Czy istnieje Polonia w Chinach?

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2531 przez Bolanren
Wiem, ze jako taka nie istnieje ale czy sa moze jakies zalazki, czy zna ktos Polaków mieszkajacych w Chinach o których mozemy powiedziec ze Oni sa tam juz na stałe (dzieci, rodziny, stała praca, biegły chiński, itd). A jezeli sa to czy mozna powiedziec ze to jest jakis start kolejnej fali? Gdzie sa w takim razie ich główne "skupiska"-zalazki aczej, co to za ludzie (studenci,przedsiebiorcy, małozonkowie z mieszanych par,dyplomaci ?).
Z drugiej strony jezeli ich nie ma to czy taki proces tworzenia sie Polonii w Chinach moze nie długo nastapić.Jezeli tak to gdzie , jaki przekrój ludzi, w jakim czasie?
W sumie to ciekawe.
Czekam na opinie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2533 przez Yao laoshi
W Pekinie jest (garstka) osób, które mieszkają tu na stałe: mają mieszkania, wychowują tu dzieci itd. Dyplomaci przyjeżdżają z reguły na cztery-pięć lat i wracają do kraju, w związku z czym trudno mówić o jakichś ich stałych związkach z Chinami (tym bardziej, że gros z nich nie mówi po chińsku). Jeśli chodzi o działalność "polonijną", w Pekinie jest kilka osób (właśnie tych mieszkających tu najdłużej), które organizują spotkania i starają się jakoś integrować mieszkających tu Polaków.

Większość chińskiej (czy, bardziej precyzyjnie, pekińskiej - bo na ten temat mogę się wypowiadać) Polonii to ludzie, którzy przyjeżdżają tu na jakiś czas (maksymalnie kilka lat), tj. na czas trwania ich (tudzież niepolskich współmałżonków) kontraktu w miejscowych filiach międzynarodowych korporacji.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2535 przez YLK
Trudno mowic o polonii w Chinach - czy tez jakiejkolwiek grupie narodowosciowej - przy obecnej polityce ChRL wobec cudzoziemcow. Posiadanie mieszkania czy "stalej" pracy, czy nawet malzonka chinczyka/chinki _nie_ daje prawa stalego pobytu w Chinach.

Wszyscy musza przedluzac - zwykle raz w roku, w niektorych przypadkach raz na 2 lub 5 lat - swoje residence permit. Istnieje bardzo niewielka grupa osob, ktore za wybitne osiagniecia dla rozwoju ekonomicznego kraju (zwykle szefowie duzych koncernow lub ich azjatyckich oddzialow, ktorzy byli osobiscie zaagnazowani w duze inwestycje w Chinach) otrzymala dozywotnie residence permit.

Chiny nie daja ani zielonych kart, ani obywatelstwa cudzoziemcom (chyba z wyjatkiem Epsteina i niewielkiej grupy, ktora wspomagala Mao w jego walkach o wladze).

Kilka lat temu byla rozpatrywana kwestia ustanowienia rodzajow zielonych kart (nizej podpisany wypowiadaj sie na ten temat w wywiadzie dla CCTV), ale pozniej ni z tego konkretnego nie wyszlo.

Znam sytuacje, gdzie amerykanin, ktory zostal wziety do niewoli chinskiej w ramach wojny na polwyspie koreanskim w latach 50tych, a nastepnie zdecydowal sie zostac w Chinach, ma tu zone, dzieci i wnuki, do dzis musi przedluzac swoje residence permit. Na 50-lecie pobytu lokalna komorka 出入境管理处 w Jinan poszla mu na reke, i daja mu przedluzenie raz na 2 lata...

YLK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2537 przez Yao laoshi
Właśnie, YLK słusznie zwrócił uwagę na chińskie przepisy imigracyjne. W zasadzie żaden cudzoziemiec nie może czuć się tutaj stałym rezydentem, bo (przynajmniej teoretycznie, ale słyszałem o takich przypadkach zdarzających się w praktyce) Biuro Bezpieczeństwa Publicznego może w pewnym momencie nie dać kolejnego pozwolenia na pobyt... To utrudnia oczywiście planowanie sobie życia, a i jest dość frustrujące dla ludzi, którzy po kilkunastu latach przeżytych i przepracowanych w Chinach (gdzie czują się już jak w domu) muszą rok w rok lecieć z papierkami do "odpowiednich organów".

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2538 przez Bolanren
Dziekuje za info
Więc nie pozostaje mi nic innego jak pujść za przykładem zacnego towarzysza Epsteina i równiez wnieść swój wkałd w obronę i rozwój ChRL.A tematów akurat teraz jest sporo zeby sie wykazac  a szczególnie tych dotyczacych zachowania integralnosci.
A moze by tak zostać obywatelem prowincji Taiwan, poczekać az bunt sie wypali a potem moze z automatu ChRL by mnie wcieliło.
P.S. Czy tak samo jak pisaliście Koledzy powyzej rzecz sie ma w stosunku do Taiwanu, HK , Macao?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 2 miesiąc temu #2543 przez Ling Ling
W Hongkongu ślub z miejscowym też nie daje stałego pobytu, ale daje tzw. "dependand visa", którą można potem przedłużać. Moja koleżanka dostała od ręki na 3 lata. Ale normą jest na rok. Poza tym są wizy pracownicze, inwestycyjne, dla talentów, studenckie, itd.

Po 7 latach pobytu (przedłużania wiz) można starać się o kartę pobytu stałego. To nie obywatelstwo (paszport ciągle masz ze swojego kraju), ale prawnie jesteś w HK u siebie - możesz głosować, granicę przekraczasz na skan palca, z pominięciem urzędnika imigracyjnego, itd.

A co do Polonii w HK to się nie wypowiem, bo nie utrzymuję kontaktów. Kilka lat temu usiłowałam się z ludźmi tu mieszkającymi skontaktować i zostałam potraktowana w taki sposób, że odechciało mi się :|

我唔係西人,我係雞蛋。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.191 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba