Sinologia w Polsce

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #229 przez homikus
A tak, to jestem usprawiedliwiony, bo jeszcze siedziałem w Chinach. Uff... ;)

Owszem, dziewczyna owa to właśnie Ewa. Haha, świat faktycznie mały, szczególnie kiedy wziąć jeszcze pod uwagę moje zupełnie przypadkowe zetknięcie się z nią w Wuhanie. Naprawdę, gdyby nie szereg zadziwiających wręcz przypadków, pewnie nie zaprzyjaźniłbym się z nią tak szybko i tak bardzo, a może i nawet w ogóle, hm...

Wiem, że zaproszenia są słane na UW, ona sama też mi to mówiła, dlatego się dziwiła. Tylko że u nas mało kto fatyguje się do powiadamiania studentów o takich rzeczach, szczególnie kiedy sama sinologia UW nie może się pochwalić ich organizowaniem, chyba że obejmują one wystąpienie któregoś ze światłych naszych mentorów. Wtedy batem się nas zapędza.

Przegadałem na ten temat mnóstwo czasu właśnie z Ewą. I zgodnie doszliśmy do wniosku, że obie polskie sinologie, UW i UAM, nie są bez wad, ale na szczęście każda ma też i swoje zalety.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #230 przez Wlodek
ja swego czasu na mandzurskim zadupiu spotkalem pania z Polski, z ktora mielismy bardzo dobrego wspolnego znajomego, wiec zadne przypadkowe spotkania juz mnie nie zdziwia.
Co do sinologii, to chyba u nas w kraju sinolodzy po studiach sinologicznych per se patrza czesto troche z gory na tych, ktorzy zajmuja sie Chinami od innych stron. Czy tacy sa w ogole uznawani za sinologow? Chodzi tu o te dwie kategorie sinologow a i b, tak jak ich zdefiniowano w artykule z EACSa podeslanym przez Yao. Swoja droga na zachodzie tych z kat. a jest zdecydowana mniejszosc.
Oczywiscie obie sinologie maja swoje dobre strony, ale czemu do cholery nie ma np. slownika? Choc przez kilkadziesiat lat istniala w PANie pracownia takowego slownika, etatow pare przez te kilka dekad poistnialo, no i nie ma zadnego rezultatu. To zawsze dla mnie wstyd, ze swoje slow. maja wszyscy, np. Albanczycy, Rumuni, Slowacy itp. a najwiekszy jezyk tej czesci Europy nie ma. Zreszta na tym temacie skruszylem niejedna kopie w starciach z sinologami (warszawskimi glownie) i nie znalazlem zrozumienia. Rzekomo nie ma takiej potrzeby, nie oplaca sie itp. To ciekawe, ze np. slowniki szwedzkie, tureckie, rumunskie i inne sie oplaca i leza w naszych ksiegarniach. Rezultat jest taki, ze np. w solidnej i bardzo grubej ksiazce pt. "Zhongguo yanjiu zai Ouzhou" wydanej podajze przez Beide, w ogole nie ma rozdzialu o Polsce! Jako chyba jedynym kraju europejskim (jest nawet Islandia). Lipa.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #231 przez ximinez
Między sinologią poznańską a warszawską od lat panuje rywalizacja i spór nie wiadomo o co. Obie sinologie tak na dobrą sprawę zajmują się tematyką od dwóch różnych stron, więc nie można tu nawet mówić o wielkiej konkurencji. U nas nacisk kładzie się na język (bo zdaje się mamy go duuużo więcej niż na UAMie), a w Poznaniu na kulturę i przedmioty pozajęzykowe (i tu łoją nam tyłki). I nie wyjeżdżać mi tu z 汉语桥, bo od nas nikomu nie chce się na to fatygować, a raz, kiedy poszedłem jako widz, to wygrała dziewczyna z najdłuższymi nogami okraszonymi najkrótszą miniówą na sali, więc wyniki były ustawione ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #236 przez Wlodek
to jest spor o pietruszke, ktory dobrze obrazuje nedze tej dziedziny w Polsce. A hanyuqiao jest dla zabawy, nie ma nic wspolnego ze znajomoscia jezyka. Choc stwierdzenie "bo od nas nikomu nie chce się na to fatygować" jednak jakos obrazuje mentalnosc wielu ludzi. Na konferencjach tez nikogo nie ma bo sie nie chce fatygowac?

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #237 przez ximinez

Na konferencjach tez nikogo nie ma bo sie nie chce fatygowac?


Smutna prawda jest taka, że bardzo często tak właśnie jest. Od pewnego momentu w toku studiów (zwykle od powrotu ze stypendium do Chin) dochodzi również element braku czasu - co chwilę mam zalecenia na tłumaczenia, konsultacje, obwożenie jakiś Chińczyków itp. i zwyczajnie nie mam czasu na wyjazdy naukowe. Tym bardziej, że przyszłość wiążę właśnie z pragmatycznym zastosowaniem chińskiego, a nie z pracą naukową (a przynajmniej nie w Polsce).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #239 przez Wlodek
znam ten ból, choć ja sie zdecydowalem poki co na naukowe sprawy (i robote na drugi front), ale pewnie tez przyjdzie sie przeniesc gdzies gdzie ta zabawa ma wiekszy sens. Nie byl to zarzut wobec Ciebie, ale raczej wobec izolacjonistycznych tendencji czesci srodowiska sinologicznego z UW.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.179 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba