Przybieranie chińskich imion

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1327 przez Ling Ling
Takie mam pytanko do innych forumowiczów.

U nas na uniwersytecie obcokrajowcy (poza tymi, których nazwiska da się "przetłumaczyć", czyli Japończycy, albo Koreańczycy), uczący się kantońskiego, albo mandaryńskiego dostają imiona, bo łatwiej wymówić... no i lepiej brzmią...

我姓Brzęczyszczykiewicz名Grzegorz.

Nie wiem, czy tak jest na polskim uniwersytetach, ale jeśli nawet jeśli nie tak samo, to pewnie niektórzy sobie i tak jakieś tam imiona wybierają, ot z czystej pasji.

Po tym wstępie moje pytanie:

Szukacie fonetycznych podobieństw, np. 安拿, jako Anna, czy raczej nadajecie sobie prawdziwie chińsko brzmiące imiona, wynikające z dobrej wróżby/cech charakteru/inne powody?

Ja sama chińskie nazwisko mam 100% chińskie, to znaczy nie bazujące w żadnym razie na polskim. Jestem osobą cichą i spokojną, stąd 寧 do mnie pasuje, a dziewczynkom często nadaje się takie zdublowane imiona (美美,欣欣), stąd i u mnie też taki dubel.

我唔係西人,我係雞蛋。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1330 przez Yao laoshi
Praktycznie każdy, kto uczy się chińskiego lub trafia na dłużej do Chin ma chińskie imię - wynika to nie tylko ze względów "artykulacyjnych" (tzn. żeby Chińczykom było łatwiej wymówić), ale i z przyczyn bardziej poważnych: na większości legitymacji, identyfikatorów itp. nie da się technicznie wpisać zagranicznego imienia i nazwiska, bo najczęściej... nie ma na to miejsca (tak często też jest ze wszelkiego rodzaju formularzami - kratki na imię i nazwisko są po prostu za małe).

Szkoły wybierania chińskich imion (a często imion i nazwisk) są różne.

Ja osobiście najbardziej lubię autentycznie brzmiące imiona i nazwiska, a więc kombinację jednego z chińskich nazwisk (można wybrać coś, co przypomina brzmieniem początek oryginalnego nazwiska - ja takie właśnie mam) plus jedno- lub dwusylabowego imienia zgodnego z chińskimi konwencjami (które też może jakoś tam fonetycznie nawiązywać do oryginalnego imienia).

Nie podobają mi się twory w rodzaju 安娜, 马克, a robiony na siłę siedmio-, ośmio- czy nawet dziesięcioznakowy zapis pełnego brzmienia zagranicznego imienia i nazwiska to już groza: paskudnie brzmi, jeszcze gorzej wygląda i nie da się nigdzie wpisać, bo najczęściej jest - jak Bóg przykazał - miejsce na maksimum cztery znaki (zakładając rzadkie połączenie dwuznakowego nazwiska z dwuznakowym imieniem).

No ale o gustach się nie dyskutuje, więc nikogo nie potępiam ;-)

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wlodek Avatar
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1331 przez Wlodek
no ja mam taki sam twór, już od 10 lat trzymam to chińskie alter ego ;)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu - 8 lata 5 miesiąc temu #1342 przez homikus
Ja również zawsze wolałem przybrane starannie imię, niż jakąś tam fonetyczną zabawę.

Właściwie moje imię chińskie wybrałem już na pierwszym roku studiów, sinologiczny nasz guru dr Sie-Grabowski wyłożył nam zasady, pomagał w doborze, komentował i doradzał. Niektórzy poszli na łatwiznę i wzięli, co im sam jakoś tam zaproponował, inni przysiedli. Ja przysiadłem i szukałem po nocach odpowiednich znaków, zawierających odpowiednie elementy, a nie zawierających nieodpowiednich, a także z określoną ściśle liczbą kresek.

Efekt jest, jaki jest, Chińczycy zwykle się ze mnie śmieją, ponieważ, co wiem dopiero teraz, na pierwszym roku nie sposób było to wiedzieć, imię to pasuje trochę bardziej kobiecie :) A konkretnie jeden jego znak, drugi za to jest już dość męski. W dodatku moje imię samo w sobie ma znaczenie, które wyjątkowo przypadło mi do gustu :)

Inna ciekawa rzecz to to, że to zwykle Chińczycy z ChRL się uśmiechają i biorą mnie za dziewczynę (jeśli jeszcze nie znają), tak na przykład postąpiła wykładowczyni na uniwerku w Wuhanie, ponieważ spodziewała się zobaczyć białogłowę, a nie wdałego młodzieńca :) Tajwańczykom dla odmiany imię zwykle bardzo się podoba i aż takich płciowych konotacji nie dostrzegają. Ciekawe.

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum
Ostatnio zmieniany: 8 lata 5 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1420 przez hxx
mi imię wybierał parę lat temu Gao laoshi, też poważany wśród studentów UW, ale raczej z innych powodów ;)
何敏- nie ma nic wspólnego z moim polskim imieniem i nazwiskiem i bardzo dobrze. przynajmniej nie widać na pierwszy rzut oka, że jakiś 老外, którego można z góry olać przy załatwianiu spraw.
całkiem mi się podoba, bo jest krótkie i malo problematyczne. i chyba dobrze dobrane, sądząc po reakcjach Chińczyków. mam tylko  nadzieję, że nie jest jakieś..męskie :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 5 miesiąc temu #1426 przez krepa
A czy to nie jest trochę tak, że chińczycy nadają imiona w zależności od okoliczności?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.170 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba