Studia zaoczne? Rozwiązania dla pracujących

Więcej
1 rok 5 miesiąc temu - 1 rok 5 miesiąc temu #7350 przez Briee
Od 19 roku życia pracuję i jakiś czas temu skończyłam studia z grafiki komputerowej na jednej z lepszych uczelni w Polsce. Niestety, papier to nie wszystko i rynek pracy mnie zweryfikował całkowicie (obecnie mam 26 lat). Postanowiłam dać sobie spokój z tym tematem i wróciłam na kurs z języka chińskiego (sinologia była jednym z kierunków, które brałam pod uwagę wiele lat temu, ale wtedy nie było jej w moim regionie).
Zastanawiam się, co zrobić, by w przyszłości znaleźć pracę związaną z Chinami. Czy są jakieś studia zaoczne lub studium (dzienne z powyższych powodów odpadają, utrzymuję się sama) w Polsce na kierunku sinologii? Czy w ogóle warto się na nie porywać i tracić na nie czas (i ciężkie pieniądze)? Może lepiej zrobiłabym ucząc się jak najwięcej na kursie i wyjedżając na stypendium do Chin na pół roku albo rok, żeby łapać kontakty? Czy jeśli mam jakiś upatrzoną specjalizację, to czy jest jakaś szansa, żeby dostać w Chinach (nawet najprostszą) pracę w firmie, która jest związana z danym sektorem i uczyć się języka branżowego? Dodam, że na szczęście nie brak mi motywacji, potrafię się uczyć całymi godzinami, ale może to wciąż za mało?

Byłabym wdzięczna za rady.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez Briee.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 5 miesiąc temu - 1 rok 5 miesiąc temu #7351 przez krepa
Masz ładny avatar, to ci odpiszę.

Czy w ogóle warto się na nie porywać i tracić na nie czas

W Twojej sytuacji nie. Skoro, jak sama powiedziałaś, papier to nie wszystko, to po co się pchać na kolejne studia?

Może lepiej zrobiłabym ucząc się jak najwięcej na kursie

W dobrym kierunku kombinujesz.

Czy jeśli mam jakiś upatrzoną specjalizację, to czy jest jakaś szansa, żeby dostać w Chinach (nawet najprostszą) pracę w firmie, która jest związana z danym sektorem i uczyć się języka branżowego?

Moim zdaniem, szansa jest, tym bardziej dla osób z twardymi umiejętnościami, jak twoje (grafika).
Uważam, że będąc w Chinach bez problemu możesz robić kurs językowy (na stypendium lub nie) i jednocześnie podjąć praktyki lub jakiś częściowy etat w jakiejś średniej, lub małej chińskiej firmie. Angielski wystarczy. W takim mieście jak Chengdu wezmą cię z pocałowaniem ręki. W Shanghaiu/Pekinie pewnie też, tylko tam większa konkurencja. No ale też firmy większe, a co za tym idzie i pieniądze. Po skończonym kursie miałabyś już praktycznie zaklepane miejsce pracy i w zależności od tego jak się dogadasz możesz mieć niezłe zarobki. Tym sposobem masz podstawy języka zrobione na kursie + pracę.
Tyle tytułem poszukiwania złotego środka. Życzę szczęścia.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez krepa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 5 miesiąc temu - 1 rok 5 miesiąc temu #7352 przez Briee

krepa napisał: Masz ładny avatar, to ci odpiszę.

Cóż za kryterium! :D

po co się pchać na kolejne studia?

Pytanie o studia wynika z prostego faktu, że czasami pracodawcy sie tym kierują (a czasami nie) i wolą kogoś z "certyfikatem" niż kogoś z ulicy. W każdym razie studentom często łatwiej złapać coś na początek, staż, praktyki, pierwszą pracę. Zresztą pewnie wiesz, jak jest. Natomiast nie znam się najlepiej na sytuacji absolwentów tego konkretnego kierunku, więc pytam.

w takim mieście jak Chengdu wezmą cię z pocałowaniem ręki.

O, pytałam w innym dziale o dobre miasta na wyjazd na stypendium i zastanawiałam się nad Czengdu. Rozwiałeś jednym postem znacznie więcej wątpliwości niż myślałeś. Dziękuję! :D
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez Briee.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
1 rok 5 miesiąc temu - 1 rok 5 miesiąc temu #7354 przez krepa

Natomiast nie znam się najlepiej na sytuacji absolwentów tego konkretnego kierunku, więc pytam.


Sinolog nie ma żadnych kompetencji. Na rynku pracy liczy się faktyczna znajomość języka chińskiego (czyli konkretna umiejętność) i doświadczenie.
Na chwilę obecną, sądzę że sinologia, jeżeli nie planuje się zostać jednym z 10 w kraju tłumaczem przysięgłym i nie jest się pasjonatem tematyki, to nie ma żadnego sensu. Firmy będą miały w nosie, czy jesteś sinologiem czy antropologiem - dla nich liczy się co innego.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez krepa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.147 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba