Autor Wątek: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej  (Przeczytany 1283 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline La G.I.

  • Chłop
  • Dołączył: 26 Wrz 2008
  • Wiadomości: 13
Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« dnia: 29 Wrz 2008, 17:18 »
tu link do całego artykułu-> http://wyborcza.pl/1,76498,5740114,Ameryka_i_tak_bedzie_najsilniejsza.html

A to najbardziej nas interesujący fragment:

"...by określić przyszłość USA - i Europy - musimy wiedzieć jeszcze, jak wypadną one w konkurencji z innymi mocarstwami. Może Komunistyczna Partia Chin utrzyma się u władzy, może upadnie - duże trzęsienie ziemi w Pekinie wystarczyłoby do wyzwolenia nagromadzonego przez dziesięciolecia niezadowolenia - a może zreformuje się demokratycznie, przegrywając wybory po to, żeby jak Kuomintang na Tajwanie wygrać je naprawdę? To warunek prześcignięcia przez Chiny USA - modernizujący się, demokratyczny i stabilny kraj z 1,3-1,5 mld mieszkańców przewyższy w każdej dziedzinie mniejszego konkurenta. Dalsze rządy komunistów zaowocują natomiast kolejnymi błędami, bo popełnia je każda dyktatura, poczynając od monstrualnych strat kapitałowych - w każdej chińskiej prowincji i w setkach mniejszych jednostek administracyjnych realizuje się na mniejszą skalę megalomanię rządu centralnego: elektrownia wodna na rzece Jangcy, z której prąd nigdy nie zrekompensuje kosztów zatopienia tylu miast, 1142-kilometrowa wysokogórska magistrala kolejowa do Lhasy, która nigdy nie przyniesie zwrotu poniesionych kosztów, igrzyska olimpijskie wymagające zamknięcia bądź przeniesienia tysięcy fabryk w próżnym wysiłku oczyszczenia zatrutego powietrza stolicy, wreszcie projekty regulacji Żółtej Rzeki w rzeczywistości pogłębiające procesy pustynnienia, imponujące siedziby partyjne oraz wystawne rezydencje lokalnych przywódców.

Całe to marnotrawstwo w połączeniu z przeinwestowaniem prywatnym redukuje zysk per saldo z kapitału, zżerając pomału realną wartość chińskich oszczędności. Oto powód, dla którego Chiny rządzone przez komunistów nie mogą liczyć na osiągnięcie koreańskiej wydajności, nie mówiąc o konkurowaniu na dłuższą metę z amerykańską innowacyjnością. Będą nadal polegały na imporcie technologii, projektów i modeli strukturalnych - dziełem zagranicznych architektów są najważniejsze olimpijskie budowle. Dzisiejsze Chiny kontynuują błyskawiczny wzrost dzięki niskim kosztom produkcji, ale tylko głupcy i autorzy pisanych na poczekaniu książek wierzą, że ten trend utrzyma się mimo rosnących kosztów."

Jak w skali mikro widzą to forumowi bywalcy Państwa Środka?

pozdr

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Wrz 2008, 01:27 »
Szopen widzi to tak: autor arykulu ma bardzo niewielkie pojecie o gospodarce w Chinach.

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Wrz 2008, 13:42 »
Z oceną Szopena wypada się zgodzić.

Jest to rzecz z gatunku bardzo popularnej publicystyki z serii "Słuchajcie, słuchajcie! Oto odkryłem wstrząsającą prawdę o Chinach i teraz powiem Wam, jak to jest naprawdę..." A potem dostajemy garść wyrwanych z kontekstu "sensacyjnych" faktów (które zna każdy, kto choćby pobieżnie śledził literaturę na temat Chin z ostatnich kilkunastu lat) i wnioski, które mają "otworzyć oczy" czytelnikowi.

A czytelnik, jeżeli do tej pory karmił się jedynie naiwnymi westchnięciami na temat tempa wzrostu chińskiej gospodarki (to jest przeciwny biegun), rzeczywiście może być zdziwiony, co nie znaczy, że dowiaduje się czegoś o rzeczywistości.

Rzeczywistość społeczno-gospodarcza i polityczna jest tak skomplikowana i zależna od tak wielu czynników (z których gros nie sposób przewidzieć), że na stawianie stanowczych prognoz ("będzie tak, a nie inaczej") pozwolić sobie może jedynie wróżka.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« Odpowiedź #3 dnia: 1 Paź 2008, 11:37 »
Nieracjonalna dyktatura, projekty architektoniczne dziełem obcych, bo Chińczycy nie dośc innowacyjni, przywoływanie wygranej KMT na Tajwanie, jako sensacyjnej wygranej zreformowanej dyktatury...
Chciałam napisać, że Polacy w swych ocenach Chin często nie potrafią oderwac się od swoich wyobrazeń o "komunizmie" przenosząc je na innych. Ale spojrzałam, kto jest autorem artykułu. E.Luttwak -  były doradca Reagana (skąd inąd urodzony w Siedmiogrodzie).

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« Odpowiedź #4 dnia: 9 Paź 2008, 14:32 »
Artykuł typowy dla Wyborczej - cieniutki jak zupka z kostki.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Całkiem zgrabny artykuł z Wybiurczej
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Paź 2008, 13:47 »
w sumie dopiero teraz przysiadłem nad tekstem:
1. albo, albo...widać, że autor ma względne pojęcie o systemach politycznych w Azji - wystarczy spojrzeć na jego skrótowe bio (nawiazując do postu xiaobaia):

Edward Luttwak (ur. w 1942) – amerykański ekonomista, strateg i historyk, były doradca prezydenta George'a Busha seniora i konsultant w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych, starszy konsultant w Centrum Analiz Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Urodzony w żydowskiej rodzinie z Arad (Rumunia), wychowywał się we Włoszech i Anglii, ukończył London School of Economics oraz Johns Hopkins University, na którym się doktoryzował.
Luttwak jest poliglotą, mówi między innymi po francusku, hebrajsku, włosku i hiszpańsku. Jest propagatorem pojęć turbokapitalizmu i geoekonomii. (cyt za wiki)

w sumie to jakiś nawoływać do zamachów stanu:)

2. Dalsze rządy komunistów zaowocują natomiast kolejnymi błędami, bo popełnia je każda dyktatura, poczynając od monstrualnych strat kapitałowych -w każdej chińskiej prowincji i w setkach mniejszych jednostek administracyjnych realizuje się na mniejszą skalę megalomanię rządu centralnego - hm...ok tylko, ze to marnotrawstwo w moim odczuciu wynika po prostu z nie tylko z wysokiego ego Chińczyków, ale z braku kontroli i nadzoru nad realizowanymi projektami - jeżeli Chiny wprowadzą odpowiednie modele zarządzania zarówno w administracji publicznej jak i biznesie to raczej się nie poskładają tak jak inne "tyranie"

3. nie mówiąc o konkurowaniu na dłuższą metę z amerykańską innowacyjnością. - no cóż czas pokaże to przecież obiegowa opinia o wszystkich Azjatach, że mając mentalność konfucjańską przywiązują zbyt dużą wagę do tego co było a nie co będzie - ale Autor chyba nie bierze pod uwagę, że V czy VI generacja chińskich liderów to już nie ten pokrój co Mao czy Deng...

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 2.767 sekund z 19 zapytaniami.