Chciałbym ostrzec wszystkich użytkowników i czytelników przed nierzetelnym klientem, jakim jest Stowarzyszenie Polskich Mediów reprezentowane przez pana Marka Traczyka. Od dłuższego już czasu nie mogę doprosić się od tej instytucji o płatność za tłumaczenie ustne. Klient nie miał i nie ma żadnych zastrzeżeń co do jakości moich usług, a miga się od płacenia wymawiając się brakiem rozliczenia z Polską Organizacją Turystyczną, która współfinansowała imprezę, na której tłumaczyłem.
W całej sprawie nie chodzi tyle o opóźnienie w rozliczeniu, bo to jestem w stanie zrozumieć i cierpliwie poczekać, ale o skandaliczny sposób traktowania mnie przez pana Traczyka. W momencie przekroczenia terminu płatności przestał odbierać telefony ode mnie (1-2 dziennie, nie chcę być zbyt natarczywy) lub wprost mnie rozłącza. Jeżeli już uda mi się z nim zamienić dwa słowa zazwyczaj obiecuje, że oddzwoni, co NIGDY nie następuje. Ostatnio obiecał, że rozliczy się z części należności i wyznaczył datę zrobienia przelewu. Dwa dni później, kiedy przelewu nie było, obiecał, że już zostawił dyspozycję i będzie zrobiony tego samego dnia, co również okazało się kłamstwem. Podejrzewam, że prędzej czy później uda mi się wyszarpać należne pieniądze, ale zdecydowanie ODRADZAM współpracę z panem Traczykiem jak i reprezentowaną przez niego organizacją, chyba, że ktoś może pochwalić się nerwami ze stali i lubi dopraszać się o należne płatności. W przeciwnym wypadku - nie warto.
UPDATE 30.06.2010: Klient zapłacił niecałą połowę należności. Pytania kiedy mogę spodziewać się rozliczenia reszty tradycyjnie pozostają bez odpowiedzi.
UPDATE 31.08.2010: 16 sierpnia klient obiecał, że tego dnia przeleje większość z pozostałej do zapłaty kwoty, a resztę dośle w przeciągu dwóch dni. Do dnia dzisiejszego na konto nic nie wpłynęło, a telefony i smsy znowu pozostają bez odpowiedzi.
UPDATE 01.12.2010: Stowarzyszenie Polskich Mediów uregulowało płatność pierwszego grudnia, siedem miesięcy po terminie, na podstawie orzeczenia sądu, nakazującego zapłacenie należnej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi i kosztami postępowania. Pan Traczyk do ostatniej chwili prezentował postawę lekceważącą, przysyłając SMSy z pozdrowieniami z Wietnamu, choć wcześniej tłumaczył się, że nie płaci mi ze względu na brak pieniędzy w Stowarzyszeniu.
Chciałbym raz jeszcze serdecznie odradzić wszystkim współpracę ze Stowarzyszeniem Polskich Mediów. Z mojego własnego doświadczenia wynika, że jest to organizacja nierzetelna i unikająca płatności w najgorszy z możliwych sposobów - kłamiąc w żywe oczy. Ja z pewnością nie przyjmę już ani jednego zlecenia od SPM i pana Traczyka.