Okres olimpijski minął, wszystko wraca do normy (a może nie?)

Więcej
8 lata 8 miesiąc temu #1119 przez Yao laoshi
Skończyły się Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie, znikną od jutra wytyczone dla ruchu olimpijskiego pasy jezdni w Pekinie, ruszą budowy i wszystkie samochody, od połowy października mają zniknąć obostrzenia wizowe - a zatem wszystko wraca do normy po olimpijskim szaleństwie. A może jednak będzie trochę inaczej? Ja osobiście wątpię, żeby Olimpiada sama w sobie spowodowała jakieś istotne zmiany, ale może (mam wręcz na to nadzieję) ktoś uważa inaczej...

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • deming
  • deming Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • 少说空话多干实事
Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #1241 przez deming
Wątpię więc jestem - św. Augustyn. Z pewnością rewolucji nie będzie, ale zmiany w dłuższej perspektywie nastąpią, choć będą raczej następstwem zmiany pokoleniowej niż Igrzysk. Nie można też operować w kategoriach tak jak robią to niektóre media w RP...oni wygrali tj. komuna a my Zachód przegraliśmy...fakt zdobyli najwięcej złotych medali. Ale jak dla mnie to bardziej sukces Chińczyków niż systemu - rzecz jasna zależy jaka perspektywa zostanie narzucona...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 7 miesiąc temu #1245 przez Yao laoshi
Zgadzam się z krytyczną oceną komentarzy prezentujących Olimpiadę jako walkę bokserską Chiny-Zachód, w którym Zachodowi (ku rozpaczy sinofobicznych komentatorów) nie udało się Chinom przywalić.

To chyba jednak jest sukces systemu, czego ja nie traktowałbym jako coś z definicji złego. System praktykowany w Chinach (konstrukt jakby nie było autorski, stanowiący rodzimy wynalazek ideologiczno-polityczny) po raz kolejny okazał się bardzo skuteczny.

Oczywiście, to Chińczycy zbudowali stadiony i infrastrukturę, to Chińczycy dzięki morderczym treningom pokonali zaskoczone gwiazdki światowego sportu, to wreszcie Chińczycy swoim wieloletnim wysiłkiem wypracowali środki na tę ekstrawagancką imprezę. W tym sensie jest to sukces Chińczyków i to sukces, który im się w pełni należy.

Obawiam się, że Zachód po prostu nie jest przyzwyczajony do myśli, że jakiś egzotyczny (tj. nie rządzony przez białych i niedemokratyczny) kraj może aspirować do pierwszej światowej ligi. Związek Radziecki był wprawdzie niedemokratyczny, ale przynajmniej jego przywódcy nie mieli "dziwnych" rysów twarzy, więc łatwiej się było oswoić... To były zresztą inne czasy, zanim uwierzono w jakże marksistowski mit zwycięskiej demokracji. A teraz Zachód nie za bardzo wie, jak zareagować, stąd ten wysyp idiotycznych tekstów, łącznie z jakimiś karkołomnymi przeliczeniami klasyfikacji medalowej wg liczby ludności i czegoś tam jeszcze - byle "wyliczyć", że Chiny zajmują tak naprawdę 30. albo (lepiej) nawet bardziej odległe miejsce. 

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.168 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba