Czy moglbys napisac o tym, a jakich miastach mieszkales/byles w Chinach? Mam wrazenie, ze w Pekinie.
Poniewaz bedac w Pekinie bylem mlodym,pieknym (choc nietak, jak Szopen...
)
Szopen byl piekny inaczej....

Co do powyzszej dyskusji.
Moja strona czterech liter.
Subiektywna oczywiscie.
Shanghaj zawsze widzialem jak typowy "odpicowany" chinski sklep na rogu, czyli sporo szkla, aluminium i polysku na zewnatrz a rudera pod tym. Mieszkancy miasta nie przyjmujacy do rzeczy istnienia swiata poza owym miastem.
Bywalem wielokrotnie, czasami na dluzej.
Pekin tez mi nigdy do gustu nie przypadl, ogromne miasto, zakorkowane od zawsze, wiatr i piasek w oczy.
Trzy razy mieszkalem.
Shenyang, miasto akuratnej wielkosci, zima ciut zimno, ciut zanieczyszczenia, ale ograniczona populacja cudzoziemcow trzymala sie razem i mieszkalo sie bardzo milo. Miasto do zycia.
Temperament ludzi z DongBej to inna sprawa.
Cztery lata studiow.
Tianjin, tez miasto do zycia, akuratnej wielkosci, zdecydowanie najbardziej bezpieczne ze wszystkich miast w Chinach, z jednej strony nazywane najwieksza wioska na swiecie, z drugiej pelne rozrywki wieczorem. Mieszkanie w miescie a praca w TEDA czasu jedna kazdego dnia kradnie wiele.
Lat chyba ze cztery tam mieszkalem.
Guangzhou, zdecydownie moj faworyt, tez miasto do zycia, nie na pokaz, zorganizowane (wbrew pozorom), praktyczne, swietna pogoda przez 11 miesiecy w roku, ludzie rozsadni, na swiat otwarci.
Prawie 5 lat.
HK, nie dla mnie do zamieszkania, betonowa dzungla, koszty zycia wymuszajace nieustanna pogon za pieniadzem, dziwne poczuciw wyzszosci w stosunku do ludzi z Mainland. Ale bardzo mile na krotkie odwiedziny.
Bardzo czesto tam bywalem, czasem chwile pomieszkujac.
Inne, gdzie nie mieszkalem, ale bywalem
Dalien, rzeczywiscie bardzo ciekawe miejsce, mniejsza i czystsza zdecydowanie wersja Shenyang, dobre miejsce do zycia. Changchun podobnie.
Harbin, od czasu przyjazdu sporej ilosci Rosjan byl przez wiele lat nieprzyjemny i niebezpieczny, ale przed tym (a moze i teraz) calkiem calkiem, zimno niestety.
Qingdao, tez ladne miejsce by pomieszkac, ciut wsiowe ale to tez ma pewien urok. Pobliskie Laixi to katastrofa.
Wuhan mi do gustu nie przypadl.
Kunming, calkiem calkiem, swietny klimat, mili ludzie.
Changsha, haos, ale da sie zyc.
Chyba na razie wystarczy.