Nieszczęsne tony...

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #6687 przez Madelleines
Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę to, że każde miasto ma swój `slang`. Ostatnio dostałam zaproszenie na śniadanie od znajomych Chińczyków, na śniadaniu były osoby z innego -jak się później dowiedziałam sąsiadującego- miasta i ciężko było się porozumieć nie tylko mi, ale również moim znajomym Chińczykom.

Studentka Literatury Chin w Chińskim mieście Linhai.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 4 miesiąc temu #6786 przez metheese
Jak słoń nam na ucho nadepnął, to nawet własnych tonów nie usłyszymy, a co dopiero takie smaczki jak w języku chińskim! Uczyłem się kiedyś języka duńskiego. Mają dwadzieścia kilka samogłosek(my tylko sześć). Moje uszy uczyły się parę miesięcy rozróżniać te subtelności, a co dopiero samemu wymawiać! Na szczęście Chińczycy to mądry naród - potrafią się domyślić co mówimy( tak było zresztą też z Duńczykami w moim przypadku...)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 1 miesiąc temu #7038 przez Chrisstello
Język chiński składa się aż z 5 tonów. W zależności od artykulacji sylab zmienia się znaczenie słów, a nawet całych zdań. Moim zdaniem najlepszym sposobem na opanowanie chińskiej tonacji jest słuchanie i ćwiczenie wymowy. Warto tutaj skorzystać z Google Translatora, który może nie jest najlepszym tłumaczem, ale jeśli chodzi o lektorów - cały czas trzyma klasę :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 1 miesiąc temu #7060 przez ximinez
Z tonami jedna jest tylko droga do raju: sadzić, palić, zale.... yyy... słuchać, mówić, naśladować!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.174 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba