Nie doceniasz mas chlopskich, szczegolnie w Chinach - sledzac historie Kraju Srodka latwo zauwazyc, ze nie inteligencja, robotnicy czy arystokracja obalaly dynastie. KPCh pierwotnie probowala wykorzystac robotnikow do przeprowadzenia rewolucji, ale skonczylo sie na masakrach. A Mao bis moze sie w kazdej chwili objawic - dlaczegoz by nie? Zreszta sam zobacz, gdzie najwiecej jest okazywane w Chinach niezadowolenia, i gdzie te demonstracje przybieraja najostrzejsze formy - bo nie w miastach.
Choc robotnicy okresowi wydawac by sie mogli pierwszymi ofiarami - to wlasnie ich ochrona jest w najlepiej pojmowanym interesie panstwa, bo to wlasnie oni stanowia potencjalnie najbardziej wybuchowa czesc spoleczenstwa, najliczniejsza, najbardziej zdeterminowana. Nie sadzisz chyba, ze np. dosc ostre traktowanie przez wladze firm, ktore nie wyplacaja robotnikom okresowym wynagrodzen przed Nowym Rokiem wynika tylko z dobrej woli panstwa bioracego w obrone najslabszych?
Ludnosc w miastach bedzie placic - m.in. coraz wiecej za zywnosc. Straci na mieszkaniach (szczegolnie gdy zaczna sie pojawiac efekty polityki budowania tanich mieszkan), juz stracila na grze gieldowej, wielu potracilo oszczednosci calego zycia. Z tym wciaganiem _sie_ w "banke gieldowa" tez nie do konca tak jest - kazdy ma oszczednosci w banku, pracownicy bankow zachecali to kupowania funduszy, gazety rozpisywaly sie o doskonalym prosperowaniu gospodarki i wzroscie gospodarczym kraju. Tylko ktos gluchy i slepy stalby przy tym biernie. Nawet gdy zaczely pojawiac sie pierwsze symptomy kryzysu, to media mowily o oczekiwanej ingerencji rzadu, ktory mialby uratowac gieldy i podtrzymac ceny mieszkan. A rzad jakos sie do tego nie kwapi. Dla mnie jest to z jednej strony manipulacja, a z drugiej pewnie zaskoczenie sternikow, ktorzy nie spodziewali sie takiego obrotu spraw i wplywu globalnego kryzysu na stan gospodarki Chin.
A co do puczow, to mam wrazenie, ze czasy 军阀 byly forma rzadow junt wojskowych, choc rzeczywiscie nastapilo to wowczas, gdy wladza centralna okazala sie za slaba, by kontrolowac efektywnie kraj.