dobre, bo polskie?....

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #2321 przez Edyta

Żurek i wszelkie potrawy bazujące na kiszonej kapuście od przerażenia w oczach i wielkiego ble (dzieci) do drewnianej miny i wycedzenia "hen tebie" (profesory, kulturalne ludzie)

a z moich doświadczeń na ludziach- bigos zdecydowanie na nie. że kwaśne, tłuste i dziwne. co za bzdura :)


a próbowałyście im powiedzieć, że kiszona kapusta jest BARDZO ZDROWA? ;> (to chyba działa na każdego Chińczyka)

Chcieć to móc! :)
[czyli: doświadczenia z praktyki w Chinach]

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #2322 przez Edyta
PS Też właśnie dostałam ślinotoku... Na samą myśl o jedzeniu chce sie do Polski wracać :)

Chcieć to móc! :)
[czyli: doświadczenia z praktyki w Chinach]

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 4 miesiąc temu #2468 przez Camillvs
Owoce i warzywa, w ogóle cokolwiek, bez megaładunku chemikaliów... ja chcę do Polski ;)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 6 miesiąc temu #3266 przez smoking buddha
Czesc wszystkim.
Temat bardzo ciekawy, ale ja nie lubię uogólniać chińczyków. To wielki kraj, powierzchnia do Europy podobny z populacja liczaca kolo 20% światowej. Ludzie roznia sie upodobaniami smakowymi a szczegolnie chinczycy w zaleznosci od prowincji w której przyszlo im zyc.
Ja malo robie w kuchni i po 10 miesiącach w Pekinie, nadal rzadko wracam do patriotycznej kuchni. Zanim tu przybylem nasluchalem sie o zdrowej kuchni chinskiej na olejach roslinnych pichconej. Czy taka zdrowa ? No coz, roznie bywa. Czy tlusta ? Chyba tak poniewaz jak mieso leci pod tasak to czesto z kośćmi, skora i tluszczem.  W domu rodzinnym zawsze mama usuwala skore, tluste kawalki a mimo wszystko czlowiek tyl. Tutaj na odwrot a wcale jedzenia sobie nie odmawiam.
Z moich doswiadczen na ludziach :-) ? :
Nie lubie kuchcic poniewaz zazwyczaj czegos brakuje i trzeba szukac substytuty. To takie pichcenie chińszczyzny w Polsce. Pewnego dnia zrobilem dla grupy znajomych cos w rodzaju obiadu po Polsku. 
Babcia wyslala przez znajomego duzy pieczony karczek ktory pokroilem i z cebula na patelnie wrzuciłem. Do tego zamiast typowych ziemniakow byly piure i jakas warzywna salatka chinska. Na popitke Zubrowka i Zoladkowa gorzka z miodem. Na deser babcine czekoladowe ciasto. Talerze wypolerowane do czysta i ogolny zachwyt, raczej szczery.

W grudniu miałem urodziny i postanowilem zrobic je na slodko. Jakies ciasteczka z marketu, goraca czekolada wlasnej roboty, Ajerkoniak z bita smietana itd. Boze, ile sie nasluchalem jakie to tluste wszystko, za slodkie i kaloryczne. :-))) Tylko ja sie tym zachwycalem i francuz. Tak to gosci mialem z Guizhou i Mongolskiej czesci Chin.

Kapusta kiszona ??? Od jakiegos czasu, przymierzam sie do bigosu i mysle ze to trafi w kubki smakowe znajomych. Widze ze wspollokatorzy czesto robia dania z kapusta, ale umówmy sie.... czy każdemu Polakowi smakuje kapusniak ???

pozdrawiam
Damian

pozdrawiam

Damian

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 6 miesiąc temu #3270 przez Bolanren

Moi znajomi Chińczycy, którym zdarzyło się pomieszkać w Polsce, uwielbiali polskie pieczywo (tak kosmicznie przecież różne od chińskich gąbek chlebopodobnych) i słodycze.

Mam całkiem przeciwne doswiadczenia, ludzie z regóły lubia to do czego sa przezwyczajeni i "moi" szczecinscy Chinczycy zawsze optuja za gabkopodobnym chlebem, razowego nikt z nich nie lubi.
Jako ze ja lubie gotowac i czesto naszych starszych braci Chinczyków dokarmiałem musze stwierdzic ze: generalnie wszystkim pasuja jajka w majonezie, dongbejczycy lubia sledzie, a jeden Dalian ren bardzo lubi kurczaka po polsku w kazdej postaci w sumie.Prawie kazdy pijacy lubi tez zoładkowa gorzka (w sumie dla mnie to zoładkowa to jak cos pomiedzy whisky a jin jiu).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 6 miesiąc temu #3287 przez Camillvs
Moją 重庆老婆 zadziwiła liczba mięsa na bożonarodzeniowym stole i ubogi, acz drogi, asortyment warzywny sklepów polskich zimą. Generalnie nie lubi jeść za słodko i za kwaśno, lubi rosół, pieczone mięso w różnej postaci i od różnych zwierzaków, czekoladę, jogurty truskawkowe bez kawałków owoców, gołąbki, bigos ujdzie, wcina niektóre kiełbaski.

Żadnej sałatki za to nie strawi.

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.194 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba