A mógłbyś coś na ten temat szerzej napisać?
Ja sporo jezdzilem po mniejszych i wiekszych dziurach w Guandong.
W wielu miejscach na wsi i mniejszych miastach widac ogloszenia o ziemi na sprzedaz, ceny gruntow rolniczych od 140 yuanow za metr kwadratowy w gore.
Pamietac nalezy o ogromnej liczbie rozamitych specjalnych stref gdzie obowiazuja lokalne "specjalne" przepisy i handel gruntami kwitnie.
W niektorych z tych stref ziemia jest sprzedawana ale akt kupna czy tez uzytkowania na bardzo dlugi okres zawiera pewne konduje, ktore kupujacy musi spelnic by to prawo uzytkowania zachowac.
W naszym przypadku lat temu wiele firma kupila kawalek ziemi pod budowe fabryki ale zbudowala tylko czesc magazynowa a reszte investycji z pewnych powodow stanela (przejelismy lokalna firme w tej samej branzy).
No i kilka lat temu do drzwi zapukali goscie z tej strefy i oznajmili, ze mamy ta fabryke wybudowac albo ziemie stracimy.
Nie byla nam ta fabryka potrzebna (mielismy wystarczajaca produkcje w innej) ale po pewnych przeliczeniach okazalo sie, ze nie ma innego wyjscia i fabryka zostala wybudowana a ta przejeta zamknieta.
I nie jest to sprawa zupelnie nowa.
Jednym z ciekawszych aspektow spoleczenstwa w Kantonie jest sytuacja finansowa starszych (50+) mezczyzn niewielkiego wzrostu (tak ponizej 1.30). Otoz w czasach ich mlodosci nie mieli szans na malzenstwo z dziewczyna z miasta wiec jedynym wyborem bylo poszukanie sobie malzonki z ktorejs z okolicznych wsi.
Te malzonki zwykle posiadaly jakis tam kawalek ziemi w owych wsiach.
W miare jak miasto sie rozrastalo ten kawalek ziemi nabral bardzo wysokiej wartosci.
I mialem w pracy kilku gosci, ktorych edukacja skonczyla sie na kilku klasach lub mniej, czasem nawet nie za bardzo umiejacych pisac i czytac ale bedacych wlascicielami kilku mieszkan i sporo na tym zarabiajacych.