PLECAK-co zabrać do Chin

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #444 przez homikus
Nie chciałbym sprawić wrażenia uprzedzonego czy cokolwiek w tym stylu, ale wszyscy chyba się zgodzimy, że dla Afrykanina "warunki całkiem dobre" oznacza zapewne troszkę co innego, niż dla Europejczyka... choć w tych nowych akademikach faktycznie są.

Nieliczni? Hm, ja zauważyłem byłem inną prawidłowość. Nieliczni Koreańczycy/Wietnamczycy/Nepalczycy/Murzyni/Mikronezyjczycy/etc. rezygnują z akademika, natomiast nieliczni Europejczycy/Amerykanie zostają w nim.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #445 przez Camillvs
No to nie będę łamał tej prawidłowości ;) Ten Sierraleończyk przyznał się z resztą do tego, że bardzo rzadko wychodzi na miasto i nie ma prawie żadnych chińskich znajomych... Jest tam już rok, a jeszcze ma przed sobą 3...

A zagadałem też do Polaków nazwiskiem Kaczmarek znalezionych przez skype'a w Wuhanie, już dłuższy czas tam mieszkają, nawet ich dzieci uczyły się w chińskim liceum. Kojarzysz ich może Homikusie?

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #451 przez homikus

Ten Sierraleończyk przyznał się z resztą do tego, że bardzo rzadko wychodzi na miasto i nie ma prawie żadnych chińskich znajomych... Jest tam już rok, a jeszcze ma przed sobą 3...

Hm, wiesz, na jakiś tłumek chińskich znajomych Ty też nie licz... Chińscy studenci mają to do siebie, że kiedy już wychodzą z tych swoich zajęć, a mają ich codziennie bardzo dużo, to albo siedzą w swoich akademikach i się uczą, albo okupują boiska do koszykówki. Naprawdę nie tak łatwo zaznajomić się z jakąś większą grupką. Najlepszym zwykle sposobem jest poznawanie znajomych Twoich nowych zachodnich znajomych ;) Ja miałem to szczęście, że poznałem kilka osób, które siedziały już tam od dłuższego czasu, no i na zasadzie łańcuszka - tu impreza, tam impreza - poznałem trochę tubylców. Ale naprawdę trzeba się postarać.

A zagadałem też do Polaków nazwiskiem Kaczmarek znalezionych przez skype'a w Wuhanie, już dłuższy czas tam mieszkają, nawet ich dzieci uczyły się w chińskim liceum. Kojarzysz ich może Homikusie?

Jasne że tak! Utrzymywaliśmy z nimi luźny kontakt, bywaliśmy czasem u nich, raz oni wpadli do nas. Poznaliśmy się jakimś zupełnym przypadkiem. Ale to baaardzo mili ludzie :) Odwiedź ich koniecznie na samym początku, po jakimś czasie będzie Ci naprawdę miło spotkać się z Polakami, porozmawiać sobie z nimi, zajść na obiad (pieką całkiem niezły chleb ;) ). Tylko uważaj na dwójkę ich dzieci, są troszkę... zdziwaczałe od tych chińskich szkół ;D

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #459 przez Camillvs

Hm, wiesz, na jakiś tłumek chińskich znajomych Ty też nie licz... Chińscy studenci mają to do siebie, że kiedy już wychodzą z tych swoich zajęć, a mają ich codziennie bardzo dużo, to albo siedzą w swoich akademikach i się uczą, albo okupują boiska do koszykówki. Naprawdę nie tak łatwo zaznajomić się z jakąś większą grupką. Najlepszym zwykle sposobem jest poznawanie znajomych Twoich nowych zachodnich znajomych ;) Ja miałem to szczęście, że poznałem kilka osób, które siedziały już tam od dłuższego czasu, no i na zasadzie łańcuszka - tu impreza, tam impreza - poznałem trochę tubylców. Ale naprawdę trzeba się postarać.


Poznałem trochę Chińczyków przez neta (ale nie z Wuhanu), niektórzy sami do mnie zagadywali na qq, po części z powodu pewnego nagrania 月亮代表我的心, które umieściliśmy z kumplem na tudou.com ;) No i między innymi poznałem też jedną taką Chinkę pracującą przy różnych programach telewizyjnych i ona zapewniała mnie parę dni temu, że przedstawi mnie jakiemuś znajomemu z Wuhanu, czy coś w tym stylu. Jeśli się nie rozmyśli, to chyba niezły początek :)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #475 przez homikus
Ależ jak najbardziej niezły! Korzystaj z tego najlepiej jak możesz, taki znajomy od samego początku i to jeszcze z polecenia (wchodzą nam tu słynne 关系 w kontekst ;) ) to prawdziwy skarb. Jeśli się polubicie i utrzymacie kontakt, będzie Ci mógł w czasie Twojego tam pobytu wiele razy i przy wielu okazjach i sprawach pomóc. To naprawdę ważne.

A co do poznawania Chińczyków przez internet, no cóż, oni wolą tę formę znajomości z białymi. Czują się pewniej, są mniej skrępowani, brak i brak perspektywy bezpośredniej konfrontacji chyba im na rękę. W rzeczywistości wcale nie są aż tak chętni i nie garną się do zawierania ekspresowych znajomości.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 9 miesiąc temu #619 przez Jolanta
Może to ciut nie w tamecie, jeśli tak, to poproszę o przeniesienie we właściwe miejsce.
Ale z związku z wjazdem na stypendium, mam zamiar wyposażyć się w komputer przenośny, w domu mam tylko stacjonarny. Mogę wydać nie więcej niż 400-500 euro, więc super maszyny nie kupię i teraz pytanie, czy kupić w Chinach? Czy może jeszcze starać się kupić coś w Polsce. Nikłe pojęcie o sprzęcie mam, na Linuxie pracowałam, na chińskim Windowsie też, więc z chińskiem oprogramowaniem nie powinnam mieć problemu.
Może jakieś rady?

www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.170 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba