my country and my people

  • deming
  • deming Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1201 przez deming
przesiadując dzisiaj w bibliotece uni. trafiłem na poleconą mi książkę z 1935 my country and my people  (吾国与吾民) autorstwa Lin Yutanga (林语堂). Książka została podarowana przez Polonie amerykańska i tak znalazła sie w owej bibliotece. Ale do rzeczy: najciekawsze wydaja sie fragmenty o naturze Chińczyków. w 15 punktach, które potem rozwija. Z angielska rzecz ujmuje jako mellowness a potem następuje omówienie w owych wspomnianych 15 punktach czyli: 1. rozsądni, 2. prości, 3. miłujący naturę, 4. cierpliwi, 5. obojętni na świat zewnętrzny, 6. old roguery czyli starzy łajdacy vel łobuzy lub nieuczciwcy, 7. płodni,  8. przedsiębiorczy, 9. oszczędni, 10. miłujący rodzinę, 11. pacyfistyczni, 12. zadowoleni z życia, 13. humorystyczni, 14. konserwatywni, 15. zmysłowi. Interesujący jest jak dla mnie punkt 6 - bez skrupułów opisana cecha Chińczyków. W całej pracy, pisze peany nt. konfucjańskiego humanizmu, który ma kształtować współczesne Chiny.

Kiedyś Lin Yutang zapytany na konferencji - z czego żyjesz? odpowiedział by selling my country and my people...Bio Lin Yutang na stronie www.answers.com/topic/lin-yutang

Czy znacie może jeszcze jeszcze jakieś inne prace poświęcone Chińczykom napisane przez Chińczyków?

pzdr

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1203 przez Wlodek
to u nas w Bule takie białe kruki? Mam nadzieję, że tylko na miejscu ;)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1204 przez deming
byłem w mocnym szoku - jest jeszcze This is our China Song Meiling z 1940 r. To również ciekawa pozycja.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1206 przez ximinez
Jest książka wspomniana już gdzieś na tym forum: 丑陋的中国人, autorstwa 柏杨. W podobnym, choć dużo mniej bezpośrednim, duchu utrzymany jest serial telewizyjny z lat 80. 河伤.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1208 przez deming
River Elegy o której piszesz to faktycznie serial, którym żyły Chiny pod koniec lat 80. Powiedzmy autokrytyka i sugerowanie, że do upadku Chin przyczyniły się raczej nie mocarstwa zewnętrzne vide wojny opiumowe etc. tylko zaniechanie przez Mingów eksploracji i wypraw geograficznych oraz powrót do kultury "lądowej" - mam takie wrażenie, że to prawie jak XIXwieczny spór szłoły historyków krakowskich z warszawskimi.
Dzięki za tytuł. Fakt, że autor jest Tajwańczykiem może nieco zmienia perspektywę...nie wiem czy Tajwańczycy są bardziej autoironiczni?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1210 przez Yao laoshi

(...) nie wiem czy Tajwańczycy są bardziej autoironiczni?


Miałem wprawdzie do czynienia ze stosunkowo niewielką liczbą Tajwańczyków (w porównaniu z liczbą Chińczyków "kontynentalnych") i pewnie nieszczególnie reprezentatywną, więc moje obserwacje mogą być fałszywymi uogólnieniami - niemniej jednak podzielę się ;-)

Mam oto wrażenie, że Tajwańczycy cierpią na ostry syndrom oblężonej twierdzy (co można poniekąd zrozumieć), co skutkuje dalekim od autoironii czy choćby podstaw zdrowego autokrytycyzmu stosunkiem do siebie. Hasła w rodzaju "tylko my przechowujemy prawdziwą chińską kulturę i prawdziwy język chiński, ale nie jesteśmy Chińczykami" (sic!) są na porządku dziennym.

Kiedyś pewien tajwański biznesmen z nieskrywanym niesmakiem powiedział mi: "słychać, że uczył się pan chińskiego na Kontynencie; trzeba było jechać na Tajwan" - rzeczywiście, gdybym studiował był na Tajwanie, może bym nawet ową wypowiedź zrozumiał, jednak jako absolwent "niesłusznych" uniwersytetów zrozumiałem przytoczony komentarz dopiero, kiedy siedzący obok tajwański dyplomata przełożył go dla mnie na 国语. W sumie ok. 80% Tajwańczyków, z jakimi się kiedykolwiek zetknąłem, miała jakieś krytyczne uwagi do mojego mandaryńskiego (co jeszcze można zrozumieć, nikt nie jest doskonały)... wygłaszane z reguły w jakiejś ledwo zrozumiałej mieszaninie mandaryńskiego (w dalekiej od standardu wymowie) i dialektu.

Mam zatem wrażenie, że Tajwańczycy dokonują niezdrowej projekcji swoich historyczno-politycznych lęków związanych z ChRL na dosłownie wszystko - nawet jeżeli jest to skrajnie irracjonalne i po prostu nielogiczne. To chyba nie jest postawa dająca nadzieję na autoironiczny dystans do siebie.

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.173 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba