Obama - Chiny

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu - 8 lata 2 miesiąc temu #1498 przez Wlodek
no i stało się :)
Jak Barack będzie prowadził politykę wobec Chin i Tajwanu? Na początek warto chyba zapoznać się z jego ekipą od spraw chińskich:
http://www.chinaelections.org/NewsInfo.asp?NewsID=130201
Ciekawe czy jego indonezyjskie doświadczenia z dzieciństwa, plus młodość na bardzo azjatyckich Hawajach przekładają się na "czucie" tematu. Z ciekawostek Obama ma pewne związki rodzinne z Chinami - szwagier jest kanadyjskim Chińczykiem, a kenijski brat przyrodni mieszkał przez pewien czas w Shenzhen, skąd zresztą przywiózł sobie laopo :)

ten wątek, mam nadzieję, będzie rosnąć w miarę jak będziemy znali coraz więcej konkretów. A więc naprzód mr. Obama :)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte
Ostatnio zmieniany: 8 lata 2 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1501 przez krepa
Poza tematem:
(Najmocniej przepraszam, ale jak przetłumaczyć napis na plakacie? ??? )

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1502 przez Yao laoshi
Ja myślę, że nie należy spodziewać się żadnych zaskakujących nowości. Póki co znana jest bodaj jedynie wypowiedź Obamy o tym, jak to Chińczycy "manipulują walutą", co przekłada się na amerykański deficyt w handlu z tymiż.

Chińczycy, póki co, uprzejmie pogratulowali Obamie (Hu i Wen) oraz Bidenowi (Xi), a teraz pewnie sami czekają na to, co się będzie działo.

Uważa się, że politykę zagraniczną, jako bardzo doświadczona osoba, kształtować będzie przede wszystkim Biden - to chyba oznacza z grubsza kontynuację. Z drugiej strony, w obecnej sytuacji stoimy prawdopodobnie przed perspektywą przedefiniowania światowego porządku polityczno-gospodarczego. W tej sytuacji Obama jest ewidentnie lepszy niż zamknięty w zimnowojennej logice i optyce Mccain, którego doświadczenie azjatyckie sprowadza się bodaj do pobytu w wietnamskim obozie dla jeńców wojennych...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1504 przez Wlodek
Oczywiście, że nie będzie zwrotu o 180 stopni, czy innych radykalnych zmian, bo Ameryka nigdy nie prowadziła tak polityki zagranicznej. Pytanie bardziej dotyczy tego jak Obama będzie reagować na zmiany sytuacji, bo jego prezydentura (być może 8 letnia - wiem, że wcześnie o tym mówić :)) na pewno przypadnie na okres kiedy Chiny nadal będą rosnąć na znaczeniu, i to w tempie wcześniej nieznanym, i co za tym idzie potrzebne będzie to przedefiniowanie. Obama psychologicznie jest z pewnością bardziej do tego predestynowany bo to, z racji pochodzenia, pierwszy 'globalistyczny' prezydent, umie zdaje się myśleć 'outside the box'. Mam nadzieję, że będzie współautorem 'new world order'.
Żyjemy w ciekawych czasach (choć to raczej przekleństwo).
Biden będzie pewnie początkowo faktycznie wprowadzać Obamę w tajniki polityki międzynarodowej, ale podejrzewam, że ten jako człowiek bardzo zdolny i o silnej osobowości szybko weźmie ster w swoje ręce.
Co do McCaina - jego doświadczenia wietnamskie na pewno nie wróżyły dobrze stosunkom amerykańsko-chińskim podczas jego niedoszłej prezydentury.

多寔 - napis znaczy "naprzód"

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu - 8 lata 5 miesiąc temu #1507 przez deming
jeśli idzie o doradców - to fakt, to pierwsza liga amerykańska zwłaszcza Lampton i Kenneth Lieberthal, który ukończył Columbia Uni. w 1972 tj. uzyskał wówczas PhD - he - czyli w czasie wizyty Nixona w Pekinie. Pracował w administracji Clintona. Obaj panowie znają się mocno na układach wewnątrzpartyjnych w KPCh a także regulacjach dotyczących wyborów na niższych szczeblach. Pod koniec lat 80. opracowali model analizy relacji między górą a dołem 上下 w ChRL - procedural approach. Zatem to już ludzie z bardzo dużym doświadczeniem.

Co do przyszłej polityki wobec Chin - to retorycznie polityka ta może się różnic od polityki Busha, ale w praktyce dyplomacja i interesy USA w regionie pozostają niezmienne. Pytanie tylko jakie pojawią się sytuacje decyzyjne w czasie tej kadencji i jak PRowcy Obamy będą dostosowywali politykę do potrzeb kampanii wyborczej (kolejnej).

Warto przejrzec wypowiedzi z kampanii wyborczej www.cfr.org/publication/14759/

A ponadto...

Bush na koniec zafundował nowej ekipie całkiem niezły orzech do zgryzienia ogłaszając sprzedaż broni na Tajwan w wysokości 6 mld USD>>> www.iht.com/articles/2008/10/03/asia/04arms.php
www.cnn.com/2008/WORLD/asiapcf/10/03/us.taiwan.arms.deal/


Ostatnio zmieniany: 8 lata 5 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1508 przez YLK

Z ciekawostek Obama ma pewne związki rodzinne z Chinami - szwagier jest kanadyjskim Chińczykiem, a kenijski brat przyrodni mieszkał przez pewien czas w Shenzhen, skąd zresztą przywiózł sobie laopo :)


Brat jest caly czas w Shenzhen, w tamtejszym sierocincu niekiedy uczy gry na fortepianie:

msn.huanqiu.com/world/roll/2008-11/275349.html

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.512 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba