Autor Wątek: my country and my people  (Przeczytany 2488 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
my country and my people
« dnia: 1 Paź 2008, 19:44 »
przesiadując dzisiaj w bibliotece uni. trafiłem na poleconą mi książkę z 1935 my country and my people  (吾国与吾民) autorstwa Lin Yutanga (林语堂). Książka została podarowana przez Polonie amerykańska i tak znalazła sie w owej bibliotece. Ale do rzeczy: najciekawsze wydaja sie fragmenty o naturze Chińczyków. w 15 punktach, które potem rozwija. Z angielska rzecz ujmuje jako mellowness a potem następuje omówienie w owych wspomnianych 15 punktach czyli: 1. rozsądni, 2. prości, 3. miłujący naturę, 4. cierpliwi, 5. obojętni na świat zewnętrzny, 6. old roguery czyli starzy łajdacy vel łobuzy lub nieuczciwcy, 7. płodni,  8. przedsiębiorczy, 9. oszczędni, 10. miłujący rodzinę, 11. pacyfistyczni, 12. zadowoleni z życia, 13. humorystyczni, 14. konserwatywni, 15. zmysłowi. Interesujący jest jak dla mnie punkt 6 - bez skrupułów opisana cecha Chińczyków. W całej pracy, pisze peany nt. konfucjańskiego humanizmu, który ma kształtować współczesne Chiny.

Kiedyś Lin Yutang zapytany na konferencji - z czego żyjesz? odpowiedział by selling my country and my people...Bio Lin Yutang na stronie http://www.answers.com/topic/lin-yutang

Czy znacie może jeszcze jeszcze jakieś inne prace poświęcone Chińczykom napisane przez Chińczyków?

pzdr

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #1 dnia: 1 Paź 2008, 19:55 »
to u nas w Bule takie białe kruki? Mam nadzieję, że tylko na miejscu ;)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #2 dnia: 1 Paź 2008, 19:59 »
byłem w mocnym szoku - jest jeszcze This is our China Song Meiling z 1940 r. To również ciekawa pozycja.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #3 dnia: 2 Paź 2008, 16:35 »
Jest książka wspomniana już gdzieś na tym forum: 丑陋的中国人, autorstwa 柏杨. W podobnym, choć dużo mniej bezpośrednim, duchu utrzymany jest serial telewizyjny z lat 80. 河伤.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #4 dnia: 2 Paź 2008, 19:45 »
River Elegy o której piszesz to faktycznie serial, którym żyły Chiny pod koniec lat 80. Powiedzmy autokrytyka i sugerowanie, że do upadku Chin przyczyniły się raczej nie mocarstwa zewnętrzne vide wojny opiumowe etc. tylko zaniechanie przez Mingów eksploracji i wypraw geograficznych oraz powrót do kultury "lądowej" - mam takie wrażenie, że to prawie jak XIXwieczny spór szłoły historyków krakowskich z warszawskimi.
Dzięki za tytuł. Fakt, że autor jest Tajwańczykiem może nieco zmienia perspektywę...nie wiem czy Tajwańczycy są bardziej autoironiczni?

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #5 dnia: 3 Paź 2008, 03:28 »
(...) nie wiem czy Tajwańczycy są bardziej autoironiczni?


Miałem wprawdzie do czynienia ze stosunkowo niewielką liczbą Tajwańczyków (w porównaniu z liczbą Chińczyków "kontynentalnych") i pewnie nieszczególnie reprezentatywną, więc moje obserwacje mogą być fałszywymi uogólnieniami - niemniej jednak podzielę się ;-)

Mam oto wrażenie, że Tajwańczycy cierpią na ostry syndrom oblężonej twierdzy (co można poniekąd zrozumieć), co skutkuje dalekim od autoironii czy choćby podstaw zdrowego autokrytycyzmu stosunkiem do siebie. Hasła w rodzaju "tylko my przechowujemy prawdziwą chińską kulturę i prawdziwy język chiński, ale nie jesteśmy Chińczykami" (sic!) są na porządku dziennym.

Kiedyś pewien tajwański biznesmen z nieskrywanym niesmakiem powiedział mi: "słychać, że uczył się pan chińskiego na Kontynencie; trzeba było jechać na Tajwan" - rzeczywiście, gdybym studiował był na Tajwanie, może bym nawet ową wypowiedź zrozumiał, jednak jako absolwent "niesłusznych" uniwersytetów zrozumiałem przytoczony komentarz dopiero, kiedy siedzący obok tajwański dyplomata przełożył go dla mnie na 国语. W sumie ok. 80% Tajwańczyków, z jakimi się kiedykolwiek zetknąłem, miała jakieś krytyczne uwagi do mojego mandaryńskiego (co jeszcze można zrozumieć, nikt nie jest doskonały)... wygłaszane z reguły w jakiejś ledwo zrozumiałej mieszaninie mandaryńskiego (w dalekiej od standardu wymowie) i dialektu.

Mam zatem wrażenie, że Tajwańczycy dokonują niezdrowej projekcji swoich historyczno-politycznych lęków związanych z ChRL na dosłownie wszystko - nawet jeżeli jest to skrajnie irracjonalne i po prostu nielogiczne. To chyba nie jest postawa dająca nadzieję na autoironiczny dystans do siebie.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #6 dnia: 4 Paź 2008, 23:10 »
ja z kolei jakiś czas temu zostałem pouczony przez Pekińczyka nt. wszystkich innych Chińczyków (nie tylko tych z Tajwanu, ale i z Szanghaju i w ogóle całych Chin) mianowicie zarzucił Konfucjuszem, kiedy powiedziałem, że w zasadzie lubię Szanghajczyków: 君子周而不比,小人比而不周。。。w zasadzie cała reszta to mali ludzie, pospólstwo, które nie postrzega ważnych spraw, tylko goni za pieniądzem i nie nadaje się do rządzenia takim wielkim krajem - pewnie takie stereotypy są po obu stronach cieśniny.

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #7 dnia: 5 Paź 2008, 03:34 »
To akurat jest spotykany dość często "syndrom stolicy", który w Chinach występuje może w bardziej ostrej postaci, ale wyjątkowy nie jest (np. dla paryżan cała reszta Francji to "prowincja").

W przypadku Tajwańczyków chodziło mi o coś innego, a mianowicie obsesyjną wręcz niechęć do Kontynentu, która na poziomie politycznym jest jeszcze zrozumiała, ale przenosi się na dosłownie wszystko i posuwa do absurdu. Czekam na moment, kiedy dowiem się od jakiegoś Tajwańczyka, że podstawą fonetyczną 国语 jest 闽南话 i dlatego mój wyuczony w Pekinie chiński mogę sobie... [no wiecie, co z nim zrobić... ;-) ]
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #8 dnia: 5 Paź 2008, 04:44 »
ja z kolei jakiś czas temu zostałem pouczony przez Pekińczyka nt. wszystkich innych Chińczyków (nie tylko tych z Tajwanu, ale i z Szanghaju i w ogóle całych Chin) mianowicie zarzucił Konfucjuszem, kiedy powiedziałem, że w zasadzie lubię Szanghajczyków: 君子周而不比,小人比而不周。。。w zasadzie cała reszta to mali ludzie, pospólstwo, które nie postrzega ważnych spraw, tylko goni za pieniądzem i nie nadaje się do rządzenia takim wielkim krajem - pewnie takie stereotypy są po obu stronach cieśniny.


1.Jesli Twoj Pekinczyk uzyl w/w sformulowania do skrytykowania innych, to sam zaklasyfikowlal sie do kategorii 小人 - cos za oczywisty to blad - w koncu ktory z Was 周, a ktory 比?

2.Rzadzenie krajem - chyba na palcach jednej reki (no, pewnie przesadzam...) mozna policzyc Pekinczykow, ktorzy rzadzili Chinami, i to nie tylko na najwyzszych stanowiskach, ale takze tych podrzedniejszych w rzadzie centralnym.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #9 dnia: 6 Paź 2008, 13:00 »
w taki sposób podsumował Szanghajczyków. To, z perspektywy Pekinu, mali ludzie, którzy dbają tylko o własny interes tworząc jakieś grupki interesów. generalnie prywata...- tak jak u Konfucjusza ktoś musi być szlachetnym a ktoś małym i tu Ameryki nie odkryjemy. vide: 孔子说:君子以公正之心对待天下众人,不徇私护短,没有预定的成见及私心;小人则结党营私。
odnośnie tego czy i ilu Pekińczyków rządzi - akurat przy tym problemie nie ma to większego znaczenia, gdyż chodzi bardziej o mentalność mieszkańców urodzonych w stolicy. Na marginesie Xi Jinping urodził się w Pekinie...ale nie ma to większego znaczenia, bo jego familia pochodzi z Shaanxi.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #10 dnia: 6 Paź 2008, 19:35 »
Domyslam sie, ze typowo i stereotypowo podsumowal szanghajczykow... Normalne pustoslowie Pekinczyka, z kompleksem nizszosci wobec talentow i obrotnosci ludzi z poludnia i poczuciem wyzszosci z powodu bycia mieszkancem stolicy...

Zabawne, ze wlasnie zdanie, ktore zacytowales (ktore wyjasnia 君子周而不比,小人比而不周) mozna idealnie odniesc do mieszkancow polnocy, szczegolnie Pekinczykow, ktorzy sa czesto zepsuci do szpiku kosci i podchodza do innych przez pryzmat "czy ta znajomosc mi sie przyda", podlizuja sie tym z pozycja i na wyzszym stanowisku, buduja swoje kariery i bogactwo wlasnie na znajomosciach - najczescie cioci, wujku czy tatusiu w ministerstwie... Poludniowcy nie maja ukladow przez wiezy rodzinne, stad tez musza inaczej funkcjonowac.

Nie sa lepsi od tych z polnocy, ale na pewno nie gorsi.

Wladza i jej bliskosc deprawuja, i widac to wyraznie w Pekinie - niestety...

Co do rzadzenia, to sam napisales, ze:

Cytuj
cała reszta to mali ludzie, pospólstwo, które nie postrzega ważnych spraw, tylko goni za pieniądzem i nie nadaje się do rządzenia takim wielkim krajem

 

Stad moje nawiazanie do ilosci Pekinczykow w rzadzie.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #11 dnia: 6 Paź 2008, 20:07 »
pewnie mocno generalizując można napisać, że w ogóle Chińczycy to mali ludzie...z tym, że generalnie, takie mam doświadczenie, że to Szanghajczyków postrzega się jako największych dusigroszy i skąpców - tak przynajmniej to wygląda z perspektywy innych Chińczyków -
czy są lepsi czy gorsi od tych z północny to pewnie trudno ocenić.... Jednak jak pogadasz w Pekinie z Chińczykiem to przede wszystkim padają pytania natury politycznej - czyli jak upadł komunizm i jak przebiega transformacja a Szanghajczycy nie pytają o takie sprawy, raczej robią biznes.
Pewnie, że władza deprawuje....ale wolne strefy ekonomiczne też...

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #12 dnia: 7 Paź 2008, 03:13 »
jak pogadasz w Pekinie z Chińczykiem to przede wszystkim padają pytania natury politycznej - czyli jak upadł komunizm i jak przebiega transformacja a Szanghajczycy nie pytają o takie sprawy, raczej robią biznes.


Trafiles w sedno - to wlasnie mialem na mysli piszac o pustoslowiu Pekinczykow. 侃, w tym sa najlepsi, a kazde slowo bedzie dowodem ich nieprzecietnej erudycji i wiedzy, i zawieralo niezwykle trafne spostrzezenia na wszelkie omawiane tematy, szczegolnie te dotyczace wielkiej polityki... ;D

Shanghajczyk w tym czasie sprzeda kilkanascie paczek papierosow albo zalatwi jakis biznes - zrobi cos konkretnego i realnego.

Tu klania sie podpis przy Twoim nicku...

Cytuj
Pewnie, że władza deprawuje....ale wolne strefy ekonomiczne też...


Jasne, ale Shanghai nigdy specjalna strefa ekonomiczna nie byl.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #13 dnia: 7 Paź 2008, 15:00 »
Szanghaj jako taki nie, ale Pudong to zdaje się jak najbardziej.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: my country and my people
« Odpowiedź #14 dnia: 7 Paź 2008, 18:07 »
Songjiang, stanowiący administracyjnie część Szanghaju, chyba też.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.101 sekund z 23 zapytaniami.