w sumie dopiero teraz przysiadłem nad tekstem:
1. albo, albo...widać, że autor ma względne pojęcie o systemach politycznych w Azji - wystarczy spojrzeć na jego skrótowe bio (nawiazując do postu xiaobaia):
Edward Luttwak (ur. w 1942) – amerykański ekonomista, strateg i historyk, były doradca prezydenta George'a Busha seniora i konsultant w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych, starszy konsultant w Centrum Analiz Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.
Urodzony w żydowskiej rodzinie z Arad (Rumunia), wychowywał się we Włoszech i Anglii, ukończył London School of Economics oraz Johns Hopkins University, na którym się doktoryzował.
Luttwak jest poliglotą, mówi między innymi po francusku, hebrajsku, włosku i hiszpańsku. Jest propagatorem pojęć turbokapitalizmu i geoekonomii. (cyt za wiki)
w sumie to jakiś nawoływać do zamachów stanu:)
2. Dalsze rządy komunistów zaowocują natomiast kolejnymi błędami, bo popełnia je każda dyktatura, poczynając od monstrualnych strat kapitałowych -w każdej chińskiej prowincji i w setkach mniejszych jednostek administracyjnych realizuje się na mniejszą skalę megalomanię rządu centralnego - hm...ok tylko, ze to marnotrawstwo w moim odczuciu wynika po prostu z nie tylko z wysokiego ego Chińczyków, ale z braku kontroli i nadzoru nad realizowanymi projektami - jeżeli Chiny wprowadzą odpowiednie modele zarządzania zarówno w administracji publicznej jak i biznesie to raczej się nie poskładają tak jak inne "tyranie"
3. nie mówiąc o konkurowaniu na dłuższą metę z amerykańską innowacyjnością. - no cóż czas pokaże to przecież obiegowa opinia o wszystkich Azjatach, że mając mentalność konfucjańską przywiązują zbyt dużą wagę do tego co było a nie co będzie - ale Autor chyba nie bierze pod uwagę, że V czy VI generacja chińskich liderów to już nie ten pokrój co Mao czy Deng...