Jin tongxue, Federacja Rosyjska jest kontynuacja ZSRR. Ludzie ci sami, armia ta sama, sluzby te same. Rosjanie nie moga przezyc, ze ZSRR sie skonczyl. Najwiekszym wrogiem Chin nie byla ani Japonia, ani USA, tylko Rosja, ktora oderwala od Chin najwieksze terytoria. I z ta Rosja (wtedy czerwona) poszli na kolaboracje chinscy komunisci. Dongbei-u nie oczyscili komunisci, tylko KMT. A moze oczyszczeniem nazywasz wcielenie kolaboracyjnej armii Manchkuo do Armii Ludowo-Wyzwolenczej? Faktycznie bardzo to pozniej komunistom pomoglo. Innymi bialymi plamami historii Chin jest uzywanie "zywych tarcz" z ludnosci cywilnej przez komunistow w Dongbei-u wlasnie (a pozniej w Korei) i finansowanie swojej dzialalnosci handlem narkotykami, co pozniej robil Vietcong, i co do tej pory robia marksisci w Ameryce Lacinskiej. Przecietny mieszkaniec Chin Ludowych nie zdaje sobie sprawy, ze komunisci praktycznie nie walczyli z Japonczykami. Ciezar wojny byl niesiony przez KMT, ktory stoczyl 20 wiekszych bitew z armia cesarska. Jedna bitwe stoczyli komunisci i jedna KMT po spolu z komunistami. Po 1940 roku potyczki komunistow byly znikome bo KC zabronilo im marnowac sily na walke z Japonia. Bylo to cwane posuniecie, ktore pomoglo im bardzo zachowac sily na pozniejsza wojne domowa. Kuomintang musial finansowac wojne narzuceniem wysokich podatkow co nie uczynilo go popularnym w spoleczenstwie. Z wlasnej historii wiemy, ze wygrywa nie ten cnotliwy tylko ten cwanszy. Inne tabu historii Drugiej Wojny to masowa kolaboracja Chinczykow.