Czy "europeizacja cywilizacji chińskiej" = "sinizacja cywilizacji europejskiej"?

  • jin tongxue
  • jin tongxue Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Mędrzec
  • Mędrzec
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #2312 przez jin tongxue

Cóż, nie powiedziałabym tak radykalnie, że gdziekolwiek następuje utrata głębokiego rozumienia sensu własnych wartości. Może głównie dlatego, że samo „głębokie rozumienie sensu własnych wartości” jest niedefiniowalne. Ale i też dlatego, że samo pojęcie „własnych wartości” jest trudno definiowalne (no bo co? To jest coś, co wyznaje większość? Czy to co wyznaje mniejszość, ale mająca władzę – także symboliczną? W jakim przedziale czasu?).


No fakt, trochę niejasne to "głębokie rozumienie". Ale tam było"pojęć", nie "wartości". "Wartości" w ogóle nie dają się definiować ani układać w systemy. Najwyżej w bełkot medialnych demagogów. Zwłaszcza "wartości, które są wartością samą w sobie". :-P

Może wobec tego lepiej "utożsamianie się z podstawowymi pojęciami swojej cywilizacji poprzez realizację ich w praktyce".

得魚忘筌,得意忘言。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • jin tongxue
  • jin tongxue Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Mędrzec
  • Mędrzec
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #2313 przez jin tongxue
E. Said pięknie fajnie, ale nie wolno pomijać prostego faktu, że nawet język danego Polaka nie jest przekładalny w 1:1 na język innego Polaka. Moje przekonanie o istnieniu odmiennych cywilizacji oparte jest na obserwacji, że współczynnik tej "nieprzekładalności" dla relacji Polak z Warszawy-Polak z Krakowa, Polak-Rosjanin, Rosjanin-Chińczyk różni się zdecydowanie (i wzrasta dla podanego ciągu). Wierzę, że powyżej pewnego "progu nieprzekladalności" nieprzekładallność osiąga skokowo bardzo wysoką wartość. To swiadczy o różnicy cywilizacyjnej.

Na różnicy kontekstów. Język, którym przecież opisujemy wszystko, o czym próbujemy mówić, jak ujął to genialny Zhuang Zhou, jest siecią. A "sieć", dla odróznienia od "katalogu", składa się z elementów oraz powiązań między nimi. 

To o czym pisałem w poprzednich postach daje się znakomicie rozrysować na sieciach. Mamy sieć "polską" i "chińską", które są "użytkowane" odpowiednio przez przedstawicieli tych kultur. Dochodzi do połączenia np. "rytuał" z 禮, potem połączenie jest "użytkowane" wraz z sąsiednimi pojęciami po obu stronach (lub po jednej ze stron), i w efekcie dochodzi do powstania kolejnych połączeń między sieciami, ale cały czas istnieje zagrożenie, że pojęcia które nie maja odowiedników po drugiej stronie zostaną "wykluczone" jako nie pasujące do sieci i dojdzie do ich "atrofii". Pytanie, po czyjej stronie będzie więcej przypadków atrofii.

Dzieje cyw. chińskiej wskazują, że Chińczycy są kameleonami cywilizacyjnymi dość odpornymi na taką "atrofię".  -? (no nie wiem, hipoteza 而已)

Krócej mówiąc, używając pojęć figurujących jako odpowiedniki w słownikach, ja i Chińczyk w rzeczywistości rozumiemy je odmiennie. Jaki wniosek? "Inny", czy też "obcy" to nie wymysł ksenofoba, tylko osoba, z którą nie jesteśmy w stanie się porozumieć, pomimo słowników.
Próbowałaś kiedyś wytłumaczyć Chińczykowi, że to, co zrobił zgodnie z Twoim zamówieniem nie jest w ogóle zgodne z Twoim zamówieniem? No to wiesz o co mi chodzi.
Wmawia się nam, że ma miejsce dialog między kulturami, w rzeczywistości ma miejsce globalny 自言自語.

得魚忘筌,得意忘言。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 1 miesiąc temu - 8 lata 1 miesiąc temu #2314 przez YLK

自言自語


Naprawde dobrze to ujales. ;D
Ostatnio zmieniany: 8 lata 1 miesiąc temu przez .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #2315 przez xiaobai
Jin, pełna zgoda, że nie można pomijać, chyba na żadnym poziomie, zjawisk „nieprzekładalności” i oczywistych różnic znaczeń.

Ja się po prostu boję, że operując czymś takim jak „cywilizacje” czy „kultury”, rysujemy taki schemat i tak upraszczamy rzeczy, że stwierdzenia płynące z takich kategoryzacji przestają być relewantne dla poszczególnych „drobnych” faktów, albo sprowadzają je wszystkie do wspólnego mianownika, podczas gdy przyczyn i czynników wpływających na rzeczywistośc jest zwyczajnie mnóstwo.
A później – żeby nie wyszło, że ten brak relewantności "myśli" i faktu oznacza, że "tym gorzej dla faktów".
Nie wiem, ja po prostu boje się trochę takich spektakularnych uogólnień. Bo co konkretnie będzie znaczyć np. "smierć cywilizacji"?

Oczywiście, – co do „niezgodności zamówienia z tym, co przyszło” - na ogół, jak usiąść i przejrzeć wszystko po kolei, okazywało się, że w grę wchodziło mnóstwo czynników po jednej i po drugiej stronie – bynajmniej nie tylko dotyczących języka i sfery znaczeń, ale przede wszystkim – ekonomicznych (czyt. Ktoś cos komuś wcisnął, co mu akurat zbywało, bo liczył, że to tak daleko, że nie będzie się chciało nikomu odsyłać ;D. Tudzież: komus nie chciało sie poprosić tłumacza o sprawdzenie oferty, bo to drogo, taki tłumacz... a maszyna - dajmy na to 2 mln pln)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #2316 przez WangBin
Z tym dialogiem międzykulturowym rzeczywiście coraz gorzej.

Po zacytowaniu Zhuang Zhou powinna nastąpić tutaj cisza ale Twoja teoria sieci zadziałała i na mnie i się odezwę.

Nie czytałem Bierdiajewa w sprawie Średniowiecza, ale z tego co piszesz to myślę bardzo podobnie. Z dzisiejszego punktu widzenia Średniowiecze, Romańszczyzna były solą ziemi Europy, Organizacja klasztorów pielgrzymkowych, słynne "ora et labora". itp.
Póżniejsze czasy to rzeczywiście schyłek. Nawet "gotyk" przez włochów nazwany tak został gdyż ci zobaczyli w nim schyłek - najazd estetyki Gotów. Wszystko późniejsze to rzeczywiście tylko "zjazd".
Wszelako jednak z punktu widzenia człowieka patrzącego jak upada jego Rzym - Średniowiecze to był koniec Świata i nie ma im się co dziwić że tak to czuli.

Brak wiary powoduje schyłek i nieważne w co albo w kogo się wierzy.

W wojsku widać to dokładnie jak morale żołnierza zwiększyć potrafi gotowość bojową armii.

Trzeba wierzyć, nie załamywać się i jak mawia nam miłościwie panujący "siać..."

Nawet kryzys teraz mający się za jakiś czas rozpocząć kiedyś będzie miał swoje dno. Może więc dziś powinniśmy za to szklanicę wychylić...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • jin tongxue
  • jin tongxue Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Mędrzec
  • Mędrzec
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #2317 przez jin tongxue

Ja się po prostu boję, że operując czymś takim jak „cywilizacje” czy „kultury”, rysujemy taki schemat i tak upraszczamy rzeczy, że stwierdzenia płynące z takich kategoryzacji przestają być relewantne dla poszczególnych „drobnych” faktów, albo sprowadzają je wszystkie do wspólnego mianownika, podczas gdy przyczyn i czynników wpływających na rzeczywistośc jest zwyczajnie mnóstwo.
A później – żeby nie wyszło, że ten brak relewantności "myśli" i faktu oznacza, że "tym gorzej dla faktów".
Nie wiem, ja po prostu boje się trochę takich spektakularnych uogólnień. Bo co konkretnie będzie znaczyć np. "smierć cywilizacji"?


Co do "cywilizacji" (w rozumieniu Huntingtona czy Kieniewicza) , to uważam, że istnienie takiego tworu jest udowadnialne doświadczalnie (vide mój powyższy wywód o komunikacji). Nośnikiem cywilizacji - takiej lub innej- jest (jak twierdzi Kieniewicz) każdy pojedynczy człowiek. Przy takim założeniu, ryzyko pominięcia szczegółów jest chyba zminimalizowane.  <<<----??

Fakt, "śmierci cywilizacji" na razie nie potrafię zdefiniować. Śmierć, jako taka, to wg mnie, przejście w inny wymiar życia. Więc hasło "śmierć cywilizacji" jest do wyrzucenia.
To, o co mi chodziło, znowuż można by rozrysować na sieciach. Spadek "nieprzekładalności" poniżej pewnej granicy? Albo może osiągający pewną prędkość graniczną? Zepchnięcie centrum "sieci" na peryferia? Zepchnięcie obszarów zachodzenia nieprzekładalności na peryferia w warunkach przekładalności centrum?
Przekładalność centrum większa od przekładalności peryferiów?
Chyba to ostatnie.
Czyli nie ma czegoś takiego jak 100% "zniknięcie cywilizacji", bo zawsze cosik zostanie. Ale to już nie będzie cywilizacja.

得魚忘筌,得意忘言。

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.209 s.
Zasilane przez Forum Kunena
FaLang translation system by Faboba