Chrześcijaństwo w Chinach

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu - 3 lata 10 miesiąc temu #5758 przez puszcza7
A co wiecie o Chrześcijaństwie w Chinach. Chyba istnieją dwa kościoły katolickie jeden uznawany przez partię i drugi tajny uznawany przez Watykan ale nie poprzez KPCH
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu - 3 lata 10 miesiąc temu #5762 przez PolskaChinka
Mieszkam w Szanghaju i z własnej obserwacji mogę Ci powiedzieć, że jest tu kilka kościołów. Jednak z mojej obserwacji wynikałoby, że chodzi tu więcej obcokrajowców niż Chińczyków. Jedynie odsetek procenta ludzi jest tutaj wierzący w jakąkolwiek religię, a chrześcijaństwo wśród nich nie jest zbyt popularne. W ogóle ich pojęcie chrześcijaństwa bardzo różni się od naszego... Chociaż chętnie bym wypytała jakiegoś chińskiego chrześcijanina o ten temat :)

Ciekawe historie, niespotykane przygody, użyteczne informacje, relacje z podróży i piękne zdjęcia! Zapraszam na ( skosnymokiem.blogspot.com )
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu #5763 przez aimier
O! To ja tez sie dolacze, bo sytuacja wygla troche inaczej na prowincji. Oczywiscie wszystko, to co napisze jest rowniez skazone heurystyka dostepnosci. W Jilin kazda wioska ma swoj kosciol, jest to zwykle pingfang, czyli taka budowala parterowa, mogaca pomiescic do 50 osob. W miastach zdarzaja sie budowle w systemie bazylikowym. Jest tego sporo, co swiadczyloby o duzej, moze nawet rosnacej popularnosci roznych odmian tej religii. Co do kosciolow, jako wspolnoty wiernych, to nie wiem  zbyt wiele poza tym, ze w wiekszosci sa to roznego rodzaju kongregacje protestanckie. Intensywna dzialalnosc misyjna prowadza np. amerykanscy zielonoswiatkowcy, ktorzy dzialaja w oparciu o system szkol jezykowych, zdaje sie, ze obcokrajowcy nie moga bezposrednio 'nawracac', wiec dzialanosc jest dosc zniuansowana. Zreszta w Chinach podejscie do kestii wiary jest dosc zabawne, pomijam rozdzwiek pomiedzy tym, co kto deklaruje, a jak sie zachowuje, bo to nie jest jakas tam specyfika chinska tylko po prostu ogolnoludzka, chodzi mi o to jak jest rozumiane samo wyznanie wiary, np. w roznych kwestionariuszach w rubryczce wiara wiekszosc znajomych ze studiow wpisywala 'materializ dialektyczny', 'marksizm leninizm' itp. (nie bylo nikogo kto wpisalby 'psychoanalize' lub 'strukturalizm'  ;)). Wiekszosc z tych ludzi nie wpisywala tego z pobudek oportunistycznych, albo nie tylko z tych pobudek, wydawalo sie im to po prostu naturalne. Zreszta fascynujace jest myslenie nie w kategoriach antytezy 'wierzacy - ateista', tylko wierzacy w jeden system religijno-filozoficzny albo w jakis inny.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu #5765 przez PolskaChinka
Na prowincji... haha :) Faktycznie zgadzam się z aimier. Często spotkałam Chińczyków, którzy deklarują się jako niewierzący, po czym przestrzegają wszystkich, ale to dosłownie wszystkich chińskich przesądów, na ślub organizują mnichów buddyjskich, w domach mają małe ołtarzyki i raz na jakiś czas chodzą do świątyni taoistycznej. Dla wielu z nich to po prostu nieodłączny element chińskiej kultury. Podejrzewam, że nie mieli by problemu z dorzuceniem do "wora" no. chodzenia do kościoła :)

Jeżeli chodzi o wierzenie w jeden system religijno-filozoficzny/religię (w naszym pojęciu), to takich osób ze świecą szukać. Rewolucja kulturalna i inne komunistyczne wymysły dość skutecznie się z tym uporały. Domyślam się, że prawdopodobnie najłatwiej byłoby znaleźć kościół rozumiany w naszym pojęciu w Macau (kiedys portugalska kolonia)

Ciekawe historie, niespotykane przygody, użyteczne informacje, relacje z podróży i piękne zdjęcia! Zapraszam na ( skosnymokiem.blogspot.com )

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu - 3 lata 10 miesiąc temu #5774 przez aimier
Wracając jeszcze do głównego wątku, to imć Godlewski opublikował onegdaj przedni artykuł na temat zabytków nestorianizmu w Chinach:

http://www.polska-azja.pl/2010/06/04/konrad-godlewski-pagoda-narodzenia-panskiego/

A w natematchin.pl ukazał się bodaj przedwczoraj wyśmienity artykuł na temat dwóch wybitnych polskich jezuitów z XVII w., dla których życia tłem było Cesarstwo doby upadku dynastii Ming i zwycięstwa Mandżurów:

http://natematchin.pl/boym-i-smogulecki-pionierzy-dialogu-europejsko-chinskiego/

(historia aż się prosi, aby znalazł się jakiś Eco, albo lepiej Parnicki, nota bene harbińczyk, i stworzył z tego jakieś pełnowartościowe czytadło)

Wspominając dzieje chrześcijaństwa w Chinach warto byłoby pamiętać również o Tajpingach - Hong Xiuquan (ich przywódca) miał jakoby podawać się za młodszego brata Jezusa Chrystusa... [W hołdzie polskim jezuitom, można by skonstruować prosty sylogizm: jeżeli Powstanie Tajpingów było inspirowane chrześcijaństwem i ideologia paryzantki wiejskiej Mao była inspirowana Powstaniem Tajpingów, to ideologia paryzantki wiejskiej Mao była inspirowana chrześcijaństwem! q.e.d.  :P]
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 10 miesiąc temu #5776 przez PolskaChinka
Ostatnio natrafiłam na książkę God is Red ( http://www.amazon.com/God-Red-Christianity-Flourished-Communist/dp/B009NPO54K ) o chrześcijaństwie w Chinach. Sama nie czytałam, ale może Ciebie zainteresuje..

Ciekawe historie, niespotykane przygody, użyteczne informacje, relacje z podróży i piękne zdjęcia! Zapraszam na ( skosnymokiem.blogspot.com )

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.227 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba