Ciekawe chińskie kapele/wykonawcy?

Więcej
8 lata 6 miesiąc temu #1052 przez Yao laoshi
Jako że w powodzi nieznośnej estetycznie chińskiej muzyki popularnej trudno znaleźć coś ciekawego, proponuję, aby P.T. Użytkownicy Sinoforum podzielili się w tym wątku swoimi muzycznymi odkryciami: ciekawymi wykonawcami lub zespołami, które są mało znane, a zasługują na uwagę.

Pozwolę sobie zacząć od mojego ulubionego zespołu 二手玫瑰 (Second Hand Rose) działającego, jakże by inaczej ( ;-) ), w Pekinie.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  •  Avatar
  • Gość
  • Gość
8 lata 6 miesiąc temu #1054 przez
bardzo dobry pomysł;)
czekam na zastrzyk chińskiej muzyki;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 6 miesiąc temu #1057 przez YLK
Dobra kapela, muzyka inspirowana folklorem,widzialem ich w Shanghaju.

Piszac o muzyce rockowej w Chinach zaczalbym od poczatku - 崔健 i 黑豹. Ten pierwszy niestety skonczyl sie, ale na poczatku lat 90tych byl to absolutny top i alternatywa. 黑豹 to z kolei byli rockowi buntownicy, a ich 无地自容 chodzilo mi dlugo po glowie. Potem nadeszla fala przejsciowa, gdy stara gwardia probowala cos robic, eksperymentowac - vide 窦唯 czy 张楚. Ten ostatni tez duzo mieszal pekinskiego lokalnego folkloru do swojej muzyki.

Koniec lat 90tych to pojawienie sie mnostwa zespolow rockowych na pekinskiej, najbardziej aktywnej scenie, zespolow zreszta niekoniecznie pekinskich, ale stolica dawala najlepsze mozliwosci rozwoju tego rodzaju muzyce.

Ja swego czasu lubilem 新裤子, szybka,skoczna muzyczka, ale duze wrazenie zrobil na mnie 舌头, szczegolnie gdy na koncercie chlopaki z Xinjiangu ostentacyjnie pomalowali swoje biale koszule krwisto-czerwona farba.

Shanghai ma mocna scene rapowa, a SRC ze swoim 我老伐爽 jest bardzo hitowy.

Nie mozna tez zapomniec o chinskiej muzyce przez duze M. Moje zainteresowania podryfowaly w kierunku muzyki na 古琴, ktory jest niezwykle silnie zwiazany z chinska historia i kultura. Poza tym w delcie Yangzi mieszkaja najwybitniejsi wirtuozi tego instrumentu - 龚一, 成功亮 czy 姚公白. Polecam wszystim rowniez uczestnictwo w spektaklach 昆曲; bardzo wyrafinowane, zarowno muzycznie jak i choreograficznie, stojace w duzym kontrascie do relatywnie prymitywnej i ordynarnej 京剧, ktorej ja akurat nigdy nie bylem w stanie sluchac, no, moze ogladac.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 6 miesiąc temu #1060 przez Wlodek
nigdy nie byłem fanem natrętnego mieszania ludowszczyzny do muzyki (co i u nas było niegdyś zmorą, w zamierzchłych latach komuny), ale ta próbka wydaje mi się dość ciekawa (no i nareszcie w miarę strawny chiński turntablista - czemu ich tak mało, niech się uczą od Filipińczyków):
www.invisiblerecords.com/china.html
Co do heibao - błagam, ci kolesie to chińska wersja Bon Jovi.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 6 miesiąc temu #1061 przez YLK
To, ze nie lubisz laczenia elementow ludowych z muzyka rockowa rozumiem, kazdy ma swoj gust, ale twierdzenie ze u nas tak bylow czasach komuny tylko...  ::) Caly czas takie fuzje robi sie na calym swiecie, dla jednych moze to byc denerwujace, dla innych niekoniecznie. Mam wrazenie, ze na naszym polskim podworku - i nie tylko - caly czas takie eksperymenty sie odbywaja, ale nie wiedzialem, ze tylko w szeregach post-komunistow... ;D

Co do 黑豹 to w zamierzchlych czasach poczatku lat 90tych, gdy chinska scena rockowa dopiero raczkowala, byla to gwiazda i dobrze sie tego sluchalo. Do wyboru byl jeszcze wspomniany 崔健 i  唐朝. Nie, nie bylo wtedy jeszcze pirackich CD (te pojawily sie chyba gdzies kolo 1993), a muzyke zachodnia mozna bylo uslyszec tylko w Easy FM (i to tylko mainstreamowy pop).

Swoja droga dzieki za link, ciekawe, choc czy orginalne? Dla dla mnie brzmi jak wierna kopia King Sunny Ade z domieszka Zhu Zheqin (Dadawa)... ;D

NB turnieje miedzynarodowe turntablistow odbywaja sie co roku w Shanghaju, niepokonani sa zawsze Japonczycy, a Filipinczycy graja zwykle do kotleta...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 6 miesiąc temu - 8 lata 1 miesiąc temu #1062 przez Wlodek
chodziło mi o natrętne i łopatologiczne mieszanie. To miałem na myśli pisząc o naszych zamierzchłych czasach. Oczywiście można to zrobić świetnie i wielu się to udaje (na naszym podwórku np. Namysłowski). Po prostu nie lubię zbyt dużej dosłowności.
Jeśli chodzi o Filipińczyków to chodziło mi o takich tuzów jak Q-bert, DJ Babu czy DJ Apollo (choć to są amerykańscy Filipińczycy :) W amerykańskim hip hopie właściwie jedyny ABC jaki zasłynął szerzej to Jin Tha MC (teraz już chyba tylko Tha MC), a i to tylko raczej w freestylowych bitwach, bo w studiu już było znacznie gorzej, (na szczęście po odejściu z Ruff Ryders jest już poprawa):

ostatnio chłopak wraca do korzeni:

poza tym wiadomo - w chińskim rapie rządzi Wu Tang :P

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte
Ostatnio zmieniany: 8 lata 1 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.194 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba