HK, nie dla mnie do zamieszkania, betonowa dzungla, koszty zycia wymuszajace nieustanna pogon za pieniadzem,
Trzeba było pojechać na Nowe Terytoria, np. Pat Heung, albo Yuen Leng, albo którakolwiek inna wiocha między Tai Po, a Yuen Long, i zamieszkać w małym domku z czynszem 3-4000 HKD za miesiąc z dachem-tarasem na przystawkę. Prawdziwe zadupie - do najbliższego sklepu trzeba wsiąść w autobus, albo 小巴, bo dookoła to najwyżej sąsiedzi są... i bezpańskie psy się pałętają

I góry, góry, góry... no dobrze... wzgórza, ale za to dookoła

70% HK to zieleń: góry i lasy, po których można łazić. Jaka betonowa dżungla??

A żeby nie być za bardzo off-topic: a ja do Szanghaju sobie kiedyś pojadę popatrzeć i pooglądać, co tam mają
