Autor Wątek: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast  (Przeczytany 11012 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Wrz 2008, 18:35 »
wielkie dzięki! teraz pozostaje jeszcze ustalenie szczegółów odnośnie tego forum. Może dr Sie-Grabowski coś wie na ten temat (brał udział?)? Należałoby wywołać warszawskich sinologów, żeby wybadali sprawę :)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Wrz 2008, 19:35 »
Jesli chodzi o forum, to moze latwiej bedzie Ci skontaktowac sie z wymienionym w artykule prof. Li Shuxiao:

黑龙江省社会科学院犹太研究中心
李述笑 副主任 研究员
哈尔滨市道里区友谊路501号
邮编:150018
电话/传真:0086-0451-86497956
电子信箱:LSX111@Hotmail.com

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Wrz 2008, 19:46 »
w wolnej chwili postaram się z nim skontaktować.
Kurcze, jak Ty to robisz? ;)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #18 dnia: 27 Wrz 2008, 04:31 »
Wlodek, prosta sprawa:

www.baidu.com

Daj znac, jak zdecydujesz sie kontaktowac z Li Shuxiao. Jesli napotkasz jakies problemy albo nie otrzymasz odpowiedzi na email, to moge od niego przedzwonic i pogonic... ;)

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #19 dnia: 27 Wrz 2008, 11:29 »
niebieska łapa rządzi :)
Kontakt zachowałem, skontaktuję się na pewno, choć dopiero za jakiś czas. Postaram się wykorzystać guanxi w 社会科学院. Tak się składa, że dobrze znam Centrum Studiów Żydowskich w Jinanie, więc to pewnie jest jakiś ich znajomy, a jak wiadomo lepiej tak to załatwić niż uderzać prosto 'z ulicy' ;)
W każdym razie warto jakoś tę sprawę popychać.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Wrz 2008, 12:19 »
Decyzja kiedy, jaki przez kogo nalezy do Ciebie. Podalem Ci dane kontaktowe, sam zdecydujesz czy i jak je wykorzystac. Ja sie zwykle nie certole i nie szukam na sile kontaktow przez znajomych, pukam do drzwi, przedstawiam sie, rozmawiam.

Jak rozumiem, Lu Shuxiao to nie zaden nadmuchany 避孕套干部 tylko naukowiec, czlowiek zajmujacy sie badaniem starego Harbinu ze szczegolnym uwzglednieniem populacji zydowskiej. Ma na koncie sporo ksiazek o charakterze popularno-naukowym, organizowal spotkania zydowskich Harbinczykow.

Doradzam rowniez kontakt z Zeng, to dziennikarka oddana sprawie starego Harbinu, miala kontakt z wieloma cudzoziemskimi mieszkancami miasta, ktorzy juz odeszli, ma najprawdopodobniej niezla kolekcje zdjec i starych dokumentow.

Wszystko w Twoich rekach.

A poza tym wszystkim w ChRL zycze milych wakacji z okazji 1.10. Ja jutro jade w gory... ;D

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #21 dnia: 27 Wrz 2008, 21:31 »
Miłego wyjazdu w takim razie.
Ja akurat zawalony jestem robotą (pisanie dr), który nie ma nic wspólnego z harbińską historią, stąd to ociąganie.
Mam nadzieję, że kiedyś uda się z tego zrobić jakiś projekt badawczy, którego owocem byłaby porządna publikacja. Może wspólnymi siłami z kolegami z forum? Wojtek, optujesz? ;)
Co do uderzania prosto z ulicy, ma to sens kiedy chce się zadowolić zwykłą ludzką ciekawość. Jeśli planuje się coś poważniejszego, warto poszukać guanxi, żeby przekonać o tym, że jest się kimś z wewnątrz tzw. sfery naukowej. Prof Li jak sam napisałeś jest znanym naukowcem, pewnie ma mnóstwo projektów i stąd może nie mieć czasu na zajmowanie się kimś zupełnie obcym (a jakieś małe polecenie ten dystans już zmniejsza). Tak wynika z moich dotychczasowych doświadczeń w kontaktach z chińskimi naukowcami.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #22 dnia: 29 Wrz 2008, 12:59 »
Mam nadzieję, że kiedyś uda się z tego zrobić jakiś projekt badawczy, którego owocem byłaby porządna publikacja. Może wspólnymi siłami z kolegami z forum? Wojtek, optujesz? ;)


Dzięki za zaproszenie, ale ja niestety historykiem nie jestem, więc obawiam się, że merytorycznie na niewiele bym się przydał... Zawsze jestem jednak gotów wspierać dobre i ważne projekty tak, jak jestem w stanie (a w tym wypadku to miałbym nawet pewien pomysł, jak taką rzecz wesprzeć poprzez pewne guanxi...).

Napisz, Włodku, jak najszybciej doktorat, a monografia o harbińczykach byłaby jak znalazł na "halibutację" (jak mawia mój Mistrz i przy okazji promotor). W końcu "halibutacja" ma być "znaczącym wkładem... i tak dalej, bla bla bla bla" - rzecz o harbińczykach na solidnym materiale źródłowym, pewnie z niepublikowanymi dotąd dokumentami (bo takie by się, nie wątpię, znalazły), osadzona w fascynującym kontekście ścierania się w Mandżurii upadających i rosnących potęg - hmmm, paluszki lizać (tzn. ślinić przy przewracaniu kartek ;-) )
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #23 dnia: 29 Wrz 2008, 17:48 »
Wojtku, wielkie muchas gracias za chęć podzielenia się guanxi :) co do halibutacji, to jest to pieśń bardzo odległej przyszłości, a może nawet alternatywnej rzeczywistości. Nie wiem czy chciałbym psuć sobie przyjemność pisząc takie coś pod sztywne wymogi hab (jestem za zniesieniem tego czegoś btw).
Na pewno taka praca musi powstać, ale sam nie wiem czy dam radę.
pozdrowienia!
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Wrz 2008, 16:12 »
Wojtku, wielkie muchas gracias za chęć podzielenia się guanxi :) co do halibutacji, to jest to pieśń bardzo odległej przyszłości, a może nawet alternatywnej rzeczywistości. Nie wiem czy chciałbym psuć sobie przyjemność pisząc takie coś pod sztywne wymogi hab (jestem za zniesieniem tego czegoś btw).


Może dożyjemy zniesienia halibutacji, a może i nie dożyjemy... W każdym razie lepiej będzie walczyć z tą instytucją mając ten etap zaliczony, bo wtedy nikt nie zarzuci, że się wzywa do likwidacji halibutacji, bo się samemu nie ma ;-)

Na pewno taka praca musi powstać, ale sam nie wiem czy dam radę.
pozdrowienia!


Dasz, dasz, to tylko kwestia motywacji (z tą, przyznaję, bywa różnie). Może umówimy się, że jak napiszesz monografię o harbińczykach, to my sinolodzy wydamy słownik chińsko-polski ;-) Taki obopólnie motywujący układ pro publico bono ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #25 dnia: 1 Paź 2008, 19:52 »
Może umówimy się, że jak napiszesz monografię o harbińczykach, to my sinolodzy wydamy słownik chińsko-polski ;-) Taki obopólnie motywujący układ pro publico bono ;-)


nie nie, na taki deal to raczej nie pójdę. >:D Czemu odpowiedzialność za lenistwo polskich sinologów w ostatnich kilkudziesięciu latach mam ponosić ja? Transakcja wiązana więc nie wchodzi w rachubę. Bardziej potrzeba jednak słownika  :P
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 199
  • 少说空话多干实事
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #26 dnia: 8 Paź 2008, 21:39 »
nawiązując do kwestii cukrowni - też nie słodzę, ale chyba byli to Polacy chyba z Lublina lub okolic - jak trafię jakieś szczegóły dam znać.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 199
  • 少说空话多干实事
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #27 dnia: 9 Paź 2008, 20:43 »
ciekawy link: mapy topograficzne Dongbeiu na Univ w Texasie - dobra strona z mapami (swoją drogą)
http://www.lib.utexas.edu/maps/ams/manchuria/

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Lis 2008, 19:13 »
Drodzy moi, pozwolę sobie odświeżyć wątek, a to zważywszy na pewne rewelacyjne wieści.

Otóż w weekend skontaktowała się ze mną Pani Beata (na razie nie podaję nazwiska, nie otrzymałem takiego pozwolenia). Otóż trafiła przypadkiem na nasze forum i na ten wątek, po czym niezwłocznie postanowiła się w tej sprawie odezwać. A konkretnie w sprawie pana Edwarda Stokalskiego (pierwszą rzeczą było sprostowanie jego imienia), który był jej, jeśli dobrze zapamiętałem, wujkiem.

Po pierwsze - nie mieszkał w Szczecinie, tylko w Warszawie. Po drugie - i najważniejsze dla nas tutaj - nie był wcale ostatnią osobą z Harbinu, która mogłaby dać świadectwo tamtych czasów! Wciąż żyje, choć jest już w wieku zaawansowanym, ale ma się dobrze, i mieszka w Warszawie ciocia Pani Beaty (chyba żona pana Edwarda? - nie jestem pewien), która ten kawał życia w Harbinie spędziła wspólnie z Edwardem Stokalskim.

I, moi drodzy, ciocia ta właśnie jest chyba ostatnim świadkiem tych czasów. Posiada ona całe mnóstwo zdjęć i najprzeróżniejszych innych materiałów, a co najważniejsze - całą masę wspomnień (także właśnie z okresu Rewolucji Kulturalnej!), o których mogłaby opowiedzieć.

Przeprowadziłem z Panią Beatą dość długą rozmowę telefoniczną, podczas której wyjaśniła mi kilka ogólnych rzeczy, ale przede wszystkim zaproponowała spotkanie z ciocią i jej dziećmi, zaoferowała pomoc, dostęp do zbioru fotografii i materiałów i tak dalej, i tak dalej. Uważa, że jej obowiązkiem jest umożliwienie przekazania wspomnień cioci tym zainteresowanym, którzy będą potrafili zrobić z nich odpowiedni użytek i nie pozwolić im zaginąć w mrokach niepamięci i przeszłości. Dlatego ucieszyła się, że znalazła grupę ludzi zajmujących się tym tematem.

Pani Beata również mieszka w Warszawie. Zostawiła mi swój numer telefonu i zaoferowała pomoc.

Ja osobiście jestem zachwycony, nie spodziewałem się tego. To jest jedyna i niepowtarzalna okazja! Dlatego chciałbym w najbliższych tygodniach skontaktować się z Panią Beatą, a następnie spotkać się z jej ciocią i przyjąć każdą tak uprzejmie oferowaną pomoc i to właśnie proponuję tutaj także Wam. Niewybaczalnym grzechem byłoby nie zrobić tego. Ale jest jeden ból... Jestem co prawda (prawie) sinologiem-historykiem, ale temat Harbinu i tamtejszej polonii nigdy nie leżał w obrębie moich zainteresowań, dlatego moja wiedza na tym polu jest, delikatnie mówiąc, szczątkowa. I boję się, że nie mam możliwości i sam nie byłbym w stanie w pełni skorzystać z tego niesamowitego dobrodziejstwa.

Czy ktoś z Was, kto zna się lepiej i wie więcej, jest zatem chętny do spotkania (albo kilku spotkań)? A nawet jeśli więcej nie wie i nie zna się lepiej, to każda głowa jest ważna.

Wykorzystajmy tę niesamowitą okazję!

---
PS: Wybaczcie, że co chwila pojawiają się w mojej wypowiedzi frazy typu "nie jestem pewien" czy "chyba", ale tak się fatalnie złożyło, że kiedy Pani Beata zadzwoniła, byłem akurat w jakimś głupim centrum handlowym, gdzie, jak wiadomo, szum, krzyki, muzyka i inne przeszkadzajki. Zanim się wytoczyłem, minęło trochę czasu, a w nim nie zawsze udawało mi się wszystko dosłyszeć czy zrozumieć. Ale najważniejszy jest kontakt.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Harbin - najbardziej polskie z chińskich miast
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Lis 2008, 19:41 »
To naprawdę rewelacyjna wiadomość. Ja oczywiście byłbym zainteresowany. Ponieważ od dłuższego czasu na różnych forach sygnalizuję swoje zainteresowanie sprawą harbińską zwracają się do mnie czasem ludzie z jakimiś związkami rodzinnymi z tym miastem. Ok. 1,5 miesiąca temu dostałem np. maila od pewnej pani z Kanady, której mąż jest prawnukiem założycielki Gospody Polskiej w Harbinie. Mam nadzieję, że będę mógł liczyć na wsparcie kolegów lub koleżanek z forum (mój doktorat powinien przyspieszyć gwałtownie, ale sprawa harbińska nie powinna być odkładana na przyszłość).

Jeszcze jako wyjaśnienie - trop szczeciński w biografii Pana Stokalskiego pojawił się u mnie po informacji od amb. Góralczyka. Co do imienia to już wcześniej doszliśmy tu do prawdy (zresztą z chińskiego artykułu zalinkowanego przez YLK)

No i oczywiście artykuł prostuje, że Stokalski miał na imię Edward, nie Marian jak napisałem wcześniej. Jakoś musiało mi się z imieniem jego matki pokręcić.

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.075 sekund z 19 zapytaniami.