Czyżby prywatna własność gruntów w Chinach

Więcej
8 lata 8 miesiąc temu #1058 przez Yao laoshi

W niektorych z tych stref ziemia jest sprzedawana ale akt kupna czy tez uzytkowania na bardzo dlugi okres zawiera pewne konduje, ktore kupujacy musi spelnic by to prawo uzytkowania zachowac.
W naszym przypadku lat temu wiele firma kupila kawalek ziemi pod budowe fabryki ale zbudowala tylko czesc magazynowa a reszte investycji z pewnych powodow stanela (przejelismy lokalna firme w tej samej branzy).


Tu może być wyłącznie mowa o prawach użytkowania - przeniesienie prawa własności gruntów jest w Chinach z prawnego punktu widzenia niemożliwe. Przy czym budynki postawione na gruncie są własnością użytkownika (tak jak w polskim użytkowaniu wieczystym). Sądzę, że kiedy w końcu Chiny dojrzeją do wprowadzenia prywatnej własności gruntów, mogą zacząć od przekształcania prawa użytkowania w prawo własności.

I nie jest to sprawa zupelnie nowa.
Jednym z ciekawszych aspektow spoleczenstwa w Kantonie jest sytuacja finansowa starszych (50+) mezczyzn niewielkiego wzrostu (tak ponizej 1.30). Otoz w czasach ich mlodosci nie mieli szans na malzenstwo z dziewczyna z miasta wiec jedynym wyborem bylo poszukanie sobie malzonki z ktorejs z okolicznych wsi.
Te malzonki zwykle posiadaly jakis tam kawalek ziemi w owych wsiach.
W miare jak miasto sie rozrastalo ten kawalek ziemi nabral bardzo wysokiej wartosci.
I mialem w pracy kilku gosci, ktorych edukacja skonczyla sie na kilku klasach lub mniej, czasem nawet nie za bardzo umiejacych pisac i czytac ale bedacych wlascicielami kilku mieszkan i sporo na tym zarabiajacych. 


To rzeczywiście bardzo ciekawe - dzięki za wypowiedź.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 8 miesiąc temu - 8 lata 8 miesiąc temu #1142 przez YLK
Yao,

Polecam ponizszy artykul, mozna z niego zorientowac sie na czym polega obrot ziemia w Chinach:

msn.ynet.com/view.jsp?oid=43506182&pageno=1

Rozumiem, ze wspomniana "sprzedaz" ziemi deweloperom przez lokalne wladze oznacza odstapienie praw do uzytkowania ziemia na okres 70 lat. Taka sprzedaz moze najwyrazniej odbyc sie tylko wowczas, gdy zezwolenie wyda komorka 国土资源部 - przekwalifikuje grunt z rolnego na budowlany; oczywiscie najpierw ziema uprawiana przez chlopow (ich 责任田) musi byc im odebrana (征收) za odszkodowaniem. Zatem chlop oddaje ziemie lokalnym wladzom, a te dopiero wystawiaja ja na "sprzedaz". Chlop nie moze sprzedac "swojej" ziemi, choc moze np. wynajac ja komus - ale tylko do uzytkowania rolniczego.

Slawna byla sprawa willi zbudowanych bodajze w 昌平, gdzie chlopi kolektywnie na swojej zreszta niezbyt urodzajnej ziemi postawili osiedle i sprzedawali domy bo bardzo atrakcyjnych cenach. Pomijajac, ze byl to precedens, to nowi wlasciciele nie mogli uzyskac tzw. 大产证. Wladze szybko zareagowaly zabraniajac podobnych procederow.

Mam wrazenie, ze to, co pisal Szopen o Guangdongu, miesci sie w ramach ogolnochinskiego systemu obrotu ziemia, a wzbogacili sie ci chlopi (czy mezowie panien z morgami), ktorym miasto wyplacilo duze odszkodowania za odebrana ziemie - ale nie poprzez sprzedaz tej ziemi na wolnym rynku.
Ostatnio zmieniany: 8 lata 8 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.138 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba