Mo Yan, "Kraina wódki"

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #377 przez Yao laoshi


Co tak naprawdę ośmiesza Mo Yan? Czy, idąc najprostszym tropem, konsumpcjonizm i folgowanie najmniej skomplikowanym i najłatwiejszym zachciankom? Czy może idzie dalej w historię i kulturę Chin, o czym dobitnie świadczyć mogłyby wątki choćby "legendarnego" Małpiego Wina.

Kolejny wątek: kanibalizm, szczyt i ostateczność, najwyższa i najodważniejsza chyba forma pobłażania swoim żądzom. I to jeszcze jaki kanibalizm! Mali chłopcy, ci "mali cesarze". Niegdyś pozbywano się dziewczynek, hołubiono chłopców, a tutaj chłopców hoduje się na ubój. Cóż za całkowite odwrócenie i pomieszanie paradygmatów, pozwolę sobie tak je nazwać. Ale jakże znaczące?


A może wcale nie ośmiesza... Powieść jest w swojej treści raczej niepokojąca (w formie, moim zdaniem, wybitna). Pamiętajmy, że stworzona niedługo po 1989 roku - jest przez część krytyków łączona z wydarzeniami tego roku, kiedy Partia postanowiła "pożreć" dzieci pokolenia lat 80-tych, pokolenia kulturowej i artystycznej eksplozji postmaoistowskiej.

Z drugiej strony trudno uniknąć skojarzenia wątku kanibalizmu ze słynnym "Dziennikiem szaleńca" Lu Xuna - to chyba pierwszy (a na pewno najsłynniejszy) przykład wykorzystania tego rodzaju tematyki jako tworzywa nowoczesnej literatury chińskiej. Lu Xun, jak mi się wydaje, posłużył się wątkiem kanibalizmu do ukazania grozy współczesnego mu społeczeństwa chińskiego. To robi także Mo Yan, który Chiny wprawdzie kocha, ale dostrzega z bolesną ostrością wiele ich patologii.

Polecam powieści, których akcję Mo Yan osadził w swoim ukochanym północno-zachodnim Gaomi ("Czerwone Sorgo" czy "Bunt czosnkowy/Ballada o czosnku" (różnie to na różne języki przekładają).

Tak na marginesie, jak już przy Mo Yanie jesteśmy, uważam, że jeśli w najbliższym czasie jakiś Chińczyk dostanie literackiego Nobla, to ten akurat pisarz będzie kandydatem numer 1 - wspomnicie moje słowa ;-)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #406 przez homikus

(...) kiedy Partia postanowiła "pożreć" dzieci pokolenia lat 80-tych, pokolenia kulturowej i artystycznej eksplozji postmaoistowskiej.

Faktycznie, zdusić w zarodku wykwitające nowe idee, tak niebezpieczne dla Partii. A wszystko sięga tak głęboko, że nawet prawy prokurator nie ma szans sam jeden przeciwko dzieciożercom i skazany jest nie tylko na niepowodzenie, ale na szaleństwo i ostateczną porażkę wszystkiego w co wierzył, a co w końcu skończyć może co najwyżej "w dole kloacznym".

Polecam powieści, których akcję Mo Yan osadził w swoim ukochanym północno-zachodnim Gaomi ("Czerwone Sorgo" czy "Bunt czosnkowy/Ballada o czosnku" (różnie to na różne języki przekładają).

Muszę poczytać, ech, lista jest już tak długa, nie nadążam ze wszystkim...

Tak na marginesie, jak już przy Mo Yanie jesteśmy, uważam, że jeśli w najbliższym czasie jakiś Chińczyk dostanie literackiego Nobla, to ten akurat pisarz będzie kandydatem numer 1 - wspomnicie moje słowa ;-)

Hm, to wywołałoby niesamowitą burzę dyskusji na całym świecie, dyskusji z pewnością niewygodnej dla Partii. Jak myślicie, jak ustosunkowaliby się do tego Towarzysze chińscy? To przecież byłaby sytuacja inna, niż w przypadku Gao Xingjiana, który jest obywatelem francuskim i tam mieszka. Tu Towarzysze zmierzyć musieliby się z dyskusją zainspirowaną twórczością pisarza cenionego w samych Chinach i który wciąż ma tam swoje miejsce.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #408 przez Yao laoshi
Ja myślę, że w Chinach przyjęto by taką nagrodę z radością. W końcu Chińczycy narzekają, że jeszcze żaden ich pisarz nie dostąpił tego zaszczytu (Gao Xingjian się przecież nie liczy). Takich właśnie wydarzeń się w Chinach wyczekuje - symboli wejścia Chin w światowy główny nurt cywilizacyjny. W Chinach dyskusja i tak ograniczyłaby się do laurek ;-)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #409 przez homikus
No tak

(Gao Xingjian się przecież nie liczy)

No właśnie, to miałem na myśli.

W Chinach dyskusja i tak ograniczyłaby się do laurek ;-)

A poza nimi? Przecież nie sposób im będzie pozostać głuchymi na dyskusję na całym świecie. Nagroda Nobla to w końcu nie jakieś tam wyróżnienie na wiejskim festynie, ale wydarzenie na skalę światową :)

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #411 przez Yao laoshi
Można to w znaczącym stopniu zignorować - tak jak zignorowano Gao...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  •  Avatar
  • Gość
  • Gość
8 lata 7 miesiąc temu #462 przez
Zastanawiam się czy polska wersja "Jiu Guo" jest tłumaczeniem wprost z chińskiego, czy też niestety z angielskiej matrycy dla tłumaczy europejskich. Pod tytułem widnieje dopisek "Przełożyła Katarzyna Kulpa". Jeśli istotnie z chińskiego, no to byłby powód do podziwu i opadnięcia szczęki. Choćby ten kawałek opisujący drobiazgowo ubój i przeróbkę osła, w którym cała masa specjalistycznego słownictwa. Ostatnia część książki to jedno zdanie długie na 6 stron, wyglądające bardzo chińsko. Może więc faktycznie jest to dzieło genialnej polskiej tłumaczki?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.247 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba