Pułapka planowanej populacji

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #413 przez homikus
Pewnego słonecznego dnia, w czasie spaceru po pięknym Wuhanie, rzucił mi się w oczy taki oto billboard:

Przypomniało mi się jeszcze kilka rzeczy z moich rozmów z Chińczykami i takie mnie naszły refleksje.

Otóż, czy nadejdzie taki moment w Chinach, kiedy kontrola urodzeń nie będzie już potrzebna? A może wręcz przydałaby się ich stymulacja?

Plakat mówi o "równości" dziewczynek i chłopców, przekonuje, że urodzenie dziewczynki jest tak samo dobre, jak urodzenie chłopca. No cóż, jedyne co widać, to fakt, że w Chińczykach wciąż pokutuje to tradycyjne przekonanie, ale przekładające się na dzisiejsze czasy. Bo w sumie nie tak trudno je przełożyć na obecną sytuację. Choć ja widzę stopniowe zacieranie się tych różnic.

Czy nastąpi moment, kiedy Chińczycy, tak już pochłonięci robieniem pieniędzy, pracą i wszystkim co z sobą przyniósł ten nowy świat, zaczną coraz mniejszą wagę przywiązywać do rodziny? Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż. Szczególnie że to już nie tak jak niegdyś. Kobietom tym wcale nie uśmiecha się poślubienie mężczyzny o statusie intelektualnym niższym niż ich samych. Nie zapomnę nigdy prostego wykresiku, jaki nam w tym temacie rysowała wykładowczyni na uniwersytecie w Wuhanie.

Ten trend kobiet samotnych sprawia, że znów coraz mniej jest ich do wzięcia, a i tak jest to już problemem.

Poza tym migracja ze wsi do miast, moda na nowoczesność, moda na szybkie i pełne wrażeń życie. No więc czy to wszystko nie sprawi, że w pewnym momencie sytuacja się odwróci i planowanie populacji stanie się zbędne? A może, mimo wszystko, Chinom to nie grozi? Jak myślicie?

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #414 przez Wlodek
no tak, nabardziej przerażająca jest dysproporcja płci. Kilkadziesiąt milionów mężczyzn (a może nawet 100?) będzie przecież musiała gdzieś się podziać. Czy wyruszą na wojnę o kobiety? Podobny problem jest też w Indiach, co przy wzroście obu krajów, rywalizacji o te same źródła surowców i istniejące od dekad problemy we wzajemnych relacjach sprawia, że trudno nie snuć apokaliptycznych scenariuszy. Jedno jest pewne: przed nami bardzo interesujące czasy, a Chiny i Indie będą w nich głównymi aktorami. A zgodnie z żydowskim przekleństwem "obyć żył w ciekawych czasach" nie będą to czasy miłe.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #421 przez Niltinco

Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż.

Na Zachodzie to zjawisko mamy już od jakiegoś czasu, ale o ile do niedawna kobiety bardzo goniły z karierą, o tyle teraz już coraz więcej z nich stawia na rodzinę i próbuje pogodzić pracę z macierzyństwem. Myślę, że gdyby Chiny zapewniły młodym matkom, że po urodzeniu dziecka nie strącą pracy, nie będą dyskryminowane przez pracodawców w związku z tym, że mają dzieci to zmieniłoby się nastawienie kobiet do macierzyństwa. Niestety i w Polsce wciąż borykamy się z tym problemem, że pracodawca nie chce iść na rękę kobiecie planującej dzieci, a sam mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny.
W Chinach już teraz zdarzają sie sytuacje, że porywa się kobiety aby je poślubić przez to, że niektóre regiony (a zwłaszcza obszary wiejskie) cierpią na niedobór kobiet. Nie wiem czy już w Indiach wprowadzono politykę planowania rodziny więc tam chyba niedobór kobiet nie jest aż tak drastyczny jak w Chinach. Jednak aby nie przybywało więcej kawalerów bez szans na małżeństwo musi się zmienić podejście samego społeczeństwa, które nadal uważa, że córka to tylko zbędna gęba do wykarmienia.

jugyouchuu.blogspot.com/   - lekcje japońskiego oczami lektora

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #424 przez Wlodek

Nie wiem czy już w Indiach wprowadzono politykę planowania rodziny więc tam chyba niedobór kobiet nie jest aż tak drastyczny jak w Chinach. Jednak aby nie przybywało więcej kawalerów bez szans na małżeństwo musi się zmienić podejście samego społeczeństwa, które nadal uważa, że córka to tylko zbędna gęba do wykarmienia.


nie ma polityki planowania rodziny, ale córki są mniej cenione, ze względu na to, że trzeba im wyprawić posag, a to wielu biedaków obciąża zbyt dużymi kosztami. Poza tym częste są zabójstwa młodych kobiet.
tutaj więcej i lepiej na ten temat:
www.abc.net.au/worldtoday/content/2003/s992850.htm

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #515 przez ximinez

Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż.

Na Zachodzie to zjawisko mamy już od jakiegoś czasu, ale o ile do niedawna kobiety bardzo goniły z karierą, o tyle teraz już coraz więcej z nich stawia na rodzinę i próbuje pogodzić pracę z macierzyństwem. Myślę, że gdyby Chiny zapewniły młodym matkom, że po urodzeniu dziecka nie strącą pracy, nie będą dyskryminowane przez pracodawców w związku z tym, że mają dzieci to zmieniłoby się nastawienie kobiet do macierzyństwa. Niestety i w Polsce wciąż borykamy się z tym problemem, że pracodawca nie chce iść na rękę kobiecie planującej dzieci, a sam mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny.


Jakoś nie widzę tego w Chinach, szczególnie, że tak trudno osiągnąć to chociażby w Polsce. A z drugiej strony, to stanę w obronie pracodawców! W przypadku małych przedsiębiorstw zatrudnianie kobiety w wieku reprodukcyjnym to strzał w stopę. Dziewczyna złapie posadkę i dawaj na macierzyński. A w tym czasie trzeba jej wszystko opłacać i często wziąć kogoś na jej miejsce, na czas nieobecności. Potem tę dodatkową osobę trzeba zwolnić i zagwarantować kobiecie powrót na to samo stanowisko. Oczywiście w idealnym świecie tak powinno to wyglądać, ale gdybym sam był pracodawcą to cztery razy bym się zastanowił przed przyjęciem do pracy młodej kobiety. Sorry, Winnetou, takie życie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #2133 przez gosi4buka
Wydaje mi się, że za jakiś czas w Chinach polityka planowania rodziny zmieni się w jednym punkcie. Ustanie, a przynajmniej spowolni wzrost gospodarczy (straszą kryzysem, ale bez tego też by kiedyś zwolnił) i Chiny ze swoim starzejącym się społeczeństwem będą miały problemy by je utrzymać. Bo starsi ludzie mają emerytury, więcej chorują itp., a ludzi pracujących na nich będzie (stosunkowo) niewiele. Potrzebne będzie więcej młodych ludzi, a więc trzeba będzie reklamować model rodziny z większą ilością potomstwa niż 1.

Bo światłem to tylko - co nam prosto w oczy!
Człowiekiem - co człowiek krwi swojej utoczy -
Plus Leonardo i Bach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.200 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba