Autor Wątek: Przybieranie chińskich imion  (Przeczytany 2866 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Przybieranie chińskich imion
« dnia: 21 Paź 2008, 14:10 »
Takie mam pytanko do innych forumowiczów.

U nas na uniwersytecie obcokrajowcy (poza tymi, których nazwiska da się "przetłumaczyć", czyli Japończycy, albo Koreańczycy), uczący się kantońskiego, albo mandaryńskiego dostają imiona, bo łatwiej wymówić... no i lepiej brzmią...

我姓Brzęczyszczykiewicz名Grzegor z.

Nie wiem, czy tak jest na polskim uniwersytetach, ale jeśli nawet jeśli nie tak samo, to pewnie niektórzy sobie i tak jakieś tam imiona wybierają, ot z czystej pasji.

Po tym wstępie moje pytanie:

Szukacie fonetycznych podobieństw, np. 安拿, jako Anna, czy raczej nadajecie sobie prawdziwie chińsko brzmiące imiona, wynikające z dobrej wróżby/cech charakteru/inne powody?

Ja sama chińskie nazwisko mam 100% chińskie, to znaczy nie bazujące w żadnym razie na polskim. Jestem osobą cichą i spokojną, stąd 寧 do mnie pasuje, a dziewczynkom często nadaje się takie zdublowane imiona (美美,欣欣), stąd i u mnie też taki dubel.
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #1 dnia: 21 Paź 2008, 18:53 »
Praktycznie każdy, kto uczy się chińskiego lub trafia na dłużej do Chin ma chińskie imię - wynika to nie tylko ze względów "artykulacyjnych" (tzn. żeby Chińczykom było łatwiej wymówić), ale i z przyczyn bardziej poważnych: na większości legitymacji, identyfikatorów itp. nie da się technicznie wpisać zagranicznego imienia i nazwiska, bo najczęściej... nie ma na to miejsca (tak często też jest ze wszelkiego rodzaju formularzami - kratki na imię i nazwisko są po prostu za małe).

Szkoły wybierania chińskich imion (a często imion i nazwisk) są różne.

Ja osobiście najbardziej lubię autentycznie brzmiące imiona i nazwiska, a więc kombinację jednego z chińskich nazwisk (można wybrać coś, co przypomina brzmieniem początek oryginalnego nazwiska - ja takie właśnie mam) plus jedno- lub dwusylabowego imienia zgodnego z chińskimi konwencjami (które też może jakoś tam fonetycznie nawiązywać do oryginalnego imienia).

Nie podobają mi się twory w rodzaju 安娜, 马克, a robiony na siłę siedmio-, ośmio- czy nawet dziesięcioznakowy zapis pełnego brzmienia zagranicznego imienia i nazwiska to już groza: paskudnie brzmi, jeszcze gorzej wygląda i nie da się nigdzie wpisać, bo najczęściej jest - jak Bóg przykazał - miejsce na maksimum cztery znaki (zakładając rzadkie połączenie dwuznakowego nazwiska z dwuznakowym imieniem).

No ale o gustach się nie dyskutuje, więc nikogo nie potępiam ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #2 dnia: 21 Paź 2008, 18:58 »
no ja mam taki sam twór, już od 10 lat trzymam to chińskie alter ego ;)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #3 dnia: 21 Paź 2008, 20:22 »
Ja również zawsze wolałem przybrane starannie imię, niż jakąś tam fonetyczną zabawę.

Właściwie moje imię chińskie wybrałem już na pierwszym roku studiów, sinologiczny nasz guru dr Sie-Grabowski wyłożył nam zasady, pomagał w doborze, komentował i doradzał. Niektórzy poszli na łatwiznę i wzięli, co im sam jakoś tam zaproponował, inni przysiedli. Ja przysiadłem i szukałem po nocach odpowiednich znaków, zawierających odpowiednie elementy, a nie zawierających nieodpowiednich, a także z określoną ściśle liczbą kresek.

Efekt jest, jaki jest, Chińczycy zwykle się ze mnie śmieją, ponieważ, co wiem dopiero teraz, na pierwszym roku nie sposób było to wiedzieć, imię to pasuje trochę bardziej kobiecie :) A konkretnie jeden jego znak, drugi za to jest już dość męski. W dodatku moje imię samo w sobie ma znaczenie, które wyjątkowo przypadło mi do gustu :)

Inna ciekawa rzecz to to, że to zwykle Chińczycy z ChRL się uśmiechają i biorą mnie za dziewczynę (jeśli jeszcze nie znają), tak na przykład postąpiła wykładowczyni na uniwerku w Wuhanie, ponieważ spodziewała się zobaczyć białogłowę, a nie wdałego młodzieńca :) Tajwańczykom dla odmiany imię zwykle bardzo się podoba i aż takich płciowych konotacji nie dostrzegają. Ciekawe.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline hxx

  • Chłop
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 26
  • Skąd: 厦门
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Paź 2008, 07:37 »
mi imię wybierał parę lat temu Gao laoshi, też poważany wśród studentów UW, ale raczej z innych powodów ;)
何敏- nie ma nic wspólnego z moim polskim imieniem i nazwiskiem i bardzo dobrze. przynajmniej nie widać na pierwszy rzut oka, że jakiś 老外, którego można z góry olać przy załatwianiu spraw.
całkiem mi się podoba, bo jest krótkie i malo problematyczne. i chyba dobrze dobrane, sądząc po reakcjach Chińczyków. mam tylko  nadzieję, że nie jest jakieś..męskie :)

Offline krepa

  • Chłop
  • Dołączył: 19 Paź 2008
  • Wiadomości: 27
  • Skąd: Poznań
  • 高雄市
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Paź 2008, 11:44 »
A czy to nie jest trochę tak, że chińczycy nadają imiona w zależności od okoliczności?
Pozdrawiam

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Paź 2008, 04:33 »
A czy to nie jest trochę tak, że chińczycy nadają imiona w zależności od okoliczności?


Owszem, przy czym głównym czynnikiem jest to, czy im się chce, czy nie bardzo. Moje chińskie imię i nazwisko wymyślane było przez dwie chińskie nauczycielki, które bardzo starały się połączyć nawiązanie fonetyczne do oryginalnego imienia i nazwiska z prawdziwie chińskim charakterem nowotworu.

Jak się Chińczykom nie chce wysilać, to kończy człowiek z jakimś onomastycznym potworkiem.

Ja ostatnio musiałem się ostro wykłócać w "danwei'u", żeby mi nie zastępowali pięknego chińskiego imienia i nazwiska koszmarnym "zapisem fonetycznym" polskiego oryginału złożonym z siedmiu (brzydkich i nie pasujących do imion) znaków. Sukces niestety połowiczny ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Paź 2008, 21:49 »
Ja ostatnio musiałem się ostro wykłócać w "danwei'u", żeby mi nie zastępowali pięknego chińskiego imienia i nazwiska koszmarnym "zapisem fonetycznym" polskiego oryginału złożonym z siedmiu (brzydkich i nie pasujących do imion) znaków.

Łoj, a czemuż to? Nigdy nie spotkałem się z jakimkolwiek problemem i przeszkodą w używaniu mojego chińskiego imienia w Chinach. No chyba że to jakieś nadzwyczajnej wagi sprawy załatwiałeś w rzeczonym danweiu :)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Paź 2008, 03:37 »
Łoj, a czemuż to? Nigdy nie spotkałem się z jakimkolwiek problemem i przeszkodą w używaniu mojego chińskiego imienia w Chinach. No chyba że to jakieś nadzwyczajnej wagi sprawy załatwiałeś w rzeczonym danweiu :)


Gdybym widział jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie dla zastępowania mojego używanego od 7 lat chińskiego imienia i nazwiska (które widnieje na różnych dyplomach itp. dokumentach), to bym nie robił awantury... stąd na pytanie "czemuż to?" odpowiedzieć, niestety, nie potrafię. Nadzwyczajna sprawa polegała na podpisywaniu umowy o pracę - znalazło się w niej oczywiście moje polskie imię i nazwisko oraz nr paszportu itp. (a zatem dane pozwalające jednoznacznie mnie zidentyfikować), więc w tym wypadku (jak zresztą w każdym) chińskie imię i nazwisko pełni jedynie rolę pomocniczą i z prawnego punktu widzenia nie ma tak naprawdę znaczenia - tym bardziej wkurzył mnie upór pani z działu personalnego, której nie dało się wytłumaczyć, że moje chińskie imię i nazwisko jest w kartotece Biura Bezpieczeństwa Publicznego, na wszystkich wnioskach o chińskie wizy składanych przeze mnie, na co najmniej 3 dyplomach/zaświadczeniach z chińskich uczelni, na karcie czytelnika Biblioteki Narodowej itd. itd., może zatem z powodzeniem być na mojej umowie i na kolejnym wniosku do Biura Bezp. Publicznego o pozwolenie na pobyt, a nawet powinno, żeby był porządek jakiś i żeby się nie zrobiło 乱. Jak zwykle argumenty w rodzaju racjonalno-abstrakcyjno-systemowych były grochem rzucanym o ścianę, a że nie chciało mi się krzyczeć, na umowie zostało paskudztwo :-(
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #9 dnia: 7 Lis 2008, 18:58 »
Moje chińskie imię i nazwisko (孙文贵) zostało wybrane przy pomocy dr Sie-Grabowskiego, podobnie jak w przypadku Cesarza. Tyle, że mi nie chciało się siedzieć po nocach, dlatego imię zasugerował dr Grabowski, po tym jak sam wybrałem nazwisko (musiało pasować do horoskopu urodzeniowego itp.). Efekt jest taki, że mam (podobno) bardzo chińskobrzmiące imię... tyle, że typowe dla ludzi starszych ode mnie o jakieś 40 lat ;) Chińczycy nie mogą też dojść do porozumienia w kwestii jak je zdrabniać, jedni mówią 文文, inni 阿贵. Osobiście wolę drugie.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #10 dnia: 22 Sty 2010, 21:05 »
Ja tam nazywałem się na uczelni w Wuhanie 柯凯明, dostałem to jeszcze od tajwańskiej doktorantki na socjologii UW, ale ostatnimi czasy używam 柯毛多, albo samego 毛多 ;-) Bawi to prawie wszystkich Chińczyków, którzy pytają się skąd takie imię, a ja na to, 因为我身上的毛很多,呵呵

Offline Mulan

  • Chłop
  • Dołączył: 19 Sie 2011
  • Wiadomości: 38
  • Skąd: Wrocław
    • Liu Mulan Blog
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Sie 2011, 14:20 »
Trochę odgrzebię wątek ;), powiedzccie mi czy przybranie imienia  i nazwiska dziewczyny z baśni chińskiej będzie wporządku?
Chodzi mi konkretnie o Hua Mulan.
Blog o Chinach, po prostu... liu-mulan.blogspot.com

Offline achinger

  • Gubernator
  • *****
  • Dołączył: 3 Wrz 2008
  • Wiadomości: 191
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Sie 2011, 09:56 »
Sam nie wiedziałem, ale popytałem i znajomi chińczycy raczej odradzaja przybieranie pelnego imienia Hua Mulan; w ostatecznosci stwierdzili, ze samo Mulan moze byc, ale nazwisko to juz sobie zmien  ;)

Brak jakiegokolwiek uzasadnienia, ale przypuszczam, ze przez analogie mozesz sama dojsc do wniosku, ze to troche smiesznie brzmi, np. gdyby przyjechal Chinczyk do Polski uczyc sie jezyka i nazwal sie Zawisza Czarny (z doswiadczenia akurat wiem, ze Chinczycy czasami przybieraja takie imiona, ze glowa boli hehe). Mialem kiedys uczniow, ktorzy nazywali sie Spider i Angel  ???

Offline Mulan

  • Chłop
  • Dołączył: 19 Sie 2011
  • Wiadomości: 38
  • Skąd: Wrocław
    • Liu Mulan Blog
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #13 dnia: 25 Sie 2011, 12:05 »
Dzięki za info, tak właśnie myślałam wiadomo jednak lepiej się upewnić.

Podoba mi się np Liu Mulan pisownia chińska jak się nie mylę to 刘木兰
Blog o Chinach, po prostu... liu-mulan.blogspot.com

Offline achinger

  • Gubernator
  • *****
  • Dołączył: 3 Wrz 2008
  • Wiadomości: 191
Odp: Przybieranie chińskich imion
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Sie 2011, 22:39 »
Jeżeli zastanawiasz sie nad imieniem to warto jeszcze wziac pod uwage brzmienie twojego polskiego imienia i nazwiska. Oczywiscie jest tu duza dowolnosc i nie ma to wlasciwie znaczenia formalnego.

Na poczatku fascynacji danym krajem, kazdy chce wiedziec jak moglby sie nazywac w danym jezyku, takie drugie ja jest potrzebne do okreslenia swojej tozsamosci w danym kregu kulturowym. Ja na przyklad mialem kilka imion chinskich zanim wreszcie pozostalem przy najbardziej pragmatycznym rozwiazaniu czyli transkrypcji polskiego imienia Krzysztof na Kelisi (克里斯). To jest taki standardzik dla wszystkich języków dla imienia Christoph(er).

P.S. Prawdopodobnie kazde inne niz Hua Mulan bedzie lepsze, wiec i Liu jest OK.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.073 sekund z 24 zapytaniami.