pilne tlumaczenie na tatuaż!

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #5797 przez xiaobai
przepraszam, przez pomyłkę poniżej się zacytowałam, jeśli kto władny usunąć, to uprzejmię proszę, bo zdaje się nie mam takiej możliwości:

Mi chodzi tylko o ton - jeżeli proszę kogoś o przysługę, to proszę, pytam, dziękuję a nie wydaje polecenie od razu jednocześnie popędzając. Jeśli chodzi o ryzyko zyskania tłumaczenia na anonimowym forum, wydaje mi się, że wielu osobom kompletnie nie zależy na poprawności wyrażenia z tego typu tatuażu, jako, że nie jest skierowany do Chińczyków ani w ogóle osób władających chińskim, ale do osób, którym chińskie znaczki mogą zaimponować i do siebie, taki komunikat do siebie o własnej oryginalności etc.
Przypomniało mi się, jak kiedyś spotkałam faceta, który miał dosłownie całe ciało (plecy, ręce, szyja, klatka) pokryte kilkunastocentymetrowymi, tłustymi znakami, niestety bez sensu (wzięte na chybił trafił ze słownika bez wyczucia) a do tego często np. bez kropki czy w lustrzanym odbiciu. Zapytał, co ma napisane, po wahaniu powiedziałam prawdę. I co? Nie przejął się. Powiedział, że dla niego najważniejsza jest "moc, która dla niego płynie z tych sentencji". Tzn. z wyobrażenia o ich idealnym znaczeniu, jakie ma w głowie. Tak więc poprawność, znalezienie zgrabnego wyrażenia etc. to sprawa drugorzędna względem wyobrażeń i wrażeń. Dlatego można na forum... poprosić.
A propos: znacie? http://hanzismatter.blogspot.com/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
3 lata 9 miesiąc temu #5798 przez Niltinco

@Niltinco
Ja to widze troszke inaczej. Jest forum po to zeby sie pytac, rozmawiac, itd - OK.

Jak najbardziej się z tym zgadzam. Tylko, że może to tylko moje przywidzenia, ale mam wrażenie, że na forach językowych dość często dochodzi właśnie do nadużyć w pytaniu o przysługę. Nie ma tygodnia by właśnie nie pojawiły się pytania o tłumaczenie sentencji na tatuaż, tekstu piosenki czy dłuższego tekstu, albo prośby o "wspólną" naukę, która często miałaby wyglądać tak, że "ty mnie uczysz za darmo, bo znasz japoński/chiński/arabski a ja będę słuchał i notował bo na kurs/podręczniki mnie nie stać" (oczywiście przy cenach 30 zł za h nauki - a takie często widzę na stronach z korepetycjami - ciężko mi uwierzyć, że kogoś na to nie stać choćby raz w tygodniu; nie mówiąc już o zakupie podręcznika). 

Jak ktoś pyta o poprawę zdania, tłumaczenie drobnostek czy poprawę zadania domowego lub pomoc w zrozumieniu jakiegoś zagadnienia (a nie nauczanie od A do Z) to dla mnie to jest ok i jeśli potrafię, to chętnie pomogę. Ale za każdym razem jak widzę to o czym pisałam na początku posta to mnie szlag trafia. Największy bezczel to jest jak dostaję takie wiadomości na pw z prośbą o tłumaczenie i tu np strona tekstu albo kilka sentencji o głębokości dwunastnicy. Czasem jak mam zły humor to aż mam ochotę takiemu fanowi tatuaży w krzakach napisać tak totalne pierdoły, że lepiej by ich nie pokazywał nikomu, kto potrafiłby to przeczytać. 

jugyouchuu.blogspot.com/   - lekcje japońskiego oczami lektora

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.493 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba