zmarł Hua Guofeng

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 7 miesiąc temu - 8 lata 7 miesiąc temu #786 przez Wlodek
pewnie większość z was wie, że prawie dwa tygodnie temu (20.08) zmarł Hua "dwa cokolwiek" Guofeng. Dzisiaj odbyła się na Babaoshanie kremacja, na której byli obecni wszyscy z wierchuszki, a także Jiang Zemin. Może przy tej okazji pobawimy się w political fiction i zastanowimy się jakby to było gdyby Dengowi nie udało się odsunąć Hua od szefowania partii. Pewnie żylibyśmy w zupełnie innym świecie (choć szanse na jego utrzymanie się przy władzy były raczej zerowe - ale na tym właśnie polega przecież political fiction).

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte
Ostatnio zmieniany: 8 lata 7 miesiąc temu przez Andriejka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #800 przez Yao laoshi
Nie sądzę, żeby ocalały u władzy przewodniczący Hua posunął się do szaleństw a la Mao - chyba nie ta osobowość, a na pewno nie ta legitymizacja. Władza jego byłaby oczywiście dużo mniejsza niż Mao i - w konsekwencji - polityka zapewne o wiele bardziej umiarkowana, co w tym wypadku oznaczałoby zasklepienie się systemu, bez żadnych przełomowych reform, ale też bez Wielkich Skoków itp.

Zapewne dalej rozwijano by przemysł ciężki ignorując potrzeby konsumenckie i tworząc coraz bardziej nieżyciową, przestarzałą strukturę gospodarczą. Mogłoby to doprowadzić w konsekwencji do:

a. załamania się systemu podobnie jak w Europie Środkowo-Wschodniej (przy czym model transformacji po wielkim krachu byłby zapewne postradziecki, może i gorzej, nie środkowoeuropejski).

b. postępującej petryfikacji w kierunku modelu północnokoreańskiego (który w wielkich i zróżnicowanych, m.in. etnicznie, Chinach mógłby okazać się nawet większą tragedią).

Jakoś nie starcza mi wyobraźni, żeby wyobrazić sobie pozytywny scenariusz hipotetycznego utrzymania się Hua u władzy...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #803 przez Wlodek
Myślę, że przy wariancie a sytuacja byłaby dużo gorsza niż w naszej części Europy, bo poziom gospodarczy Chin w 1978 był dużo niższy niż niemal wszystkich europejskich demoludów (może z wyjątkiem bratniej Albanii). Po krachu gospodarczym nastąpiłby być może powrót do realiów warlordyzmu, tyle że wyposażonego w broń atomową.
Naprawdę myślisz, że możliwy był wariant koreański? Chyba już nie po Rewolucji Kulturalnej. Zresztą to pewnie brak podobnego wydarzenia w krldowskiej historii doprowadził do takiej a nie innej, jak obecna, postaci ichniego systemu politycznego.
Pozostaje także pytanie o samego Hua i jego rzeczywiste zamiary. "Dwa cokolwiek" mogły brzmieć groźnie, ale odcięcie się od Mao pozbawiłoby Hua jedynej legitymacji do sprawowania władzy jaką posiadał. Z drugiej strony doprowadził on do usunięcia bandy czworga, jedynej grupy naprawdę zainteresowanej kontynuacją R.K., Z czasem Hua pewnie przesunąłby się w stronę koncepcji lansowanych przez Denga, choć pewnie zajęłoby to parę cennych lat.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #806 przez Yao laoshi
No może rzeczywiście przesadziłem z wariantem północnokoreańskim... W końcu Hua nie był synem Mao, a i argument dotyczący Rewolucji Kulturalnej jest trafny. Hua wyraźnie nie chciał kontynuacji lewackiej ekstremy (vide pacyfikacja "bandy czworga"), ale nie jestem pewien, czy gotów byłby przesunąć się na pozycje "dengistowskie"... Stąd bardziej prawdopodobny wydaje mi się scenariusz unikania wszelkich skrajności (w tę czy inną stronę), co prowadziłoby w jakiejś tam perspektywie do krachu nie reformowanego systemu. Przewidywanie, co by z tego krachu wyszło to już piętrowe political fiction ;-)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #813 przez Yao laoshi
W ramach uzupełnienia krótki cytat z wywiadu-rzeki, jakiego były niemiecki kanclerz Helmut Schmidt (dość dobrze zorientowany w sprawach chińskich i osobiście znający wielu chińskich przywódców) udzielił długoletniemu korespondentowi jednej z niemieckich gazet w Chinach:

[Hua Guofeng] był mądrym facetem, ale kimś, kto nadal wierzył w komunizm. Nie był reformatorem [gospodarczym]. Nie zrobił na mnie większego wrażenia. Chociaż nie mogłem tego [wtedy] wiedzieć, miałem poczucie, że był postacią przejściową. Inaczej niż Deng i Mao, nie nosił w kieszeni marynarki długopisu.

("Nachbar China. Helmut Schmidt im Gespraech mit Frank Sieren" Econ 2006)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #822 przez Wlodek
świetne obserwacje Schmidta. Ciekaw jestem innych smakowitych kąsków z tej książki (i po raz kolejny zaluje bardzo, ze nie znam niemieckiego).
Co do długopisu w kieszonce - to jest niesamowita sprawa na calym swiecie. Skad taki fason? co on sygnalizuje? Hua ewidentnie wyłamał się tu z szeregu.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.223 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba