Praca na Tajwanie

Więcej
7 lata 10 miesiąc temu #2698 przez ximinez
Ostatnio noszę się z zamiarem wystarania się o stypendium doktoranckie na Tajwanie. Zanim to sie jednak stanie (myślałem o rozpoczęciu w roku akademickim 2010/11), chciałbym pojechać na Tajwan na dłużej i przekonać się, że wytrzymam tam te kilka lat studiów. Ponieważ raczej groszem nie śmierdzę, chciałem zaczepić się tam w jakiejś pracy, która dawałaby mi zarobki wystarczające na utrzymanie + bilet.

Stąd me pytanie dla osób obeznanych z Tajwanem - jak trudno osobie bez certyfikatów TESL, z dyplomem mgr sinologii, CPE, maturą międzynarodową znaleźć pracę na wyspie? Czy szkoły też patrzą przez palce na brak certyfikatów TESL, tak jak na kontynencie? A może da radę znaleźć coś poza nauczaniem angielskiego?

Starych wyjadaczy przepraszam za topic w stylu "cześć, jestem tu nowy, powiedzcie mi wszystko", ale chciałbym usłyszeć trochę infomacji z pierwszej ręki, chyba głównie dla własnego dobrego samopoczucia i nabrania nieco pewności w stosunku do planów. Dlatego będę wdzięczny za każde informacje na powyższy temat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 10 miesiąc temu #2699 przez xiaobai
Ja specjalnie pracy nigdy nie szukałam, bo miałam stypendium i właściwie wtedy lepiej nie próbować jakiejs bardziej spektakularnej pracy, bo może być niefajnie (koledzy z Kostaryki mieli na tyle pecha, że ktoś doniósł, że wystepuja na różnych imprezach jako zespół tanczny, ale to jest tak, jak robisz nielegalna prace na oczach mnóstwa ludzi >:D. )
Waiguorenów pracujacych mozna w zasadzie było podzielić na 2 typy - nauczanie angielskiego i osoby wykonujace zawody techniczne, ktore przyjechały tam na kontrakt. Niestety, tzw. humanista raczej znajdzie bardziej prace pt. angielski. Może tez sobie dorabiać tłumacząc od czasu do czasu (najlepiej się zgłosić do Biura polskiego i wyrazić gotowość, zawsze ktoś przyjeżdża, jakies delegacje etc.).
Znałam humanistów, którzy nie uczyli angielskiego, ale to absolutna mniejszość (np. ktoś, kto wczesniej miał już kontakt z tajwańska firmą podczas jakichs targów w Pl.)
Na Tajwanie przy uczeniu ang. lepiej oczywiście w ogóle nie wspominac o żadnych CPE, a to dlatego, że musisz udowodnić, że angielski to twój pierwszy język, i nawet jeśli nie jestes Kanadyjczykiem, to całe życie mieszkałeś w Kanadzie etc. przynajmniej tak było pare lat temu. Nie wiem jak teraz, ale jak byłam, to nikt o żadne TESL nie pytał, bardziej liczył sie - przykro mi to mówić - odpowiedni wygląd (który sprawiał, że mój kolega ABC zarabiał mniej od Polaków, którzy mieli duże problemy z angielskim). Inna sprawa, że uderzalismy bardziej do szkół na peryferiach, a ni jakichs super najbardziej renomowanych. Taka praca choc frustruje, to daje spokojnie pieniądze na utrzymanie i jakies oszczędności.
Ogólnie to sa info sprzd kilku lat, ale z tego, co gadam ze znajomymi, którzy zostali i z Tajwańczykami, to specjalnie nic się nie zmieniło.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 10 miesiąc temu #2700 przez s_k
Na chwilę obecną, jeśli chodzi Ci o pracę w charakterze nauczyciela języka angielskiego, to większego problemu nie ma. Nie musisz być native'm, bo nikt cię o to w zasadzie nie pyta, a jeśli gotowy jesteś zostać na dłużej niż pół roku, to chętnie cię przyjmą, z tym, że praca w większości to nauczanie dzieci, więc jeśli Ci to nie przeszkadza, to problemów ze znalezieniem mieć nie powinieneś, choć czasami to trochę czasu zajmuje.

Nie ukrywam, że najłatwiej pracę znajduje się przez znajomych, ale takich też tu łatwo znaleźć :)
Nie wiem, czy znasz może stronę www.tealit.com lub www.myu.com.tw , gdzie znajdziesz oferty pracy w charakterze nauczyciela oraz wiele innych informacji dot. życia na Tajwanie.

Ja "znalazłem" pracę w dwa tygodnie po przyjeździe, choć w cale jej nie szukałem, bo mam stypendium, ale znajoma Polka zaproponowała mi pracę, bo jedna Polka wyjeżdżała i chcieli zostawić pracę "w rodzinie" :) Co prawda rzuciłem ją po 3 tygodniach z pewnych względów, ale jakby nie patrzeć, z mojej perspektywy znalezienie pracy było bardzo łatwe.

Co do zarobków, bo takowe też Cię pewnie interesują, to standardem jest ok 600NT$ za godzinę (teraz cirka 60 PLN), co jest pensją świetną jak na tajwańskie warunki i 20 godzin nauczania tygodniowo daje tyle kasy, że spokojnie można się utrzymać i nawet zaoszczędzić.
Poza Tajpej nie dość, że czasami pensje są wyższe (mniej obcokrajowców), to koszty utrzymania też są bardziej zachęcające, ale Tajpej to jednak Tajpej :)

Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 10 miesiąc temu - 7 lata 10 miesiąc temu #2701 przez xiaobai
a niech to, a w życiu waiguorenów na wyspie nic a nic się nie zmienia ::) założe się, że ta praca, to już tak od paru lat w polskich rękach...dzieci na wszystkich etapach swej nauki ucza się przynajmniej konsekwentnie tego samego akcentu ;)
I stawka - teraz dopiero sobie przypominam, wciąz w sumie ta sama.
No czasem się pytają, skąd jesteś. Bywały i sytuacje, że do szkoły w końcu przyszedł prawdziwy Brytyjczyk, spotkał Brytyjczyka-podróbkę, spytał o coś, a podróbka zaciął się po drugim zdaniu, no i padaka trochę
Ostatnio zmieniany: 7 lata 10 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 9 miesiąc temu - 7 lata 9 miesiąc temu #2703 przez Ling Ling
To ciekawe, bo mój znajomy właśnie chce na Tajwanie podczas studiów dorobić ucząc angielskiego i nikt nie chce go na nauczyciela, bo właśnie native'm nie jest, chyba że nielegalnie, a to go nie interesuje. Chłopak studiował amerykanistykę, więc nie jest jakąś ledwie dukającą osoba.

Nie wiem jak teraz, ale jak byłam, to nikt o żadne TESL nie pytał, bardziej liczył sie - przykro mi to mówić - odpowiedni wygląd (który sprawiał, że mój kolega ABC zarabiał mniej od Polaków, którzy mieli duże problemy z angielskim).

W HK podobnie - chętniej zatrudnią tego, kto wygląda "zachodnio" (czyt: biało), niż natiwa, będącego z pochodzenia Chińczykiem.

我唔係西人,我係雞蛋。
Ostatnio zmieniany: 7 lata 9 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
7 lata 9 miesiąc temu #2707 przez s_k

To ciekawe, bo mój znajomy właśnie chce na Tajwanie podczas studiów dorobić ucząc angielskiego i nikt nie chce go na nauczyciela, bo właśnie native'm nie jest, chyba że nielegalnie, a to go nie interesuje. Chłopak studiował amerykanistykę, więc nie jest jakąś ledwie dukającą osoba.

Owszem, legalnie trudniej, ale wszyscy, których znam i którzy pracy faktycznie potrzebowali, to ją znaleźli, choć teraz kiepski okres, ale od września będzie lepiej.
Praca na ulicy nie leży, ale na upartego coś się na pewno znajdzie, choć nielegalnie oczywiście znaczenie łatwiej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.302 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba