Straaaaasznie tego pytania nie lubię, bo trudno na nie odpowiedzieć. Odpowiedź "fantastycznie" ludziom nie wystarcza, w bardziej obszerna to można książkę napisać. Może kiedyś napiszę, na razie muszę skończyć i opublikować bieżący projekt

Od razu napiszę, że nie jestem takim "przeciętnym" białym expatem, który nawet nie podjął nauki miejscowego języka, ale upiera się, że kantoński jest baaaaardzo trudny, zbyt trudny, by się go nauczyć, na pewno nie mieszkam w Mid-Levels, nie spędzam czasu, chlejąc wódę w Lai Kwai Fong (w sumie ani razu tam nie byłam) oraz nie jestem tutaj, bo mnie przysłała firma i wiem, że za jakiś czas wyjadę, w międzyczasie narzekając na wszystko, od pogody (za gorąco) przez jedzenie (że chińskie/kantońskie) do Chińczyków (że ich dużo, że w ogóle są i do tego niektórzy nie znają angielskiego)

Natomiast mogę napisać, że opinie, jakoby HK był betonem i niczym poza tym, to totalne bajki turystów, którzy nie wyściubili nosa poza tradycyjne turystyczne atrakcje. Mam koleżankę, która w HK była wiele razy, to ona przywiozła mnie tu po raz pierwszy, ale jak w tym roku przyjechała i pociągałam ją po miejscach, do których turystów nikt w przewodnikach nie przysyła, to jej się oczy ze zdumienia otworzyły, że w HK takie miejsca są

HK jest malutki, ale są miejsca, których zdjęć w żadnym przewodniku nie znajdziecie.
Może zatem macie jakieś konkretne pytania? Bo ot tak to nie wiem, jak odpowiedzieć na "jak się żyje w HK?"
