Możecie mnie skrytykować, jeżeli uznacie, że było to zbyt upierdliwe, ale właśnie zadzwoniłem do Ministerstwa Finansów, gdzie przełączano mnie 5 razy... Każdej z urzędniczek próbowałem wytłumaczyć, że jest firma, która rzekomo współpracuje z MF i chciałbym ten fakt potwierdzić. Żadna z przemiłych Pań tego faktu nie potwierdziła, a urzędniczka odpowiedzialna za Dział Prawny w MF powiedziała, że MF nie ma możliwości współpracy/partnerstwa z żadnymi firmami.
Wiem skąd bierze się ta niesamowita chęć do powoływania się na najwyższych przedstawicieli władzy państwowej. Np. Pye (1982) w Chinese Commercial Negotiation Style lub Fang (2006) w Negotiation: The Chinese Style rozprawiali o tym, jak to trzeba pokazać tzw. plecy u najwyższych władz, aby coś osiągnąć/załatwić. O ile na rynku chińskim ta strategia się sprawdza, to na polskojęzycznej stronie internetowej faktycznie brzmi to jak mitomania...