Polityka czy pieniądze

Więcej
8 lata 11 miesiąc temu - 8 lata 11 miesiąc temu #368 przez szopen
Odwaze sie pierwszy post w tym dziale zamiescic.

A moze raczej historyjke z zycia.

Tak sie skladalo, ze kiedy pracowalem w Kantonie co roku mielismy dwie spore imprezy/bankiety z policja, szefostwem na prowincje Guandong.
Jeden z policja drogowa co bylo po prostu ostrym piciem a dyskusje toczyly sie na tematy jedzenia, picia i kobiet (tak jak i w innych krajach swiata do policji drogowej najbystrzejszych nie przyjmuja).

Drugi z policja kryminalna. Przyznac musze, ze poziom intelektualny tych akurat jest bardzo wysoki, tak samo profesjonalizm, ludzie z ktorymi mozna bez problemu i z przyjemnoscia pogadac.
Razu pewnego w czasie tego bankietu siedzialem obok szefa policji politycznej na prowincje Guandong.
Rozmowa najpierw dosc ostrozna ale po paru glebszych i po tym jak sie okazalo, ze bywalem w malej miescinie w Shandong skad on pochodzi i ciut sie w lokalnych tam zwyczajach orientuje rozmowa poplynela duzo lepiej.
Jeszcze kilka drinkow i odwagi nabralem, zeby spytac sie o skale problemow politycznych.

I tu niespodzianka.
Gosc zaczal sie zalic na zeslanie.
????
O ssoo chodzi?
W okolicy nic prawie sie nie dzieje, na polnocy przynajmniej zdarzaja sie ludzie z jakimis zapedami politycznymi a tu w Guandong to tylko o pieniadzach mysla, nikt sie polityka nie zajmuje, on ma wydzial i trzydziestu kilku policjantow, ktorzy siedza na czterech literach i nic nie robia, czas spedzaja gazety czytajac, nie ma zadnych osiagniec i szanse na promocje zerowe.

I tak sie dluzsza chwile zalil.

Polalem jesze troche i zapytalem sie o skale problemow.
Tak pi razy oko to rocznie maja 120-130 przypadkow kiedy musza cos z kims zrobic.
Problem jest w tym, ze na te sto cos spraw to moze 10-15 jest czyms co pod przestepstwa polityczne podciagnac, reszta to grupa okolo 30-40 niezrownowazonych psychicznie osobnikow, ktorym od czasu do czasu odbija i maluja hasla lub krzycza na ulicy. Za to ich aresztuja na dzien czy dwa ale po odeslaniu do szpitala i stwierdzeniu, ze nie sa oni zagrozeniem dla spoleczestwa wypuszczaj ich bo nikt za leczenie nie chce placic.

Po prostu zeslanie.
Pamietamy, ze w prowincji mieszka okolo 100 milionow ludzi.
Ostatnio zmieniany: 8 lata 11 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 11 miesiąc temu #374 przez Wlodek
gdzieś już czytałem tę Twoją anegdotę, ale faktycznie jest bardzo znacząca. Wygląda na to, że ostatnim z Kantonu, któremu się chciało bawić w politykę był Sun Yat-sen :) Podział na politykującą północ i skoncentrowane na kasie południe jest właściwie archetypiczny.
Pytanie tylko jak oni rozumieją działania polityczne- czy np. chłopi buntujący się przeciw samowoli gminnego sekretarza już są "polityczni"? Czy tylko raczej osoby o jakiś zorganizowanych poglądach?
A swoją drogą - z której mieściny w Shandongu pochodził ten komisarz?

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 11 miesiąc temu #384 przez szopen

gdzieś już czytałem tę Twoją anegdotę, ale faktycznie jest bardzo znacząca. Wygląda na to, że ostatnim z Kantonu, któremu się chciało bawić w politykę był Sun Yat-sen :) Podział na politykującą północ i skoncentrowane na kasie południe jest właściwie archetypiczny.
Pytanie tylko jak oni rozumieją działania polityczne- czy np. chłopi buntujący się przeciw samowoli gminnego sekretarza już są "polityczni"? Czy tylko raczej osoby o jakiś zorganizowanych poglądach?
A swoją drogą - z której mieściny w Shandongu pochodził ten komisarz?


Rzeczywiscie juz kiedys gdzies o tym pisalem.
Bunty i zamieszki przeciwko dzialaniom lokalnych kacykow po polityczne sie nie lapia, tym zajmuja sie ci od korupcji i utrzymania porzadku.

Gosc byl z Laixi, gdzie firma w ktorej pracowalem ma fabryke wiec dosc czesto tam bywalem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 11 miesiąc temu #390 przez Yao laoshi
Sądzę, że problem może polegać na tym, że w Chinach niewiele osób zajmuje się działalnością opozycyjną w "solidarnościowym" znaczeniu tego słowa... Sen z powiek spędzają partii raczej ludzie, którzy zwracają uwagę na problemy społeczne (nierówności, niesprawiedliwość, samowolę administracji, zagrożenia ekologiczne czy epidemiologiczne), a nie kwestionują system jako taki. To właśnie wydaje mi się być cechą charakterystyczną chińskiej chińskiej działalności dysydenckiej: koncentracja na szczegółowych problemach, a nie refleksja nad systemem, który wszak jest źródłem większości z tych problemów.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 11 miesiąc temu #412 przez homikus
No właśnie. Może polityczne aspekty życia niewielu tam przeszkadzają? Może po prostu nie zależy im na zmianie systemu politycznego, bo nie widzą w nim nic złego i żyje im się wcale nie najgorzej? Przecież każdy ma możliwość bogacenia się, stopa życia rośnie. Zadowoleni są i ci wielcy, którzy mogą zbijać kokosy na, jakże łatwych w socjalizmie, przekrętach i praktykach łapówkarskich. Zadowoleni są też ci najmniejsi, którzy mogą prowadzić swoją malutką działalność, choćby mieć kramik z warzywami na targu, do którego nikt im się nie przyczepi i który wreszcie wolno im mieć. Co sobie zarobią, to ich. Czy czują się w jakikolwiek sposób niewolni? Dopóki właśnie nikt zbytnio nie krzyczy przeciw władzy, dopóty nie ma żadnych problemów i cieszy się życiem takim, jakie może sobie zorganizować.

No i faktycznie są tacy, którzy chcą zmian, ale zmiany te widzą w ranach istniejącego systemu politycznego. I nawet cóż z tego, że to on jest przyczyną wszystkich społecznych, ekologicznych itd. problemów, bo skoro tak wiele mogło się już dotąd zmienić, to i inne rzeczy można osiągnąć bez zamachu stanu.

Poza tym - pozycja Chin w świecie. Czyż to nie przede wszystkim dzięki aktualnej władzy, dzięki Partii Chiny odzyskują należną im pozycję imperium? Dla Chińczyków, przywiązanych przecież do swojego kraju, nie może to być bez znaczenia.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.164 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba