Taiwan częscią Chrl? Taiwan częścią Republiki Chińskiej? Co z tego wynika?

  • jin tongxue
  • jin tongxue Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Mędrzec
  • Mędrzec
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #1927 przez jin tongxue
W moim rozumieniu, Taiwan jest uważany przez część Chińczyków za część ChRL (a ChRL - przez część reszty Chińczyków - za część Republiki Chińskiej) na podstawie precedensu historycznego (w odniesieniu do historii całej cywilizacji chińskiej).

Wynika z tego, że Chińczycy per analogiam mogą postrzegać wszystkie terytoria niegdyś kontrolowane przez chińskich cesarzy jako leżące w granicach Wielkich Chin.
Większej części Eurazji (aż do Węgier) nie wyłączając.

得魚忘筌,得意忘言。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #1930 przez Yao laoshi
Spokojnie... po Węgry Chińczycy rąk wyciągać nie będą, a jak już, to prędzej ci z Tajwanu (którzy do 2002 roku nie uwzględniali na publikowanych przez siebie mapach Chin niepodległości Mongolii, oczywiście tej tzw. Zewnętrznej).

Drobne uwagi: Tajwan jest uważany za część ChRL nie tyle przez "część", co raczej przez przytłaczającą większość Chińczyków... pewnie około miliarda zwolenników takiej wykładni by się znalazło. Nie sądzę, aby ktokolwiek uważał, że ChRL jest częścią Republiki Chińskiej... Nawet w skrajnie formalistycznej interpretacji można najwyżej twierdzić, że coś takiego jak ChRL z formalno-prawnego punktu widzenia nie istnieje, że jest to jakaś grupa partyzantów, która tymczasowo opanowała znaczące połacie Republiki Chińskiej. Nie wiem jednak, czy ktoś przebywający poza ośrodkami lecznictwa zamkniętego głosi tego rodzaju pogląd...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • jin tongxue
  • jin tongxue Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Mędrzec
  • Mędrzec
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #1932 przez jin tongxue
O Węgry się nie martwię, bardziej o ten kawał ziemi na wschód od Węgier.
Przy założeniu, że Taiwan jest kwestią precedensu, uważam, że chiński rewizjonizm terytorialny musi się obudzić wczesniej czy później, bo tak się dzieje przy polityce historycznej opartej na precedensach. Taka polityka może prowadzić do "przesuwania" sąsiadów, co widać na przykładzie historii granic II i III RP.

Pytanie, jakie czynniki mogłyby uruchomić konkretne żądania czy działania rewizjonistyczne ze strony ChRL?  Jak kierownictwo ChRL zapatruje się na możliwość ekspansji terytorialnej?
Czy dzisiejszy ChRL jest w stanie jej dokonać ? Czy może zostać do tego zmuszony względami geopolitycznymi?

Sądząc po gestach FR (oddawanie spornych wysepek na Amurze) istnieje realne zagrożenie terytorialne ze strony CHRL.

得魚忘筌,得意忘言。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #1934 przez Bolanren
Jeżeli już to względy demograficzne będą (już mają) wpływ na ekspansję terytorialną Chin.Nie chodzi mi o polityczne przesunięcie granic a o siłę ekspansji narodu chińskiego co przy np. starzejącej się Europie, opustoszałej i słaborozwiniętej ekonomicznie dalekowschodniej części Rosji, w naturalny sposób spowoduje migrację Chińczyków na te tereny.
Zresztą dziś już nie te czasy żeby mocarstwa anektowały sąsiednie kraje.Po co?Jeżeli można uzależnić ekonomicznie (neokolonializm). Z historycznego punktu widzenia to Chiny (jako wlasciwe państwo, nie mówię o podbojach wewnetrznych w ramach plemion) raczej nie skłaniały sie ku podbojowi.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 3 miesiąc temu - 8 lata 3 miesiąc temu #1935 przez deming
kwestia rewizjonizmu terytorialnego jest chyba bardziej złożona. pytanie o czynniki deternimujące ten proces jest jak najbardziej zasadne. Chociaż, Jin tongxue, nie demonizujmy rzeczywistości. Na razie Jałta rulez...

Czy Chińczycy, którzy szeroko dyskutują obecnie problemy związane ze wzrastaniem mocarstw vide program na CCTV 大国崛起, wyciągną naukę z poprzednich lekcji? Analiza wzrostu i upadku mocarstw jest teraz jednym bardziej ważnych tematów w chińskich naukach historycznych. Jednymi z bardziej znanych w tej dziedzinie są Qian Chengdan i Qi Shirong. Ten ostatni popełnił pracę nt. Historyczna ewolucja mocarstw od XV wieku (15世纪以来世界九强的历史演变). KPCh przywiązuje dużą wagę do doświadczeń innych byłych mocarstw - to jest w tej kwestii dość istotne.

W tym aspekcie należy zwrócić uwagę na kwestię wewnętrzne - kształtowanie świadomości Chińczyków i poczucia Chińskości. Lansowane oficjalnie od XVI Zjazdu 'wielkie odrodzenie narodu chińskiego' 中华民族伟大复兴 jest chyba najlepszym przykładem. To odrodzenie opiera się na propagandowo nagłośnionym sukcesje modernizacji i coraz większej aktywności dyplomacji chińskiej - vide: rozmowy sześciostronne, wysyłanie misji pokojowych w ramach OZNtu etc. Jezeli dojdzie do załamania tego procesu to oczy publiki wewnętrznej - przyznacie dość licznej - trzeba będzie zwrócić na inne palące kwestie...a to jest kwestia przyszłości.



Ostatnio zmieniany: 8 lata 3 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 3 miesiąc temu #1936 przez Wlodek

Jeżeli już to względy demograficzne będą (już mają) wpływ na ekspansję terytorialną Chin.Nie chodzi mi o polityczne przesunięcie granic a o siłę ekspansji narodu chińskiego co przy np. starzejącej się Europie, opustoszałej i słaborozwiniętej ekonomicznie dalekowschodniej części Rosji, w naturalny sposób spowoduje migrację Chińczyków na te tereny.


Zagrożenie demograficzne ze strony Chin dla reszty świata to ulubiony straszak samozwańczych obrońców tzw. "cywilizacji białego człowieka" już od dobrych 200 lat. Tymczasem tyka bomba spowodowana polityką jednego dziecka i skorelowanymi czynnikami, i za kilkadziesiąt lat Chiny same będą miały duży problem z rękami do pracy. Jak to ktoś ładnie ujął są one "pierwszym krajem, który zdążył się zestarzeć zanim się zmodernizował".

Współczesne Chiny są geostrategicznym spadkobiercą imperium qingowskiego, do czego oczywiście niechętnie się przyznają, ale od czasu do czasu pojawia się publicznie manifestowany sentyment za "starymi dobrymi czasami" gdy Qingowie "władali" Mongolią, Zabajkalem, Południową Syberią czy Sachalinem (tymi ostatnimi tylko na papierze, ale tęsknota za historyczną wielkością każe to przemilczeć). Drobny szczegół, że Chiny były tylko częścią imperium qingowskiego można łatwo wkomponować w dzisiejszy nacjonalistyczny dyskurs za pomocą wytrychu zwanego 中华民族, dzięki któremu nawet z Dżyngis Chana, Kubilaja i Nurchacziego  można zrobić Chińczyka, a wszystkie ich osiągnięcia podciągnąć pod dokonania chińskie. O to pewnie chodziło Jin Tongxue gdy martwił się o losy wielkiego stepu na wschód od Panonii.
Takie sentymenty charakteryzują wiele upadłych mocarstw. Akurat w Polsce powinno być dla tego zrozumienie - w końcu Polska od morza do morza czy imperium kolonialne Kurlandii - są to rzeczy, do których wielu się u nas chętnie przyznaje.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.350 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba