Autor Wątek: Lecę do Chin !  (Przeczytany 434 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dib0n

  • Chłop
  • Dołączył: 16 Paź 2011
  • Wiadomości: 4
Lecę do Chin !
« dnia: 21 Gru 2011, 23:55 »
Witam Serdecznie :) !

Stało się ! Już w ten Piątek lecę do Chin,a mianowicie do miasta Guangzhou. Macie jakieś wskazówki na co uważać ? Czego unikać ? O czym nie zapominać :) ?

Na chwile obecną wiem, że mam schować pieniądze w dobrze ukrytym miejscu. Skserowałem swój paszport+wizę.Zapakowałem już tabletki przeciwbólowe oraz... te do walki z biegunką  ;D To raczej tyle.

Z góry dziękuję za wasze rady i wskazówki :)

Offline achinger

  • Gubernator
  • *****
  • Dołączył: 3 Wrz 2008
  • Wiadomości: 211
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Gru 2011, 01:29 »
Wygląda na to, że jesteś zwarty i gotowy do zmierzenia się z Chinami :P Jeżeli jedziesz do Kantonu, a do tej pory urzyłeś się mandaryńsiego to prawdopodobnie to bedzie na poczatku twoj najwiekszy problem.

Uwazan przechodzac przez ulice, tu wiekszy zawsze ma pierwszenstwo, a dostosowywanie sie do sygnalizacji swietlnej nie jest powszechnym zachowaniem. Przy skrecie w prawo w Chinach zawsze jest zielone wiec jak przechodzisz przez ulice majac zielone to patrz w lewo. Poza tym Chinczycy nie zaterzymuja sie zeby kogos przepuscic/ustapic. Najwyzej zwolnia, zjada na drugi pas (czasami pod prad) ale beda caly czas jechac.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Gru 2011, 17:27 »
[...]
Uwazan przechodzac przez ulice, tu wiekszy zawsze ma pierwszenstwo, a dostosowywanie sie do sygnalizacji swietlnej nie jest powszechnym zachowaniem. Przy skrecie w prawo w Chinach zawsze jest zielone wiec jak przechodzisz przez ulice majac zielone to patrz w lewo. Poza tym Chinczycy nie zaterzymuja sie zeby kogos przepuscic/ustapic. Najwyzej zwolnia, zjada na drugi pas (czasami pod prad) ale beda caly czas jechac.


Ja w Wuhanie wymuszałem na nich zatrzymywanie się ;) No ale jeżdżą dziko, w Warszawie jest dla nich bardzo kulturalny ruch uliczny.

Offline boyang

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 58
  • 子曰:知之为知之不知为不知是知也
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Gru 2011, 21:48 »
Ja w Wuhanie wymuszałem na nich zatrzymywanie się ;)


Też miałem na początku taki buntowniczy okres ;) , dopóki nie potracił mnie jeden Pekińczyk - całe szczęście skończyło się tylko na otarciach :P W każdym razie najlepsze i najbardziej bezpieczne jest jednak według mnie stopniowe 入乡随俗 - idź wolno, patrz w lewo i dotrzymuj kroku Chińczykom ;)

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Gru 2011, 23:10 »
Ja w Wuhanie wymuszałem na nich zatrzymywanie się ;)


Też miałem na początku taki buntowniczy okres ;) , dopóki nie potracił mnie jeden Pekińczyk - całe szczęście skończyło się tylko na otarciach :P W każdym razie najlepsze i najbardziej bezpieczne jest jednak według mnie stopniowe 入乡随俗 - idź wolno, patrz w lewo i dotrzymuj kroku Chińczykom ;)


Mnie takiej buty uczyła koleżanka w Shanghaju, mówiła, że to właśnie 入乡随俗,呵呵、

Offline boyang

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 58
  • 子曰:知之为知之不知为不知是知也
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Gru 2011, 12:39 »
Cytuj
Mnie takiej buty uczyła koleżanka w Shanghaju, mówiła, że to właśnie 入乡随俗,呵呵


Widocznie Południowcy za kierownicą są mniej porywczy i można sobie na to pozwolić bez uszczerbku na zdrowiu :P  Najważniejsze to po prostu robić to co w danej sytuacji robią lokalsi  ;)

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Lecę do Chin !
« Odpowiedź #6 dnia: 8 Sty 2012, 23:48 »
Cytuj
Mnie takiej buty uczyła koleżanka w Shanghaju, mówiła, że to właśnie 入乡随俗,呵呵


Widocznie Południowcy za kierownicą są mniej porywczy i można sobie na to pozwolić bez uszczerbku na zdrowiu :P  Najważniejsze to po prostu robić to co w danej sytuacji robią lokalsi  ;)


Hmm, nie pamiętam, żeby na Południu ktoś sobie zasłaniał numer rejestracyjny samochodu płytami CD, tak jak to robili nagminnie kierowcy w zachodnim Shandongu, więc może rzeczywiście jest to różnica pomiędzy stylem kierowania ;)
Ale jak stali w korku i blokowali przejście dla pieszych, i jeszcze pchali się przez nie na rowerach i skuterach, to można było posłuchać polskich przekleństw na chińskiej ulicy, a czasem nawet chińskich odnośnie matek użytkowników pojazdów.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.066 sekund z 19 zapytaniami.