"Chiny w dziesięciu słowach" Yu Hua

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #6591 przez Xiao He
Swoim pierwszym postem na SinoForum chciałabym powitać wszystkich użytkowników, którzy czasem tu jeszcze zaglądają, a więc - Nín hǎo!, miło mi dołączyć do Waszego grona. Jednocześnie chcę rzucić ciekawym tytułem, z którym pewnie sporo osób już miało okazję się zapoznać.

Dosyć świeża pozycja wydawnictwa Dialog, autorstwa Yu Hua, o którym już było wspomniane na forum. "Chiny w dziesięciu słowach" to, jak wskazuje tytuł, próba opisania chińskiej rzeczywistości za pomocą dziesięciu słów-kluczy. Autor przytacza historie ze swojego życia oraz te zasłyszane z ust innych osób, poddając je analizie zarówno przez pryzmat przeszłości jak i z perpektywy obserwatora obecnych zmian gospodarczych, politycznych a przede wszystkim kulturowych. Luźno powiązane opowieści przeplatają się z ogólnymi refleksjami autora na temat obecnych Chin. Z książki wyłania się obraz dwóch światów - Chin czasów Mao Zedonga i Chin okresu Denga Xiaopinga. Porównanie tych dwóch rzeczywistości ukazuje zarówno ich różnice i podobieństwa, a przede wszystkim często paradoksalny charakter całego procesu przemian Chińskiej Republiki Ludowej ostatnich dziesięcioleci.

Podaję link do bardziej dogłębnej recenzji: kulturaliberalna.pl/2014/04/08/mao-deng-...eciu-slowach-yu-hua/ i zachęcam do dzielenia się opiniami.


COM_KUNENA_THANKYOU: lunar

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #6604 przez aimier
您好!Po przeczytaniu takiego postu oprócz pozdrowienia i zwykłych słów uznania chciałoby się dodać hasło 向小鹤(?)同学学习!Fajnie byłoby widzieć więcej takich rzeczowych i inspirujących wpisów. Oczywiście jedną rzeczą jest ciekawa informacja o publikacji, czym innym zaś sama publikacja i jej recenzja. Postanowiłem sobie ściągnąć orginał po chińsku i zabrałem się za lekturę... I już w sumie na wstępie przypomniała mi się taka anegdotka. "Dziennikarz prosi słynnego profesora - panie profesorze, czy mógłyby pan tak pokrótce, w dwóch słowach opisać bierzącą sytuację? - Jest dobrze! - A tak w trzech słowach? - Nie jest dobrze..." Przyznam się, że albo czytałem nieuważnie, albo co, ale w przedmowie autor nie wyjaśnia, o co chodzi z tymi 10 słowami, dlaczego jest ich 10 a nie 20, albo 3, może się czepiam, ale 10 jak dla mnie, to za mało  :'(
Czyta się dobrze! Ciekawi opis i próba zrozumienia protestów z 1989, ujęło mnie zwłaszcza określenie Pekinu z tego czasu, jako raju anarchistów (一九八九年春天的北京,是一个无政府主义者的天堂。警察突然消失了,大学生和市民自发地承担起了警察的责任,我想,这样的北京也许再也不会出现。共同的目标和共同的愿望,让一个没有警察的城市秩序井然。). Jestem na samym początku przygody z tą książką, zobaczę dokąd mnie ona zaprowadzi, jak przeczytam to może dodam coś więcej.  :D
Pozdrawiam i witam na Sinoforum  :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu #6616 przez Xiao He
Raczej 小河. Dzięki za miłe słowa  :)

Wracając do książki, autor we wstępnie jedynie wyjaśnia: "Gdybym chciał opisać każdy aspekt współczesnych Chin, moja książka nie miałaby końca i przerosłaby Baśnie z tysiąca i jednej nocy. Dlatego ograniczyłem się do dziesięciu słów, ale nawet ta skromna liczba wyposażyła mnie w dziesięć par oczu do oglądania Chin z dziesięciu różnych perspektyw." Myślę, że liczba dziesięć jest w tej książce umowna, nadaje całej treści tematyczny porządek. Właściwie większość z tych słów jest bardzo ogólna i autor, chcąc zmieścić się w dosyć zwięzłej formie, użył ich podpinając pod nie bardzo różne i luźno powiązane historie, oddające specyfikę chińską.
Choć ja osobiście nie miałabym nic przeciwko temu, żeby książka miała rozmiary Baśni z tysiąca i jednej nocy...

Jedna z wielu historii opowiedzianych w tej książce, w rozdziale pt. "Bujanie (忽悠)":
"Wraz z szybkim rozwojem miast od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, otaczające je tereny wiejskie zaczęły być masowo przejmowane przez władze miejskie, w rezultacie zamieszkujący je chłopi zmieniali swój status meldunkowy "z wiejskiego na miejski". Chłopi tracili swoją ziemię i domy zamieszkane od pokoleń, a w ramach rekompensaty władze przesiedlały ich do nowych bloków w miastach. Ilość otrzymanych w ramach rekompensaty metrów kwadratowych wyliczano na podstawie skomplikowanych wzorów, duże znaczenia miały powierzchnia utraconego domu oraz liczba członków rodziny, ale najważniejszy był status małżeński. Dlatego małżeństwa i rozwody, ponowne małżeństwa i kolejne rozwody stały się narzędziem do bujania rządów przez chłopów.
Kiedy kilka lat temu w pewnym powiecie na południowym zachodzie Chin włączono tereny wiejskie w granice miasta, 95% małżeństw się rozwiodło i zawarło nowy związek na papierze z kimś innym, żeby otrzymać jak najwyższe odszkodowanie [...].
Pewna leciwa dama, ze starości nie mogąca ustać na nogach, nagle zaczęła mieć niezwykłe powodzenie i w ciągu kilku miesięcy trzech młodzieńców przyniosło ją na plecach do urzędu, aby ją poślubić. [...]
Pewien mężczyzna po fałszywym rozwodzie nie miał ochoty na ponowny ślub ze starą żoną. Najpierw się ociągał i szukał wymówek, ale gdy dawna żona nie rezygnowała,w końcu wydusił  z siebie słowa prawdy: "Od dawna chciałem się rozwieść, w końcu trafiła się dobra okazja i bujda z rozwodem zadziałała". Pewien dziadek zawarł papierowy ślub z młodą dziewczyną, a potem za nic nie chciał się rozwieść. Dziewczyna płakała i błagała, obiecywała mu nawet finansową rekompensatę, ale dziadek był nieugięty. Rodzina i znajomi próbowali go przekonać i mówili: "To było od początku na niby, czemu bierzesz to na serio?". Staruszek szczerze odpowiadał: "To miłość od pierwszego wejrzenia!".

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #6617 przez aimier
Ok 小河  :)
Ostatnio zmieniany: 2 lata 7 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 7 miesiąc temu - 2 lata 7 miesiąc temu #6618 przez aimier
Tak, tak trochę skromnie to wypada, zwłaszcza jak się porówna do "Braci". Myślę, że gdyby autor dodał jeszcze parę słów nikomu by to nie zaszkodziło. W kulturze chińskiej pełno jest różnego rodzaju wyliczanek, są 四大名著, w czasie Rewolucji Kulturalnej jednym z haseł było 破四旧立四新, Deng Xiaoping wyraził strategię dyplomacji chińskiej w 24 słowach (24字战略), itp. itd. Myślałem, że i może w tej dziesiądce kryje się, jakieś nawiązanie, być może autor o tym nie wspomina, bo jest to rodzaj zagadki, rebus...
Zabawny cytat  ;D Fajne jest też to, że w takim fragmencie prozatorskim odzwierciedlono poważny problem, z którym borykają się Chiny, mianowicie na ile rzetelna jest chińska urbanizacja?! Jeśli zaliczymy pewne wioski w skład administracyjny miasta, czy nawet przeniesiemy ludność z 平方 do 楼层, to co z tego wyniknie? Przypomniała mi się w związku z tym historia polskiej Nowej Huty, chińska urbanizacja, to pewnie materiał na nie jedno opowiadanie i nie jeden poemat dla dorosłych  ;)
Ostatnio zmieniany: 2 lata 7 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 miesiąc 1 tydzień temu #7560 przez lunar
Przeczytałem - faktycznie świetna książka. Zwykle wolę powieści, ale tę po prostu pochłonąłem. Może polecisz jeszcze kilka lektur tego typu?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 1.088 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba