Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1191 przez La G.I.
tu link do całego artykułu-> wyborcza.pl/1,76498,5740114,Ameryka_i_ta...e_najsilniejsza.html

A to najbardziej nas interesujący fragment:

"...by określić przyszłość USA - i Europy - musimy wiedzieć jeszcze, jak wypadną one w konkurencji z innymi mocarstwami. Może Komunistyczna Partia Chin utrzyma się u władzy, może upadnie - duże trzęsienie ziemi w Pekinie wystarczyłoby do wyzwolenia nagromadzonego przez dziesięciolecia niezadowolenia - a może zreformuje się demokratycznie, przegrywając wybory po to, żeby jak Kuomintang na Tajwanie wygrać je naprawdę? To warunek prześcignięcia przez Chiny USA - modernizujący się, demokratyczny i stabilny kraj z 1,3-1,5 mld mieszkańców przewyższy w każdej dziedzinie mniejszego konkurenta. Dalsze rządy komunistów zaowocują natomiast kolejnymi błędami, bo popełnia je każda dyktatura, poczynając od monstrualnych strat kapitałowych - w każdej chińskiej prowincji i w setkach mniejszych jednostek administracyjnych realizuje się na mniejszą skalę megalomanię rządu centralnego: elektrownia wodna na rzece Jangcy, z której prąd nigdy nie zrekompensuje kosztów zatopienia tylu miast, 1142-kilometrowa wysokogórska magistrala kolejowa do Lhasy, która nigdy nie przyniesie zwrotu poniesionych kosztów, igrzyska olimpijskie wymagające zamknięcia bądź przeniesienia tysięcy fabryk w próżnym wysiłku oczyszczenia zatrutego powietrza stolicy, wreszcie projekty regulacji Żółtej Rzeki w rzeczywistości pogłębiające procesy pustynnienia, imponujące siedziby partyjne oraz wystawne rezydencje lokalnych przywódców.

Całe to marnotrawstwo w połączeniu z przeinwestowaniem prywatnym redukuje zysk per saldo z kapitału, zżerając pomału realną wartość chińskich oszczędności. Oto powód, dla którego Chiny rządzone przez komunistów nie mogą liczyć na osiągnięcie koreańskiej wydajności, nie mówiąc o konkurowaniu na dłuższą metę z amerykańską innowacyjnością. Będą nadal polegały na imporcie technologii, projektów i modeli strukturalnych - dziełem zagranicznych architektów są najważniejsze olimpijskie budowle. Dzisiejsze Chiny kontynuują błyskawiczny wzrost dzięki niskim kosztom produkcji, ale tylko głupcy i autorzy pisanych na poczekaniu książek wierzą, że ten trend utrzyma się mimo rosnących kosztów."

Jak w skali mikro widzą to forumowi bywalcy Państwa Środka?

pozdr

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1195 przez szopen
Szopen widzi to tak: autor arykulu ma bardzo niewielkie pojecie o gospodarce w Chinach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1197 przez Yao laoshi
Z oceną Szopena wypada się zgodzić.

Jest to rzecz z gatunku bardzo popularnej publicystyki z serii "Słuchajcie, słuchajcie! Oto odkryłem wstrząsającą prawdę o Chinach i teraz powiem Wam, jak to jest naprawdę..." A potem dostajemy garść wyrwanych z kontekstu "sensacyjnych" faktów (które zna każdy, kto choćby pobieżnie śledził literaturę na temat Chin z ostatnich kilkunastu lat) i wnioski, które mają "otworzyć oczy" czytelnikowi.

A czytelnik, jeżeli do tej pory karmił się jedynie naiwnymi westchnięciami na temat tempa wzrostu chińskiej gospodarki (to jest przeciwny biegun), rzeczywiście może być zdziwiony, co nie znaczy, że dowiaduje się czegoś o rzeczywistości.

Rzeczywistość społeczno-gospodarcza i polityczna jest tak skomplikowana i zależna od tak wielu czynników (z których gros nie sposób przewidzieć), że na stawianie stanowczych prognoz ("będzie tak, a nie inaczej") pozwolić sobie może jedynie wróżka.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1200 przez xiaobai
Nieracjonalna dyktatura, projekty architektoniczne dziełem obcych, bo Chińczycy nie dośc innowacyjni, przywoływanie wygranej KMT na Tajwanie, jako sensacyjnej wygranej zreformowanej dyktatury...
Chciałam napisać, że Polacy w swych ocenach Chin często nie potrafią oderwac się od swoich wyobrazeń o "komunizmie" przenosząc je na innych. Ale spojrzałam, kto jest autorem artykułu. E.Luttwak -  były doradca Reagana (skąd inąd urodzony w Siedmiogrodzie).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1242 przez ximinez
Artykuł typowy dla Wyborczej - cieniutki jak zupka z kostki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu - 8 lata 5 miesiąc temu #1429 przez deming
w sumie dopiero teraz przysiadłem nad tekstem:
1. albo, albo...widać, że autor ma względne pojęcie o systemach politycznych w Azji - wystarczy spojrzeć na jego skrótowe bio (nawiazując do postu xiaobaia):

Edward Luttwak (ur. w 1942) – amerykański ekonomista, strateg i historyk, były doradca prezydenta George'a Busha seniora i konsultant w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych, starszy konsultant w Centrum Analiz Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Urodzony w żydowskiej rodzinie z Arad (Rumunia), wychowywał się we Włoszech i Anglii, ukończył London School of Economics oraz Johns Hopkins University, na którym się doktoryzował.
Luttwak jest poliglotą, mówi między innymi po francusku, hebrajsku, włosku i hiszpańsku. Jest propagatorem pojęć turbokapitalizmu i geoekonomii. (cyt za wiki)

w sumie to jakiś nawoływać do zamachów stanu:)

2. Dalsze rządy komunistów zaowocują natomiast kolejnymi błędami, bo popełnia je każda dyktatura, poczynając od monstrualnych strat kapitałowych -w każdej chińskiej prowincji i w setkach mniejszych jednostek administracyjnych realizuje się na mniejszą skalę megalomanię rządu centralnego - hm...ok tylko, ze to marnotrawstwo w moim odczuciu wynika po prostu z nie tylko z wysokiego ego Chińczyków, ale z braku kontroli i nadzoru nad realizowanymi projektami - jeżeli Chiny wprowadzą odpowiednie modele zarządzania zarówno w administracji publicznej jak i biznesie to raczej się nie poskładają tak jak inne "tyranie"

3. nie mówiąc o konkurowaniu na dłuższą metę z amerykańską innowacyjnością. - no cóż czas pokaże to przecież obiegowa opinia o wszystkich Azjatach, że mając mentalność konfucjańską przywiązują zbyt dużą wagę do tego co było a nie co będzie - ale Autor chyba nie bierze pod uwagę, że V czy VI generacja chińskich liderów to już nie ten pokrój co Mao czy Deng...
Ostatnio zmieniany: 8 lata 5 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.183 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba