Sinologia UG

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #6312 przez idaru
Witajcie :)

Jestem maturzystką, moim marzeniem od dłuższego czasu jest sinologia. Długo myślałam tylko o UW, a wiedziałam, że jest jeszcze na UAMie i KULu. Dopiero niedawno dowiedziałam się o świeżo otwartych kierunkach na UJ i UG (niestety już po złożeniu deklaracji maturalnej). Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na temat sinologii na UG. Widziałam, że parę osób z forum tam się dostało, jakie są Wasze wrażenia? Ciekawi mnie przede wszystkim:
- Jak wygląda nauka języka? Na ile dobrzy są wykładowcy, czy to Chińczycy czy Polacy, ile poświęcacie czasu na naukę poza uczelnią?
- Jakie są perspektywy uzyskanie stypendium zagranicznego?
- Czy wiadomo już coś o praktykach zawodowych?
- I jeszcze jedna bardzo ważna dla mnie sprawa: jakie przedmioty liczą się w rekrutacji? Pytam dlatego, że na kilku stronach widziałam rozbieżne informacje. Zdaję: polski rozszerzony, angielski rozszerzony oraz filozofię rozszerzoną (oraz obowiązkowe polski, angielski i matematykę na podstawie). Na jednej stronie widziałam, że matematyka się liczy, natomiast na drugiej nie. Jaka jest prawda? ;)

Póki co, tyle pytań... Czekam na odpowiedzi :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 1 miesiąc temu #6316 przez Szwed
Hej hej,

Ja jestem na sinologii na UG :)

1. Nauka języka: wykładowcami języka chińskiego są tylko Chińczycy. Są 4 przedmioty, trójka nauczycieli, zajęcia z początku są po angielsku, potem powoli przestawiają je na chiński. Do tego dochodzą przedmioty poboczne, jak np. literaturoznawstwo, językoznawstwo itd, są to wykłady po polsku. Na pierwszym semestrze poświęcałem sporo czasu na naukę w domu (teraz jestem w Pekinie, więc jest trochę inaczej). Chiński jest takim językiem, że nieważne co zrobisz, znaków musisz się nauczyć, więc trzeba mu poświęcić sporo więcej czasu niż innym. Ważne, żebyś uczyła się systematycznie, a wszystko jest do zrobienia.

2. Uzyskanie stypendium zagranicznego: jeżeli chodzi o nas, to na drugim semestrze utrzymały się bodajże 24 osoby. 16 z nas jest już w Chinach na różnych uczelniach w Pekinie i Xi'Anie. Na kolejnym semestrze ma dołączyć do nas kolejne kilka osób (bądź wszyscy, którzy zostali w Polsce). Wiem, że od tego roku zmieniły się trochę zasady przyznawania stypendium, tj. przed wyjazdem trzeba zdać HSK na poziomie 3. Ale myślę, że po pół roku nauki na UG bez problemu jest to do osiągnięcia.

3. O praktykach jeszcze nic mi nie wiadomo.

Z przedmiotami Ci nie pomogę, bo nie pamiętam, a nie mam jak teraz tego znaleźć: jeżeli matma się liczy, to będzie to pewnie jakieś 5% ogólnej punktacji (wrzucają bo muszą, ale prawie nic nie zmienia), więc nie masz się co nią przejmować.

Generalnie UG polecam (mówię, mam wrażenie że porządnie nas uczą. Chyba to, że wykładowcy w Chinach są zaskoczeni, że po 4 miesiącach nauki umiemy tak dużo, jest potwierdzeniem mojego zdania). Jeśli masz jakieś pytania to wal śmiało ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 4 dni temu #6373 przez idaru
Dziękuję Ci bardzo za tak obszerną odpowiedź. Brzmi to naprawdę dobrze, a nawet lepiej niż UW - byłam na dniu otwartym UW 26 kwietnia, nie dość, że nie potrafili zachęcić, to otrzymywałam tylko bardzo wymijające odpowiedzi :/ .

Z ciekawości mam jeszcze jedno pytanie, może trochę za ogólne - jak wyglądają studia w Chinach? Jestem bardzo ciekawa różnic w podejściu do studenta, a także tego jak na UG traktują semestr zaliczony w Chinach (bo z opowieści znajomych wiem, że nieraz trzeba po powrocie trzeba jakoś zaliczać program polski - choć w tym przypadku nie miałoby to kompletnie sensu).

Ach, ten ostatnie 2 miesiące trwania w niepewności czy się dostanę czy nie... ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 4 dni temu #6374 przez achinger
Dostaniesz się!  :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 4 dni temu #6375 przez Szwed
Z dostaniem się w poprzednim semestrze wielkiego problemu nie było: owszem, był to drugi najbardziej wzięty kierunek na UG, ale nadal próg nie był super-wysoki.

Zaliczenie semestru w Chinach:
PNJCh mamy zaliczoną po powrocie (warunek dla nas to zdać HSK3, ale dla osób, które teraz planują wyjechać, jest to warunek konieczny do wyjazdu), do tego trzeba zaliczyć resztę przedmiotów. W naszym wypadku to Historia Chin, Kultura Chin i Literatura. Z Kultury ustaliliśmy dość korzystnie z prowadzącym, że będziemy pisać "notki" jakby na bloga, opisujących kulturę chińską. Historia i Literatura do zaliczenia po powrocie (tj. pod koniec lipca), ale chyba jakoś damy radę.

Różnice w podejściu do studenta są: mam wrażenie że na moim uniwersytecie, tj. CYU, jest trochę bardziej "na luzie" niż na UG. Jednocześnie więcej się wynosi, bo jest więcej zajęć i większy nacisk na mówienie i ćwiczenie konstrukcji gramatycznych... No i kontakt z językiem na każdym kroku.

Rada: staraj się, dostaniesz się, przetrwasz pierwszy semestr lub rok i prawdopodobnie będzie dane Ci wyjechać do Chin. Jeśli dobrze pójdzie, to na UG na 2 roku będą tylko dwie osoby (lub nawet jedna), które zostały w Polsce. Koło 20 będzie w Chinach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 11 miesiąc temu #6395 przez fang

Witajcie :)

Jestem maturzystką, moim marzeniem od dłuższego czasu jest sinologia. Długo myślałam tylko o UW, a wiedziałam, że jest jeszcze na UAMie i KULu. Dopiero niedawno dowiedziałam się o świeżo otwartych kierunkach na UJ i UG (niestety już po złożeniu deklaracji maturalnej). Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na temat sinologii na UG. Widziałam, że parę osób z forum tam się dostało, jakie są Wasze wrażenia? Ciekawi mnie przede wszystkim:
- Jak wygląda nauka języka? Na ile dobrzy są wykładowcy, czy to Chińczycy czy Polacy, ile poświęcacie czasu na naukę poza uczelnią?
- Jakie są perspektywy uzyskanie stypendium zagranicznego?
- Czy wiadomo już coś o praktykach zawodowych?
- I jeszcze jedna bardzo ważna dla mnie sprawa: jakie przedmioty liczą się w rekrutacji? Pytam dlatego, że na kilku stronach widziałam rozbieżne informacje. Zdaję: polski rozszerzony, angielski rozszerzony oraz filozofię rozszerzoną (oraz obowiązkowe polski, angielski i matematykę na podstawie). Na jednej stronie widziałam, że matematyka się liczy, natomiast na drugiej nie. Jaka jest prawda? ;)

Póki co, tyle pytań... Czekam na odpowiedzi :)


Ja także jestem studentką sino, z tym że ja nie wyjechałam. Być może wyjadę teraz, o ile szczęście dopisze. :) Kolega trochę optymistyczniej widzi studia na UG, bo uciekł do Państwa Środka i co za tym idzie ominął go drugi semestr, natomiast z mojej perspektywy...

Przede wszystkim dwa razy bym się zastanowiła. Jeżeli wahasz się między uczelniami, musisz rozważyć co jest twoim priorytetem i jak bardzo stalowe masz nerwy. Niewątpliwie atutem UG jest kadra chińska, bardzo to pomaga przy nauce tonów i języka ogólnie, ale jednocześnie bywa pewnym utrudnieniem w komunikacji... bynajmniej nie z powodu różnych języków :). Wadą jest także gramatyka, u nas kuleje. Według mnie do uczenia gramatyki niezbędny jest Polak, tego nam natomiast brakuje. Wbrew pozorom gramatyka chińska jednak istnieje i nie są to takie klarowne rzeczy. Co mnie bardzo zdziwiło, swoją drogą, bo o chińskim panuje powszechna opinia, że gramatyki to prawie nie ma, a jak już jest, to banalna.
Drugim atutem UG jest bardzo wczesny wyjazd na studia do Chin. Większość naszych studentów wyjechała już na drugim semestrze. Dla języka takiego jak chiński to super sprawa i właściwie niezbędna.
Tempo jest zabójcze, ale jest to zarówno plus, jak i minus. Odnoszę wrażenie, że to tempo jest zabójcze nawet jak na sinologię. Człowiek po semestrze jest złamany i wiele sił go kosztuje, żeby przeczołgać się dalej. Czasem absurdalne, znacznie wykraczające poza faktyczny poziom języka wymogi. Pewnie, że stawianie wysoko poprzeczki jest w języku niezbędne, ale nieustanne podnoszenie jej wyżej zanim nawet zdążysz doskoczyć do poprzedniego poziomu... powiedzmy, że nie jest to zbyt motywujące. Nie o to przecież chodzi w nauce języka, by ludzi zniechęcać ;). Jeżeli masz konkretny cel i będziesz do niego dążyć bez względu na wszystko, uderzaj śmiało. Ale żeby nie było, że nie ostrzegałam - zdrowie psychiczne może ucierpieć. Generalnie, nie wiem czy bym poleciła sinologię na UG. Jeśli wszystko będzie zmierzać w takim kierunku jakim zmierza teraz, mało kto będzie tę sinologię kończył, o ile w ogóle ktokolwiek.

Nie znam sytuacji na UAMie, ale z racji długiego istnienia tamtejszej sinologii podejrzewam, że będzie panował dużo większy porządek, a człowiek będąc na tych studiach nie będzie się ciągle obawiał czy wyleci na 1/2/3 roku (a może nawet tuż przed zrobieniem tytułu?) przez horrendalne wymagania.

Gdybyś miała jakieś pytania możesz pisać na PW.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.187 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba