bardziej spektakle operetki, zresztą yutubujcie jakeście ciekawi - polecam. W następnej kolejności i w lżejszych tonach Kagrra (http://www.myspace.com/kagrraofficial), dalej po trochu: MUCC, Miyavi, Matenrou Opera, X-Japan, Raphael i Tokijska Orkiestra Symfoniczna. Ostatnio zdobyłem prawie wszystkie możliwe ścieżki dźwiękowe z Evangeliona i też bardzo przypadły mi do gustu.

Tyle, co do japońskiej części mojej playlisty.
陰陽座 jest całkiem fajny/a (?). Masz może link, gdzie mogę posłuchać więcej, ew. 下载?

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Sty 2009, 23:07 »
No tak linków do 下载 nie przystoi mi podawać. Ale do całego serwisu - to co innego ;D

Poszukaj TUTAJ. Tylko nazwę wpisz najlepiej w znakach uproszczonych (to strona na 大陆, więc zmieniają nawet nazwy japońskie), albo od biedy w transkrypcji na alfabet łaciński.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline shigatsu

  • Chłop
  • Dołączył: 10 Wrz 2009
  • Wiadomości: 3
  • Skąd: Warszawa
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Wrz 2009, 20:26 »
Japońską muzykę znam i lubię :)
Dir en Grey (czasem potrzebuję odrobiny psychodeli, a klimat ich piosenek mnie inspiruje), ballady X Japan, trochę Miyaviego. Prócz tego polecam wielbicielom spokojnej muzyki pana Mamoru Miyano, który nie dość że jest seiyuu (czyli podkłada głos postaciom z anime), to śpiewa w większości ballady i to naprawdę bardzo ładne. Głos ma gładki, ciepły, melodyjny. Parę soundtracków z anime oczywiście słucham...
A z kompozytorów to Joe Hisaishi i Hirano Yoshisa.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Wrz 2009, 00:46 »
A z kompozytorów to Joe Hisaishi i Hirano Yoshisa.

O, tych Panów znam, lubię i cenię :) Pierwszego za muzykę do anime Miyazakiego, a drugiego za ścieżkę do doskonałego Death Note.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Wrz 2009, 10:14 »
Hisaishi jest świetny choć z czasem (tylko mnie nie linczujcie ^^) zrobił się wtórny.
Nie wiem czy ktoś z was słyszał kiedyś Yoshida kyoudai (吉田兄弟) ale ci faceci są fantastyczni :D.

"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Wrz 2009, 19:47 »
Co do japońskiej muzyki, to obowiązkowym utworem podczas prowadzenia samochodu jest:


z różnym efektem, zależy czy pożyczam samochód brata, czy rodziców. Rodzice jeżdżą Subaru z jakimiś 160KM pod maską, więc... noga sama się ciężka robi... sami wiecie ;)

Offline vforvieslav

  • Chłop
  • Dołączył: 25 Lis 2008
  • Wiadomości: 18
    • Galeria sztuki 白伟-owej
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #10 dnia: 2 Paź 2009, 13:20 »
Yoshida rzeczywiście są wspaniali. Dzięki !

Gdyby ktoś miał, albo znał coś w podobnym klimacie - proszę podrzućcie linki :D


Offline vforvieslav

  • Chłop
  • Dołączył: 25 Lis 2008
  • Wiadomości: 18
    • Galeria sztuki 白伟-owej
Japońska muzyka
« Odpowiedź #11 dnia: 8 Paź 2009, 09:33 »
W trakcie poszukiwań natrafiłem na taki zespół:
http://www.myspace.com/kogakusyu

Dla mnie bardzo ciekawe....
 
A lubicie kodo? bo ja się ostatnio w tym zasłuch.uję
http://www.youtube.com/watch?v=kI4Mqb5_jJU&hd=1#ws-hd   (część 1)
http://www.youtube.com/watch?v=ae816ILBNM0#ws-hd            (część 2)

Offline rachel

  • Chłop
  • Dołączył: 11 Paź 2009
  • Wiadomości: 4
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #12 dnia: 11 Paź 2009, 13:47 »
Jedyną piosenkarkę którą znam i lubię to aya matsuura(jestem ignorantka w tej dziedzinie, nie umiem dobrze szukac:p), ale sluchajac niektorych jej utworow spadam z krzesla, czy w japonii naprawde jest taki trend zeby zachowywac sie jak zosia co ma 3latka czy po prostu to jakis zart ktorego nie rozumiem.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Paź 2009, 14:09 »
Nie, to nie żart. Ogólnie w Japonii popularny jest trend „kawaii” w imię którego dorosłe kobiety zachowują się jak dziewczynki bo jest to „urocze” i kręci facetów (hmmm krypto pedofilia?). Japonki nie tylko modulują głos by był cieniutki i piskliwy, stawiają stopy do środka jak małe dzieci, ale również ubierają się w ciuszki jak dla dziewczynek i noszą buty (nawet szpilki!) o kilka numerów za duże (małe dziewczynki często zakładają buty mamy co uchodzi za słodkie, więc dorosłe kobiety chcą wywierać podobne wrażenie). Oczywiście nie każda Japonka zachowuje się w ten sposób, ale jednak trochę takich podstarzałych dziewoi biega po ulicach.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline vforvieslav

  • Chłop
  • Dołączył: 25 Lis 2008
  • Wiadomości: 18
    • Galeria sztuki 白伟-owej
Odp: Japońska muzyka
« Odpowiedź #14 dnia: 2 Lis 2009, 21:12 »
Kolejne ciekawe połączenie jakie odnalazłem:
http://www.myspace.com/kogakusyu

Polecam też Ike Yoshihiro, szczególnie soundtrack z Ergo Proxy。 Mała próbka:
http://www.myspace.com/ergoproxysongs

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.08 sekund z 21 zapytaniami.